Reklama

Aleksandra Dulkiewicz, Jacek Karnowski i Piotr Adamowicz rozmawiali w Jarosławiu o roli samorządu

Pora, aby Polska stała się krajem, w którym każdy będzie u siebie – te słowa Lecha Wałęsy napisane przed 31 laty są aktualne dziś. Przywołała je prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, która wraz prezydentem Sopotu Jackiem Karnowskim, a także posłem Piotrem Adamowiczem i poseł Pawłem Poncyliuszem byli gośćmi debaty na temat samorządu. Debata odbyła się w środę 8 lipca w sali lustrzanej Kamienicy Attavantich w Jarosławiu.

Przed debatą w Jarosławiu prezydenci Gdańska i Sopotu wraz z towarzyszącymi im parlamentarzystami odwiedzili zalane niedawno gminy w powiecie przeworskim i rzeszowskim (Jawronik Polski i Chmielnik) i przekazali im informacje o wsparciu finansowym. Gdańsk, Gdynia i Sopot przeznaczą łącznie na pomoc powodzianom z Podkarpacia 700 tys zł.  Potem goście przyjechali na jarosławski Rynek, do Kamienicy Attvantich. Jak mówił gospodarz tego spotkania, przewodniczący Rady Miasta Jarosławia Szczepan Łąka, 30 lat istnienia samorządów to czas dobrze wykorzystany. – To trzy dekady ogromnej pracy samorządowców i mieszkańców polskich regionów, miast, miasteczek i wsi. To wielka lekcja samodzielnego decydowania o najbliższym otoczeniu. Dziś stajemy jednak przed zupełnie nowymi wyzwaniami, ale w sprostaniu im na pewno pomogą nam doświadczenia trzech minionych dekad – mówił Szczepan Łąka. Podsumowaniu i określeniu tych wyzwań miała właśnie służyć debata w Jarosławiu. Prezydent Sopotu Jacek Karnowski zauważył, że świętowanie 30-lecia miało wyglądać nieco inaczej, gdyż nikt nie spodziewał się epidemii, a także takich słów jak słowa prezydenta Andrzeja Dudy, który do jednego z pytających go na spotkaniu wyborczym stwierdził, że to on dał trzynaste emerytury, a samorządy podwyższają opłaty za odbiór śmieci. – Nas jako samorządowców cieszy jednak, że po ochotniczych strażach pożarnych mamy największe zaufanie – stwierdził. – Samorząd to my wszyscy, wszyscy mieszkańcy regionu, miasta – powiedziała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Podkreśliła, że epidemia COViD-19 i powódź, która spotkała wiele samorządów, to trudny czas, ale jednocześnie czas, w którym można okazać solidarność. Przypomniała, że samorządowcy często uczą się od siebie nawzajem, a wymiana doświadczeń jest bardzo cenna. Zauważyła też, że wspomnianych przez przewodniczącego Szczepana Łąkę wyzwań jest sporo, a 4 czerwca ubiegłego roku w Gdańsku około 700 samorządowców podpisało 21 postulatów.  

Pomoc od prezydenta Warszawy 

Reklama

Szczepan Łąka pytał m.in. o zagrożenia. Burmistrz Sieniawy Adam Woś mówił, że ostatnie pięć lat nie są najlepszym okresem. – Staliśmy się wrogiem dla władzy centralnej  – podkreślił. – Bywały różne rządy, ale nie byliśmy tak źle traktowani, jak w chwili obecnej – dodał. Przywołał przykład zdalnej nauki w szkołach w czasie epidemii COVID-19. – Wielki gest ze strony rządu, dostajemy 60 tysięcy na zakup laptopów dla dzieci z ubogich rodzin. Tylko się cieszyć. Ale nie upłynęło więcej niż tydzień i dostajemy kolejne pismo z ministerstwa finansów, że o 60 tysięcy została obniżona subwencja. I prawdę mówiąc, za swoje pieniądze kupiliśmy laptopy, ale sprzedane to było propagandowo pięknie. Widzę i czuję, że samorząd umiera na naszych oczach. Krok po kroku trwa niszczenie samorządów – dodał, mówiąc, że na każdym kroku widać centralizację.  Adam Woś podkreślił, że, wszyscy samorządowcy zmagają się z tymi samymi problemami, dlatego są bliskimi sobie ludźmi. Jak powiedział, otrzymał właśnie zapewnienie od prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego  pomocy w kwocie 200 tys. zł na usuwanie skutków powodzi. – O przyszłość samorządu musimy zabiegać wszyscy, bo jeśli to pozwolimy sobie odebrać albo zniszczyć, to rzeczywiście nasza przyszłość może wyglądać nie w takich barwach, w jakich byśmy chcieli – zakończył. 

