26-letni kierowca Audi uderzył najpierw w przydrożną latarnię, a następnie w drzewo. Samochód zatrzymał się dopiero na polu uprawnym. Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło dziś przed godz. 8, na drodze wojewódzkiej nr 865 w Ryszkowej Woli.
Policjanci z posterunku w Wiązownicy ustalili, że kierujący Audi, 26-letni mieszkaniec powiatu lubaczowskiego, z nieustalonych przyczyn stracił panowanie nad pojazdem i zjechał z jezdni, uderzając najpierw w przydrożną latarnię, a następnie w drzewo. Po zderzeniu samochód zatrzymał się na polu uprawnym. Mężczyzna został przewieziony do szpitala.
Funkcjonariusze ustalili, że kierujący Audi był trzeźwy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Już się zaczęło,dobra nawierzchnia i duża prędkość.
Kierowcy mający rejestracje RLU,bardzo kochają szybką jazdę.
Chyba nie wiesz co piszesz. Przyjedź do Lubaczowa lub jakiejkolwiek miejscowości w tym powiecie. Kierowcy "pierd.. ą się zwłaszcza po mieście 20 na godzinę gdzie można spokojnie jechać 50. Nie wspomnę o kompletnym braku używania kierunkowskazów czy o zatrzymywaniu się przed przejściem dla pieszych
Widzę jak jeżdżą kierowcy z RLU,po powiecie jarosławskim!
Auto skasowane. Teraz pewnie kupi BMW i rura na zakrętach przecież nie wypadnie.
Poszedł jak dzik w żołędzie.
Już się zaczęło,dobra nawierzchnia i duża prędkość.
Kierowcy mający rejestracje RLU,bardzo kochają szybką jazdę.
Chyba nie wiesz co piszesz. Przyjedź do Lubaczowa lub jakiejkolwiek miejscowości w tym powiecie. Kierowcy "pierd.. ą się zwłaszcza po mieście 20 na godzinę gdzie można spokojnie jechać 50. Nie wspomnę o kompletnym braku używania kierunkowskazów czy o zatrzymywaniu się przed przejściem dla pieszych