Reklama

Były prezes PGK Gminy Radymno chce pozwać wójta. Adam Przygoński kontra wójt Bogdan Szylar

Miała być rzekomo groźba katastrofy ekologicznej, a wyszło szybkie umorzenie sprawy. Były prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Gminy Radymno zapowiada kroki prawne. – Zostały naruszone moje dobra osobiste – mówi Adam Przygoński.

W minionym tygodniu pisaliśmy o tym, że Adam Przygoński otrzymał odszkodowanie od PGK Gminy Radymno, które zasądził Sąd Rejonowy w Jarosławiu. Nie jako prezes, ale jako pracownik. To jednak nie koniec tego sporu. Przypomnijmy, że Przygoński startował jesienią 2018 roku w wyborach na wójta gminy Radymno. Stanął w nich przeciwko obecnemu włodarzowi gminy Radymno Bogdanowi Szylarowi, który i w poprzedniej kadencji był wójtem. Wybory odbywały się w październiku, tymczasem we wrześniu w jednej z lokalnych gazet pojawiła się informacja o tym, że wójt zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego już wówczas prezesa Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Gminy Radymno Adama Przygońskiego. Z  tekstu w „Gazecie Jarosławskiej” wynikało, iż nowy prezes PGK doszedł do wniosku, że jego poprzednik, czyli Przygoński, dopuścił się rażących i długookresowych zaniedbań. „Właścicielem PGK sp. z o.o. w Radymnie jest gmina. Spółka odpowiada m.in. za odbiór odpadów oraz ścieków i to właśnie rażące zaniedbania byłego prezesa oraz działanie na szkodę spółki, mogły narazić gminę na znaczne straty finansowe, a nawet spowodować katastrofę ekologiczną” – można było przeczytać we wspomnianym artykule. Dalej była informacja, iż wójt Bogdan Szylar 6 września 2018 roku zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Jarosławiu o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego prezesa PGK Gminy Radymno. 


Prokuratura umorzyła, wójt się odwołał. Sąd odwołania nie uwzględnił

Reklama

Prokurator rejonowy w Jarosławiu Agnieszka Kaczorowska potwierdza, że było prowadzone takie postępowanie i to z kilku paragrafów. Z otrzymanych od niej informacji wynika jednak, że po kilku miesiącach sprawę umorzono, bo nie dopatrzono się znamion czynu zabronionego. – Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu prowadziła śledztwo w sprawie: nieumyślnego niedopełnienia obowiązków służbowych przez Prezesa Zarządu Przedsiębiorstwa Komunalnego Gminy  Radymno w zakresie należytej konserwacji i eksploatacji urządzeń kanalizacyjnych w Sośnicy i Ostrowie, a tym samym stworzenia zagrożenia dla środowiska tj. o czyn z art. 186 par 3 kk, nieumyślnego niedopełnienia obowiązków służbowych przez Prezesa Zarządu Przedsiębiorstwa Komunalnego Gminy Radymno zobowiązanego do zajmowania się sprawami majątkowymi i do troski o interes materialny spółki poprzez wdanie się w niezasadne spory sądowe powodujące znaczą szkodę w jej mieniu tj. o czyn z art. 296 par 4 kk w zw. Z art. 296 par 1kk, nieumyślnego niedopełnienia obowiązków służbowych przez Prezesa Zarządu Przedsiębiorstwa Komunalnego Gminy Radymno poprzez zaniechanie informowania rady nadzorczej o stanie spółki w zakresie zagrożeń wynikających ze złego stanu technicznego urządzeń kanalizacyjnych w Sośnicy i Ostrowie, wdanie się w niezasadne spory sądowe, przedłożenie nierzetelnego sprawozdania finansowego za 2017 rok co do rzeczywistego przeznaczenia lokat wykazanych jako aktywa spółki tj. o czyn z art. 587par 2 ksh – wylicza prokurator Agnieszka Kaczorowska. –  Postępowanie zostało zakończone wydaniem w dniu 11 stycznia 2019 roku postanowienia o umorzeniu śledztwa wobec stwierdzenia, iż czyny nie zawierały znamiona czynu zabronionego – dodaje. Co więcej, na to postanowienie zażalenie złożył zawiadamiający wójt gminy Radymno, ale nie zostało ono przez sąd uwzględnione. 

Przygoński: Niech odpowiedzą za to 

Reklama


Dziś Adam Przygoński twierdzi, że bezpodstawne wytaczanie tak potężnych dział przez wójta naruszyło jego dobra osobiste. – Przez cztery lata działałem na rzecz przedsiębiorstwa, starałem się dbać o nie. Co mogłem, to wprowadziłem za swojej kadencji. Staraliśmy się m.in. o wodociąg w Zaleskiej Woli, zaczęło się projektowanie kanalizacji sanitarnej dla Michałówki, Nienowic i Grabowca. Gdybym został dłużej, na pewno byśmy zrobili więcej – mówi. – Na pewno będę chciał na drodze prawnej bronić swojego nazwiska. I je oczyścić. Chcę także, by ci którzy o mnie takie rzeczy mówili, odpowiedzieli za to. To wszystko dotknęło nie tylko mnie, ale moją rodzinę. Żyjemy w państwie sprawiedliwości i ja będę tej sprawiedliwości dochodził  – dodaje. Oznacza to, że najprawdopodobniej były prezes i wójt spotkają się w sądzie. 
hl
 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-02-28 18:56:22

    Adam skladaj pozew , bron swego dobrego imienia.Te oszczerstwa pana wojta musza sie skonczyc i musi on poniesc konsekwencje.Pania soltys Zaleskiej Woli tez zniewazyl.Pora na podstawowe PRAWO czlowieka do godnosci i SPRAWIEDLIWOSC spoleczena. W koncu to taki szyld ma PiS. Trzeba wojta nauczyc aby przestrzegal hasel swojej partii a nie chowal sie pod parasolem PiSu i przynosil hanbe p.Prezesowi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-02-28 21:15:58

    ha, ha,ha, ha, to ci dobre, a może były prezes opowie jak to był ze zwolnieniem byłego burmistrza Radymna, kiedy pracował w ZGK w Skołoszowie ? czy wypłacono mu odszkodowanie za czasów byłego prezesa Przygońskiego ?trzymaniem wakatu miejsca dla siebie jako niepotrzebnego stanowiska i wielu innych sprawach o których milczy pan Przygoński a zapewne ujrzą światło dzienne. Zobaczymy czy wówczas gazeta napisze ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • J 23 - niezalogowany 2024-02-24 17:53:33

    Coś ci się gościu pomieszało

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo EkspresJaroslawski.pl




Reklama