Autonomia i decyzyjność 

Reklama

Burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch przypomniał swoją pierwszą kadencję, gdy rozpoczął współpracę  i spotkania z mieszkańcami tych dzielnic. Tak zdiagnozowane zostały problemy miasta i rozpoczęto ich rozwiązywanie. Jak podkreślał, udałoby się jeszcze więcej, gdyby było więcej środków. Podał jednak przykład oświaty, która pochłania rocznie około 50 mln zł, ale tylko 28 mln pochodzi z subwencji. – Połowę budżetu oświaty musimy pokrywać my jako mieszkańcy – podkreślił. Także powołał się na przykład dotacji na komputery  i obniżonej subwencji, o czym wspominał burmistrz Sieniawy. – Podsumowując, można stwierdzić, że ważna jest autonomia finansowa i schodzenie z decyzyjnością w dół. A co do szkolnictwa, może powinno się stwierdzić, że oświata jest samorządowa, a nie rządowa? – mówił Szczepan Łąka. 

Unia daje jedenasty budżet na każde 10 

Reklama

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz zauważyła z kolei, że potrzebna jest poważna, partnerska rozmowa o samorządzie. – To, że my dokładamy do edukacji oznacza, że my chcemy dawać młodym ludziom równe szanse, a dzisiaj fakt, że każe nam się pewne rzeczy ciąć, powoduje, że ci, którzy chodzą do szkół publicznych będą mieli już na starcie mniejsze szanse. I to jest wyzwanie – mówiła. Prezydent Sopotu podkreślił rolę Unii Europejskiej. – Obliczyłem sobie, że na dziesięć lat dostajemy z Unii Europejskiej jedenasty budżet. Dzięki temu te miasta tak wyglądają – stwierdził Jacek Karnowski. On też zauważył, że bywały różne rządy i różnie się układała współpraca, ale tak złej jak z obecnym jeszcze nie było. 

Brakuje normalnej debaty 

Reklama

Poseł Piotr Adamowicz (brat zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza) przywołał słowa byłego wiceprezydenta Łodzi, który miał stwierdzić, że rząd traktuje samorządy jak bankomat. – Jest to bardzo trafne określenie – podkreślił i dodał, że obserwował od lat budżety samorządów i przez lata rośnie procentowy wkład samorządu w oświatę. O ile piętnaście lat temu w jednej złotówce w Gdańsku było 25 groszy dokładane przez miasto, to dziś to jest 50 groszy. – W Polsce brakuje nam debaty, brakuje nam normalnej rozmowy. Mamy albo kampanię wyborczą, albo ogłoszenia parafialne pana premiera i pana ministra zdrowia, potem siedzimy dwie noce i szukamy rozporządzeń i jest decyzja. Brakuje pójścia do ludzi i porozmawiania. Szkoda, że się od tej debaty odzwyczailiśmy – powiedział prezydent Sopotu Jacek Karnowski. 


Dulkiewicz: Żałuję, że nie reagowaliśmy zdecydowanie 

Reklama

Jedno z pytań z sali dotyczyło m.in. agresji słownej, z którą spotkała się prezydent Aleksandra Dulkiewicz. – Liczba obraźliwych określeń jest bardzo duża. Średnio co dwa tygodnie chodzę na komendę. Dzięki Bogu komenda miejska mieści się naprzeciwko urzędu. Mam do siebie żal o jedną rzecz. Wiele adresów, z których przychodzą maile do mnie to są adresy, z których przychodziły maile do pana prezydenta Adamowicza. Żałuję, że wtedy jako jego współpracownicy nie zareagowaliśmy bardziej zdecydowanie. Natomiast ja postawiłam sprawę jasno. Jeżeli przychodzą takie maile, komentarze, wiadomości, także listy, są one zgłaszane na policję – odpowiadała. Dodała, że więcej jest jednak wyrazów sympatii, bo – jak śpiewał Czesław Niemen – ludzi dobrej woli jest więcej. 

