11°C słabe, przelotne opady deszczu

Czerwonoskóre historie dla turystów rodem z Everglades

Bujna, zieleń wysepek Everglades tworzą mahoniowce, palmy Sabal i sosny. Sosna Bursera ma czerwoną, łuszczącą się korę przypominającą spaloną słońcem skórę i dlatego nazywana jest także drzewem-turystą. Gdy kobierzec znajduje się pod wodą lub gdy rzeka wysycha podczas suszy, wysepki stają się azylem dla wielu zwierząt. Te okolice bywały też miejscem schronienia dla ludzi.

Aż do początku XIX w. ani hiszpańscy podróżnicy, przybywający tu juz od XVI w, ani najwcześniejsi osadnicy amerykańscy nie zapuszczali się w głąb Everglades. Żyli tu natomiast Indianie Seminole, mieszkający w krytych strzechą domach wybudowanych na palach. Trudnili się łowiectwem i zbieractwem, a także uprawiali ziemię na wysepkach. Wojny seminolskie rozpoczęły się ok. 1817 r., gdy imigranci z Europy zaczęli odbierać im ziemi?

W 1835r.rzad Seminolów do Oklahomy, co stało się zarzewiem drugiej wojny seminolskiej. Oddziały wodza indiańskiego Osceoli prowadziły walkę partyzancką na bagniskach i moczarach. Zdając sobie sprawę z nierówności szans i pragnąc ratować swój lud, w 1837 r. Osceola wraz z innymi wodzami udał się z białą flagą na rokowania z przedstawicielami rządu. Został jednak aresztowany i osadzony w więzieniu, w którym zmarł rok później. Po jego śmierci opór Seminolów zmalał. Cypryśniki błotne wyrastaj% tu wysoko wprost z wody, otoczone,, lasem”, czyli pneumatoforami — korzeniami oddechowymi doprowadzającymi tlen do systemu.

Pokryte nieszkodliwymi czerwonymi porostami cypryśniki tworzą wraz z paprociami i epifitami dziwną i tajemniczą atmosferę. Zadrzewiona krawędź wysepki Long Pine Key, na wschód od rzeki, to pozostałość po puszczy palmowo-sosnowej. Im bardziej na południe, tym mocniej morze wdziera się w głąb lądu na spotkanie rzeki, jakby niezadowolone z jej leniwego biegu. Razem z nim tworzy zbiornik wypełniony słoną i słodką wodą. W słonej rosną namorzyny. Ich korzenie wystają ponad muł, dzięki czemu mogą pobierać tlen z powietrza. Posplatane z barierą, na której osadza się mul i powstają nowe wysepki. Ryby, terapeny, delfiny i młode rekiny szukają w gorących wodach pożywienia, a wśród korzeni namorzynów schronienia. Żyją tu także krokodyle amerykańskie o oliwkowym zabarwieniu skory oraz pyskach dłuższych i wyższych niż u aligatorów.

Warto zwrócić uwagę: http://rzucijedz.pl/

Dziś jest to jedyne siedlisko tych zwierząt w Stanach Zjednoczonych. Znacznie zgrabniejsze zwierzęta pływają po morzu otaczającym Zatokg Florydzką. Niektóre z nich docierają nawet do namorzynowych bagien zatoki Whitewater. Są to manaty osiągające długość 3 m i wagę blisko pół tony. Ogromny ruch jednostek morskich wzdłuż wybrzeży Florydy przyczynił się do śmierci wielu osobników tego gatunku. Wiele innych nosi na ciele blizny po ranach spowodowanych przez śruby napędowe lodzi motorowych. Dziś w wodach wokół Florydy żyje zaledwie tysiąc manatów i wkrótce mają one zostać objęte ochroną gatunków. Nie tylko manaty naznaczone są piętnem cywilizacji. Na początku XX w. Osadnicy odkryli, że pokłady zbutwiałej kłączy mogą stanowić doskonały kompost, zaczęto, więc intensywnie meliorować okolicę.

Czerwonoskóre historie dla turystów rodem z Everglades komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się