Reklama

Nie chcę już kandydować

21/11/2017 09:39

– Moim marzeniem jest, by baszta tętniła życiem. Wiele udało się zrobić, natomiast tamten zamek ciągle mnie jakoś inspiruje. Chciałbym to uratować i sprawić, by uzyskało dawny blask – mówi Wacław Szkoła w rozmowie z „Ekspresem Jarosławskim”

Będzie pan startował na burmistrza w przyszłorocznych wyborach?

– Zamiary są takie, że nie będę startował.

Naprawdę?

– Tak. Będę się starał, żeby był inny kandydat na moje miejsce.

Ma pan już dość burmistrzowania?

– Ja już jestem w wieku emerytalnym. Na pewno jednak będę aktywny, nie zostawię tego wszystkiego. Uważam, że mogę jeszcze coś wnieść do życia gminnego, ale będę czynił starania, by na pierwszej linii był ktoś znacznie młodszy ode mnie.

A w ciągu tych trzech lat obecnej kadencji udało się coś zrobić?

Reklama

– Trochę się udało. Pobudowaliśmy trochę dróg, wspólnie z powiatem wybudowaliśmy drogę Brama na Bieszczady, wybudowaliśmy trochę chodników, poprawiliśmy zaopatrzenie w wodę. Teraz czeka nas duże wyzwanie związane z kanalizowaniem północnej części gminy, przygotowujemy się do przebudowy oczyszczalni ścieków i do budowania kanalizacji w Hawłowicach. To bardzo duża inwestycja, gmina jeszcze takiej nie prowadziła. W ciągu roku musimy wydać 21 mln zł. Przygotowywaliśmy dokumenty, uzyskaliśmy wszelkiego rodzaju pozwolenia i dofinansowanie w kwocie 11,5 mln zł. Wszystko jest gotowe. Mamy tylko problem z przetargami, bo prawo zamówień jest tak skonstruowane, że niełatwo jest sobie wybrać wykonawcę.

Z inwestycjami było też trochę zamieszania, bo budowa drogi wojewódzkiej miała się wiązać z wyburzeniem domów.

Reklama

– To było zamieszanie z przyszłą inwestycją, przebudową drogi 881 Kańczuga-Pruchnik-Żurawica. Na chwilę obecną wszystko jest wstrzymane i nie wiadomo, w którym kierunku to pójdzie.

Jaki jest powód wstrzymania?

– Oficjalnie nie ma żadnego. Nieoficjalnie snujemy różne domysły. Było zamieszanie, więc reperkusje mogą być różne.

Jednym z pana planów była rewitalizacja baszty i zespołu dworsko-zamkowego przy granicy z Węgierką.

– Tak, ten plan się jeszcze nie powiódł, ale trochę koło tego robimy. Przygotowaliśmy część  dokumentacji i podjęliśmy prace związane z zabezpieczeniem baszty i odbudową jej fragmentów. W tym tygodniu będzie odbiór robót w tym etapie.

Reklama

Chciałby pan jeszcze dokończyć tę rewitalizację?

– Bardzo bym chciał. To jest moje marzenie. Chciałbym to uratować i sprawić, by uzyskało dawny blask. To jest nasze dziedzictwo narodowe, które zaświadcza o naszej przeszłości.

Co się panu w tej kadencji nie udało? Gdzie nie spełniły się pana zamierzenia?

– Miałem nadzieję, że dużo dalej pójdziemy z budową kanalizacji w tej części gminy, w której tej kanalizacji nie ma. Bardzo długo trwają procedury z przygotowaniem dokumentacji i uzyskaniem pozwoleń. Bardzo duże są też koszty z tym związane. To wszystko powoduje, że temat kanalizowania gminy przesunął się w czasie. Na pewno nie udało mi się do końca zreformować urzędu. Pojawiające się ciągle nowe zadania, jakieś problemy wewnętrzne spowodowały, że jesteśmy  w ciągłym przebudowywaniu struktury urzędu. To mi się na razie nie udało. Większe apetyty miałem, jeśli chodzi o tę basztę. Widziałem to jako miejsce, do którego przyjeżdżają turyści i którym możemy się pochwalić. Nie udało się to ze względów finansowych, trzeba tam zainwestować ogromne pieniądze. Myślałem też o tym, by gospodarczo rozruszać teren gminy Pruchnik. Nasi ludzie są bardziej zachowawczy, jakoś nie chcą podejmować działalności gospodarczej. Z różnych względów. Mają różnego rodzaju obawy, zmieniające się prawo… 

Reklama

Chce pan przez to powiedzieć, że ludzie w Pruchniku są mało przedsiębiorczy?

– Tak bym nie powiedział. Są bardzo ostrożni, nie chcą podejmować ryzyka, bo często działalność gospodarcza jest związana z dużym ryzykiem. Ludzie prowadzą tutaj działalność, ale w małym zakresie. Za małym.

Pruchnik jest perełką na Podkarpaciu. Ale wciąż mu czegoś brakuje, by odwiedzało go więcej turystów. Pana zdaniem czego brak jest tego głównym powodem? To infrastruktura, może jakaś atrakcja, która by tutaj przyciągała?