Kontrole i pytania o bzdurne rzeczy 

Reklama

– Jesteśmy dzisiaj postrzegani jako wrogowie systemu. Jeżeli ktokolwiek zaczyna coś znaczyć, to od razu ma problemy. Znaczyć w cudzysłowie – powiedział wójt gminy Wiązownica Marian Jerzy Ryznar. Jak podkreślił, gmina Wiązownica została uznana za gminę bogatą, którą trzeba tępić. – Szanujmy samorządowców, my nie jesteśmy przeciwnikami państwa. My to państwo trzymamy, tak jak fundamenty budynek – mówił. Jak zaznaczył, musiał zrezygnować z nauczania studentów, bo usłyszał zarzuty prokuratorskie. Mówił też, że polityka wdarła się nawet do letniskowej Radawy, gdzie zaczęła się kontrola za kontrolą służb i instytucji. – Nie możemy pracować pod presją zagrożenia sankcjami, a tak to dzisiaj wygląda – wspomniał. Marian Jerzy Ryznar mówił o tym, że jako wójt gminy jest zawsze dostępny, jego numer jest na stronie internetowej i odbiera telefony także w weekendy i dni wolne i w nocy. – Chciałbym za to troszeczkę  szacunku, a nie wzywanie i pytanie o bzdurne rzeczy – stwierdził. Dodał, że autorytet samorządu to także autorytet samorządowca. I nie powinno się go niszczyć.  

By każdy był tu u siebie 

Reklama

– Jeżeli chce się budować swoją popularność polityczną na szukaniu wrogów, to doprowadza do tego, że tych wrogów się tworzy – powiedział prezydent Sopotu. Przypomniał postać nieżyjącego Pawła Adamowicza. – Był osobą nie tylko niezwykle wierzącą, ale i praktykującą. Żegnał się przed każdym posiłkiem, chodził do komunii – mówił i dodał, że mimo tego spotykały ich różne sytuacje w kościele. Jak mówił, w Polsce zapomniano o słowach papieża Franciszka, którego się nie słucha. Nie jest też rzeczą normalną, że nie umiemy w Polsce wspólnie obchodzić świąt narodowych. – Musimy obniżać temperaturę politycznego soporu, mimo że ona jest z tamtej strony. Nie szukamy wrogów. Jaki byłby sens szukania wroga przez burmistrza, który wygrał wybory? Patrzmy na tego Franciszka, także w sprawach LGBT – podkreślił prezydent Sopotu.  A Aleksandra Dulkiewicz przypomniała zdanie z odezwy Lecha Wałęsy z 1989 roku: „Te wybory muszą być zwrotem. Pora, aby Polska  stała się krajem, w którym każdy będzie u siebie. Pora, aby Polska wróciła do Europy”. – Przez te 31 lat byliśmy na różnych zakrętach, ale takiego podziału, takiego pokazywania, dla kogo tu nie ma miejsca, jeszcze nigdy nie było. Możemy różnie myśleć o prezydencie Lechu Wałęsie, ale to, co napisał w czerwcu 1989 roku, jest nadal aktualne  – powiedziała Aleksandra Dulkiewicz.

Hubert Lewkowicz 

Reklama

FOT. Hubert Lewkowicz 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-07-09 21:51:57

    Z tego towarzystwa najbardziej dziwię się burmistrzowi Sieniawy, Znamy się więc powiem tak a raczej zapytam Adam Ty i Ryznar obok siebie w narzekaniu na władzę prawowicie wybraną w demokratycznych wyborach ? obok człowieka z licznymi zarzutami prokuratorskimi i postępowaniami sądowymi za różne przestępstwa w tym kryminalnymi. Czy pomoc od prezydenta Warszawy to nie próba "zapłaty" za te gówenka przywożone na Podkarpacie w tym na teren Twojej gminy ? Adam straciłeś w moich oczach wszystko.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-07-09 22:43:59

    Ale o co chodzi? Jaki jest cel tego? Co tu Dulkiewicz robi, co to za nową moda wycieczkowa? Jaki prezent taka wycieczka. Jeden był w Peru, drugi w Brazylii a ta w Jarosławiu:)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-07-09 23:57:26

    wreszcie coś normalnego w tym Jarosławiu, dziękuję że trwacie i dajecie radę , Podziwiam burmistrza , za odwagę, , może wreszcie jarosław zacznie myśleć, sam a nie tak jak mu każe propaganda.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama