8°C bezchmurnie

Borówkowe pole i sądowe perypetie wójta Andrzeja Czyża

Borówkowe pole i perypetie wójta Andrzeja Czyża

Wójt gminy Chłopice Andrzej Czyża tłumaczył się przed jarosławskim sądem za korzystanie ze studni głębinowej nr 6 do podlewania swojej plantacji borówek. Leżajska policja postawiła mu zarzuty niestosowania się do zakazów i nakazów. Sąd zaocznie nałożył na niego karę grzywny. Wójt odwołał się i podczas czwartkowej rozprawy udowadniał swoją niewinność. Równolegle w jarosławskim sądzie toczy się postępowanie, w którym Wiesław Gołąba., dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej w Chłopicach obwiniony jest za udostępnienie kluczy do ujęcia wody wójtowi Andrzejowi Czyżowi.

W ubiegłym roku wójt gminy Chłopice Andrzej Czyż. założył plantację borówek amerykańskich – 0,86 ha. Sadzonki podlewał z ujęcia wody nr 6 położonego w sąsiedztwie swojego pola. – Od jakiegoś czasu ludzie mówili, że wójt kradnie wodę ze studni głębinowej. Postanowiłam to zdementować, wzięłam kolegę i pojechaliśmy tam. Nie udało się. Wójt był w garażu, brama do ujęcia była otwarta, a do kranu podłączony był wąż, który biegł na pole wójta. Zrobiłam zdjęcia, odjechałam i powiadomiłam policję. Razem z policją pojechałam na plantację. Wójta już nie było, ale ziemia była świeżo podlewana – opowiada mieszkanka Chłopic. Mieszkanka pojechała na pole wójta również w lipcu. Zastała tam podobną sytuację i również powiadomiła policję. Po przesłuchaniu świadków oraz wójta Komenda Powiatowa Policji w Jarosławiu postepowanie umorzyła. Mieszkanka jednak odwołała się od tej decyzji do Komendy Wojewódzkiej Policji. Ta - sprawę w części kradzieży umorzyła, ale zleciła Komendzie Powiatowej Policji w Leżajsku zbadanie, czy wójt mógł wchodzić na teren ujęcia wody. Komenda po rozeznaniu sprawy postawiła wójtowi zarzut z art. 194 pkt 11 ustawy z dnia 18 lipca 2001 roku Prawo wodne, za co grozi kara grzywny. Gdy pytaliśmy wójta w ubiegłym roku o plantację borówek i jej nawadnianie, wówczas przedstawił nam rachunki za wodę z 8 czerwca i 12 lipca ub.r. Nie trudno zauważyć, że to również daty wizyt mieszkanki w okolicy plantacji borówek. Twierdził także, że jako wójt ma prawo wchodzić na teren ujęcia wody.

Nie ma stref, nie ma zakazów?

W czwartek 28 września w Sądzie Rejonowym w Jarosławiu spotkali się: wójt Andrzej Czyż oraz świadkowie. Wójt tłumaczył, że nie jest winny, ponieważ według prawa w gminie Chłopice nie istnieją strefy ochronne studni głębinowych. Uważał, że skoro strefy nie istniały również w ubiegłym roku, to nie mógł złamać zakazów. Wójt na dowód tego powołał się na ustawę Prawo wodne, które od 1 stycznia 2013 roku zniosło strefy ochronne ujęć wody. Warto wspomnieć, że ta sama ustawa nałożyła na władze gminy obowiązek złożenia wniosku o ustanowienie nowych stref ochronnych. Rada Gminy Chłopice wystąpiła z takim wnioskiem do starosty jarosławskiego, który odpowiada za tworzenie tych stref. Podczas rozprawy wójt Andrzej Czyż tłumaczył, że starosta jarosławski określił takie warunki, które dla gminy były nie do spełnienia. To przede wszystkim wykonanie badań hydrologicznych terenu budowy przebiegającej w sąsiedztwie autostrady. Wójt wyjaśniał, że Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej oszacował te badania na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Badania nigdy nie zostały wykonane, autostrada od kilku lat służy kierowcom, ujęcia wody w gminie nadal nie mają stref ochronnych, a wójt tłumaczy się, czy mimo widniejącej tablicy przy ujęciu wody z ostrzeżeniem: „Teren ochrony bezpośredniej ujęcia wody podziemnej osobom nieupoważnionym wstęp wzbroniony” – mógł tam wejść.

Kolejna rozprawa została wyznaczona na 23 listopada. Wcześniej jednak 18 października odbędzie się rozprawa w sprawie dyrektora Zakładu Gospodarki Komunalnej w Chłopicach, który otrzymał karę grzywny za udostępnienie wójtowi Andrzejowi Czyżowi kluczy do kłódki zamykającej bramę terenu ujęcia wody. 

Ewa KŁAK-ZARZECKA

Borówkowe pole i sądowe perypetie wójta Andrzeja Czyża komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ekspresjaroslawski.pl