PILNE

„Piszę, by dodać sobie siły, piszę, by być postacią, którą nie jestem, piszę, by zgłębić wszystkie rzeczy, których się boję” – słowa Jossa Whedona stały się mottem Gabrieli Rokosz z Manasterza, uczennicy gimnazjum w Zespole Szkół im. Ks. Stanisława Sudoła w Wiązownicy, autorki książki „Ostatnie istnienie”. Wieczór autorski odbył się w szkolnej bibliotece w towarzystwie rodziny, koleżanek i kolegów, dyrektor szkoły Agnieszki Kukułki, nauczycieli i gościa specjalnego, lokalnego poety, nauczyciela języka polskiego, bibliotekarza Krzysztofa Kubaszka, auta kilku tomików wierszy m.in. „Strona jaśniejsza”, „Wejść w złoty promień”, „Bajeczki z taty teczki”, „Wierszyki tęczowe promyki”. Młodzież wraz ze szkolnym pedagogiem Elżbietą Haśko przygotowała akcent muzyczny. O twórczości Gabrysi mówili jej nauczyciele, ona sama odpowiadała na pytania, czytała fragmenty książki i swoje wiersze.

Gabrysia Rokosz pierwsze wiersze tworzyła w pierwszych klasach podstawówki. Później powstały kolejne, ale też i opowiadania. Pomagała jej nauczycielka Mieczysława Ciurko, o czym wspominała podczas spotkania. – Książkę „Ostatnie istnienie” zaczęłam pisać w szóstej klasie. Pisałam ją przez dwa lata. Pomagała mi moja polonistka pani Dorota Bednarz. W ubiegłym roku powiedziałam o tym bibliotekarce pani Kazi Wysockiej – opowiada autorka. To ona postanowiła wypromować twórczość wrażliwej uczennicy: – Gabrysia przychodziła do biblioteki, dużo czytała, wypożyczała książki. Tu spędzała czas, czekając na autobus szkolny. Pochwaliła się, że pisze książkę – mówi bibliotekarka Kazimiera Wysocka.

 

Książka Gabrysi ma prawie dwieście stron. – Mówi o losach dwudziestu pięciu nastolatków, którzy przeżyli zagładę. Ziemia jest po wybuchu bomby atomowej. Osoby dorosłe na skutek chorób nie przeżyły. Nastolatkowie wychowują się sami. Główna bohaterką jest 14-letnia dziewczyna, która mieszka ze starszym bratem w jednej z osad. To wioska ogrodzona murem, w niej żyją wszyscy ocaleni. Ale dochodzi do pewnych komplikacji. Kończą się zapasy żywności, ubrań. Nastolatkowie szukają sposobu, by zaradzić temu. Postanawiają przezwyciężyć swoje lęki i wyjść poza mur – opowiada autorka. Podkreśla, że w swojej twórczości pisze jako postać fikcyjna, przedstawia fikcyjny świat: – Mogę umieścić tam elementy, do których nie mam dostępu w życiu codziennym, a na których mi zależy – wyjaśnia.

– Każdy kto tworzy, musi mieć skrzydła. Po co skrzydła? By lecieć tam, gdzie przeciętni ludzie na co dzień nie sięgają. By widzieć to, czego na co dzień nie widzimy. Ludzie pióra, bo tak możemy powiedzieć o panu Krzysztofie i o Gabrysi, to tacy, którzy poszukują czegoś innego, a przede wszystkim piękna, którzy chcą zmieniać świat, ale i siebie – mówiła podczas spotkania Zofia Tabin, polonistka w Zespole Szkół w Wiązownicy.

Krzysztof Kubaszek, który również opowiadał o swojej twórczości, podkreślił, jak ważną rolę w życiu pisarza czy poety mają rodzice: – Kto zauważył? Rodzice. Kto notował pierwsze zdania? Rodzice? Prawda jest taka, że przyszłość ludzi wrażliwych decyduje się w dziecinnych pokoikach. Bardzo się cieszę, że są wrażliwi ludzie w takich małych środowiskach, bo ja też pochodzę z małego środowiska – mówił. Wspomniał także słowa Z. Tabin: – Rzeczywiście mamy dwa skrzydła: talent i pracę.

Gabrysia podkreśla, że czeka ją jeszcze dużo pracy, by książkę doszlifować i przygotować do druku. Jej marzeniem jest, by już wydrukowaną, oprawioną podarować rodzicom, którzy jeszcze jej nie czytali.

Ewa KŁAK-ZARZECKA

Fot. Ewa KŁAK-ZARZECKA

OSTATNIE ISTNIENIE

Stare, drewniane drzwi zostały otworzone przez grupę nastolatków, którzy przy akompaniamencie krzyków, śmiechów i licznych rozmów weszli do pomieszczenia służącego od lat za jadalnię. Wślizgnęła się tam również niewysoka brunetka, o wielkich, niebieskich oczach, którymi badawczo lustrowała całe pomieszczenie i przyjaciół ją otaczających. Pomimo ogólnego rozluźnienia Laura była spięta. Wiedziała, że zebranie, które ogłosił jej starszy brat, będzie wiązało się z czymś niezwykle ważnym, gdyż jedynie takie spotkania organizował Antek.

Usiadła przy swojej ulubionej ławce, krótko przywitała się z przyjaciółmi zajmującymi już swoje miejsca. Stres wywołał u niej ból brzucha, od którego usilnie starała się odwrócić swoją uwagę. Skupiła się na wyglądzie jadalni. Białe płytki na podłodze, popękane i ubrudzone, naznaczone pieczęcią czasu pokryły się kolejną warstwą błota. Dziewięć drewnianych stołów otoczonych ławkami, dwie przy każdym, stało od ponad dziewięćdziesięciu lat na tych samych miejscach. Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby okazało się, że wrosły w podłogę. Drewniane deski skrzętnie przybijane przez dziadków nastolatków do ścian dodawały pomieszczeniu swoistego ciepła. Okna wpuszczały do środka światło, które pomagało świecom oświetlić wnętrze. Długi blat, sięgający Laurze do pasa, odgradzał jadalnię od kuchni, z której po chwili wyszedł brat dziewczyny oraz jego przyjaciel.

Wszyscy zamilkli. Chłopcy wskoczyli na najbliższy stół, ogarniając przelotnie swymi przenikliwymi spojrzeniami zebranych.

– Dobra… – rzekł Antek, Laura skupiła się na bracie, po chwili kontynuował – Chcemy z wami obgadać coś, co od dłuższej chwili mamy w planie…

Fragment książki Gabrieli Rokosz "Ostatnie istnienie"

„wierszyki tęczowe promyki”, dwa skrzydła gabrysi, gabriela rokosz, - komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Książka, Wiązownica - więcej informacji

Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Kredyty Gotówkowe oraz

Opis ogłoszenia Kredyty gotówkowe i konsolidacyjne oferta Produktów Bankowych: - z długim okresem spłaty:od 6 m-cy do 144 m-cy - wysokie kwoty..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ekspresjaroslawski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

EKZ-PRESS Ewa Kłak-Zarzecka z siedzibą w Jarosław 37-500 , Cerkiewna 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"