Reklama

– Na pewno brakuje  bazy hotelowej, wypoczynkowej. Tereny są piękne, warunki dobre. Brakuje też chyba u nas tradycji turystycznej. Mam na myśli prowadzenie gospodarstw agroturystycznych, gdzie  ludzie przyjeżdżają i mają zapewniony pobyt. Niemały wpływ na to na pewno ma  fakt, że wielu Polaków wyjeżdżało za granicę na wypoczynek. Ale ten trend się odwraca i ludzie zaczynają sobie cenić bezpieczeństwo i nasze walory. Mam nadzieję, że  Polacy zaczną wypoczywać na swoim terenie.

Na co głównie przeznaczone zostaną pieniądze w przeszłorocznym budżecie?

Reklama

– Przyszłoroczny budżet będzie bardzo duży. Projekt przewiduje, że zarówno po stronie dochodów, jak i wydatków będzie to kwota 50 mln zł. Jest to spowodowane tym, że będziemy realizowali dwie bardzo duże inwestycje. Rozbudowa oczyszczalni ścieków będzie kosztowała 13 mln zł, budowa systemu kanalizacji w miejscowości Hawłowice i części Pruchnika będzie kosztowała 8 mln złotych. Inwestycja kanalizacyjna w wysokości 21 mln zł powoduje, że ten budżet będzie tak duży. Będziemy realizowali jeszcze sprawy budynku remizy Ochotniczej Straży Pożarnej w Pruchniku, realizujemy salę gimnastyczną w miejscowości Kramarzówka, przygotowujemy się do realizacji sali gimnastycznej w Jodłówce. Tych inwestycji jest dużo. Oprócz tego drogi, chodniki, ale to już są mniejsze kwoty.  

Wprowadzenie reformy edukacji nastręczyło jakichś problemów?

Reklama

– To były problemy organizacyjne związane z przekonaniem rodziców, że dzieci powinny być w odpowiednich szkołach. Szkoda trochę gimnazjów, niemniej myślę, że reforma poszła w dobrym kierunku.

Jacyś nauczyciele stracili pracę?

– Nie. Kilkoro nauczycieli odeszło na emeryturę, a ci, którzy pozostali aktywni, mają pracę i nie ma z tym problemów.

Żadnej szkoły nie trzeba było likwidować?

– Ograniczyliśmy stopień organizacyjny dwóch szkół. Mamy małą szkołę w Świebodnej, która dotychczas funkcjonowała jako sześcioklasowa. W związku z tym, że jest tam mało dzieci struktura tej szkoły jest teraz I-IV. Podobna sytuacja jest w Pruchniku Górnym. Tam struktura jest I-IV, ale funkcjonują klasy I-III, bo rodzice uczniów klasy IV przenieśli dzieci do szkoły numer 1 w Pruchniku.

Reklama

Jaki jest Pruchnik pana marzeń? Jaki Pruchnik chciałby pan zostawić, odchodząc ze stanowiska burmistrza?

– Elegancki, czysty, zadbany. I szanowany. Moim marzeniem jest, by ta baszta tętniła życiem. Wiele udało się zrobić, na przykład wodociągi, obiekty użyteczności publicznej, szkoły. Myślę, że uda nam się zrobić sale gimnastyczne, natomiast tamten zamek ciągle mnie jakoś inspiruje.

Czyli obecny Pruchnik nie jest zadbany i czysty?

– W miarę. Myślę, że brakuje jeszcze kultury. Staramy się, robimy porządki, ale zachowanie mieszkańców pozostawia nieraz dużo do życzenia. Pomimo tego, że płacą za wywóz śmieci, jeszcze nie do końca szanują te pieniądze.

Reklama

Ma pan upatrzonego jakiegoś kandydata na swojego następcę?

– Są różnego rodzaju kandydatury. Chciałbym, by była to osoba młoda, perspektywiczna, z otwartą  głową. Z sercem, które by tutaj zostawiła. Prowadzimy rozmowy z młodymi ludźmi, ale jeszcze konkretnych decyzji nie ma.

Dziękuję za rozmowę.

Hubert LEWKOWICZ

 

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2017-11-23 21:11:06

    postaw sie na miejscu Pana Wacława Szkoły i dokonaj tego co On dokonał... wtedy napisz!!! GŁĄBIE !!! złodziej? a ukradł Ci coś??? Gmina do wymiany??? to może Ty zmien Gmine Pruchnik i bedziesz miał spokoj Bałwanie!!!!!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Informatyk - niezalogowany 2017-11-27 15:33:27

    Zgodnie z prawem osobom znieważony na tym forum pomożemy uzyskać adresy IP ludzi którzy sie wypowiedzieli bedą mogli sie wypowiedzieć na ogólnym forum pod własnym nazwiskiem . Sprawę skieruje do odpowiednich instytucji. Skoro żałośni ludzie myślą ze sa bezkarnie internecie udowodnimy ze nie .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-11-28 18:37:58

    Informatyk od siedmiu boleści. Języka polskiego najpierw poduczyć się trzeba :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama