9°C pochmurno z przejaśnieniami

Czy miasto pozyska w końcu pieniądze na wymianę pieców?

Kolejna próba miasta pozyskania pieniędzy na wymianę pieców na ekologiczne zdominowała poniedziałkową (13 sierpnia) sesję nadzwyczajną Rady Miasta Jarosławia. Tym razem burmistrz próbuje po takie dofinansowanie pójść wspólnie z gminą Pawłosiów. Radni dopytywali go o poprzednie, nieudane próby, ale propozycje burmistrza przyjęli jednogłośnie.

W programie sesji nadzwyczajnej znalazły się projekty związane z aplikowaniem wspólnie z gminą Pawłosiów o dofinansowanie do wymiany pieców na niskoemisyjne. Jak mówił burmistrz Waldemar Paluch, tak naprawdę to zmiana nazwy projektu.– Projekt dotychczas nosił nazwę „Ekologiczne miasto Jarosław”. Do końca lipca były zbierane deklaracje uczestnictwa mieszkańców w tym projekcie, w ramach którego przewidywana była wymiana pieców starego typu na nowej generacji, w tym na pellet. Spora liczba mieszkańców zgłosiła się, jednak będzie możliwość wspólnego aplikowania z gminą Pawłosiów. Wspólne aplikowanie daje nam mniejsze koszty – przekonywał burmistrz Waldemar Paluch. Jak mówił, projekt będzie składany w ramach dwóch naborów.

Sukces czy porażka?

Prowadzący obrady wiceprzewodniczący rady Jarosław Pagacz zwrócił uwagę, że z wypowiedzi burmistrza można wyciągnąć wniosek, iż nowy projekt jest kontynuacją, tymczasem jego zdaniem jest to zupełnie odrębny, kolejny projekt. – Projekt „Ekologiczne miasto Jarosław” poniósł porażkę, nie istnieje, nie udał nam się – stwierdził J. Pagacz i pytał o koszty, które miasto poniosło w związku z tym i czy są to pieniądze stracone. Burmistrz Paluch podtrzymywał zdanie, że to kontynuacja projektu, nad którym prace trwają od blisko roku. – To nie jest żadna porażka – zapewniał. Jak mówił, poniesione koszty do tej pory to około 10 tys. zł na opracowanie wstępnej strategii (w czasie dyskusji skorygował tę kwotę do blisko 5 tys. zł). Przekonywał, że po wyliczeniach realizowanych przez firmę zewnętrzną, lepiej dla Jarosławia jest startować w partnerstwie.

Robimy wszystko, by projekt był najlepszy

– Już raz mieszkańcy składali wnioski, płacili firmie zewnętrznej, niektórzy po kilkaset złotych i zostali z niczym. Panie burmistrzu, pan mówi, że miasto poniosło koszty w wysokości 10 tysięcy. Mieszkańcy chyba też ponoszą jakieś koszty – mówił radny Mariusz Walter. – Napisał pan, że środki zostaną przeznaczone na dokumentację techniczną i aplikacyjną. Chciałbym w imieniu mieszkańców zapytać, czy jest już wyłoniona jakaś firma, która będzie się tym zajmować? – pytał. Dopytywał także, jakie są realne szanse, na to, że ten projekt otrzyma dofinansowanie. Burmistrz W. Paluch tłumaczył, że M. Walter mówi o jeszcze wcześniejszym projekcie (w ramach dofinansowania OZE), który został oceniony pozytywnie. Jarosław nie otrzymał pieniędzy tylko ze względu na zbyt małą pulę pieniędzy na ten cel, a kwota była już kilkakrotnie powiększana i mieszkańcy wciąż mogą jeszcze otrzymać te pieniądze na OZE. Stwierdził też, że pierwszy etap składania kolejnego wniosku realizowała firma Eko-Sfera. – Miasto ponosi koszty opracowania dokumentacji, strategii i zestawienia, jakie będą koszty i zyski ekologiczne, natomiast mieszkańcy ponosili koszty związane z opracowaniem analizy każdego mieszkania – mówił W. Paluch. Jak dodał, w przypadku projektu „Ekologiczne miasto Jarosław” były to koszty około 90 zł za domostwo. – Nigdy nie jesteśmy w stanie zagwarantować, że ten wniosek przejdzie. Robimy wszystko, aby napisać go jak najlepiej – stwierdził burmistrz.

Radni jednogłośnie „za”

Jacek Marian Hołub stwierdził, że pytanie, czy nie jest to porażka, trzeba zadać mieszkańcom, którzy ponosili koszty. Radni dopytywali burmistrza o nabór na projekty OZE i dlaczego Jarosław nie otrzymał dofinansowania, pomimo pozytywnej oceny wniosku. Burmistrz tłumaczył, że 2/3 pozytywnie ocenionych wniosków takich dotacji nie otrzymało. Jak stwierdził, jarosławski wniosek przewidywał wkład własny na poziomie 15 proc. w innych miastach założono nawet 30 proc. wkład własnego. Innym powodem był fakt, że jarosławski projekt był drogi, co wynikało z faktu, że większość elementów do wymiany to elementy najdroższe – pompy ciepła i kolektory fotowoltaiczne. – Na to wpływu nie miałem, bo to decyzja mieszkańców – podkreślił W. Paluch. Odpowiadając radnemu Hołubowi, stwierdził, że koszt opracowania dokumentacji projektu wspólnie z gminą Pawłosiów, do dwóch naborów to ponad 20 tys. zł, a koszty mają być dzielone po połowie.
Podczas głosowania radni jednomyślnie zagłosowali za nową propozycją burmistrza.

hl

fot. Ewa Kłak-Zarzecka

Czy miasto pozyska w końcu pieniądze na wymianę pieców? komentarze opinie

  • gość 2018-08-15 07:17:49

    Ale jaja /

  • krys - niezalogowany 2018-08-16 10:16:06

    powinni częściej robić dofinansowania do wymiany pieców https://www.tanie-ogrzewanie.pl/piece-gazowe

  • gość 2018-08-22 13:12:47

    to po co zgłaszają projekty OZE jak nie mają pieniędzy , czy tylko chodzi o to aby zarobiła firma oceniająca czy posesja lub na niej znajdujące się inwestycje do montażu urządzeń OZE zarobiła, to samo co w Jarosławiu z OZE wyszło jest też w gminie Wiązownica , powpłacaliśmy ponad 500 złotych i cisza jak makiem zasiał , czy to jest normalne , bo ja uważam ze urząd marszałkowski w Rzeszowie powinien sprawę wyjaśnić i wszystkim którzy nie zakwalifikowali się z projektami wyjaśnić dlaczego zostali odrzuceni bo w skali województwa chodzi o duże pieniądze , nie każdy ma tak o sobie wyrzucenie 500 złoty za to że ktoś przyjedzie i zaglądnie na dach za te pieniądze, czekamy na wyjaśnienia

Dodajesz jako: Zaloguj się

Samorząd, Pawłosiów - więcej informacji