6°C zamglenie

Jarosławski Park Kulturowy. Ochrona czy fikcja?

W 2009 roku Rada Miasta Jarosławia podjęła uchwałę o utworzeniu Jarosławskiego Parku Kulturowego. Czy po 9 latach ktoś jeszcze w ogóle o tym pamięta? Czy w mieście, które ma (przynajmniej na papierze) park kulturowy klienci ogródków gastronomicznych muszą spędzać czas wśród wszechobecnych spalin samochodowych na Rynku?

W granicach utworzonego w 2009 roku  parku kulturowego znalazło się historyczne centrum miasta z systemem obwarowań miejskich, plac przed Bramą Krakowską, kościół Św. Ducha, zespoły kościelno-klasztorne dawnego Opactwa Sióstr Benedyktynek i Dominikanów  wraz z otaczającymi je fortyfikacjami i zabudową ulicy Dominikańskiej. Jak można przeczytać w uchwale, która jest dostępna cały czas na stronie internetowej Urzędu Miasta Jarosławia, decyzję o utworzeniu Jarosławskiego Parku Kulturowego podjęto w celu zintegrowanej ochrony zabytków. Problem jednak w tym, że po 9 latach władze nie tylko nie stosują się do wytycznych zawartych w planie, ale jest wręcz przeciwnie. Zamiast wyprowadzać powoli samochody ze stref objętych ochroną, w samym tylko Rynku i okolicach kilka lat temu pojawiło się ich więcej. Znacznie więcej.

Miał być kamień i cegła klinkierowa

Dla Jarosławskiego Parku Kulturowego opracowano wytyczne, które zawarto w planie ochrony opracowanym przez zespół specjalistów. Co takiego można w tym planie znaleźć? M.in. zapis o tym, jak ma wyglądać plac św. Michała. Miało się tam pojawić „zagospodarowanie placu publicznego na planie nieistniejącej kolegiaty p.w. Wszystkich Świętych z połowy XV wieku poprzez wykonanie nawierzchni z kamienia naturalnego lub cegły klinkierowej w jednym poziomie z placem publicznym (…)z zaznaczeniem obrysu kolegiaty w nawierzchni placu”. A co dziś mamy na placu św. Michała? Marny trawnik przecięty wydeptaną ścieżką z drzewami, które także według wytycznych powinny stamtąd zniknąć. Na wakacjach stał tam też namiot, w którym odbywały się projekcje w ramach kina letniego i zajęcia kulturalne dla dzieci.Ale obrys kolegiaty na placu św. Michała  i zrównanie jego poziomu z poziomem Rynku nie wydaje się być najistotniejszym zapisem w planie ochrony parku kulturowego. I brak tego rozwiązania nie jest najbardziej dokuczliwy. Inny z zapisów mówi o Rynku i wspomnianym placu św. Michała, że „będzie docelowo przeznaczony wyłącznie do ruchu pieszego i rowerowego oraz pojazdów dostawczych i uprzywilejowanych”. Wytyczne zakładają także zakaz lokalizacji reklam i urządzeń technicznych przesłaniających ekspozycję widokową na przebiegu osi widokowych (na mapce zaznaczone kolorem niebieskim).

Jak sytuacja w rzeczywistości?

Tak, że ani plac św. Michała nie wygląda tak jak miał wyglądać, osie widokowe są jakie są. O samochodach szkoda nawet wspominać. Ich zatrzęsienie jest zarówno na samym Rynku, jak i na placu św. Michała. Co więcej, na początku obecnej kadencji burmistrz Waldemar Paluch wprowadził zmiany, które zalegalizowały parking przy placu św. Michała i pozwoliły na ruch kołowy wzdłuż pierzei Rynku, na której znajduje się Kamienica Oresttich. Mocno tę decyzję oprotestowywało wtedy Stowarzyszenie Miłośników Jarosławia. W piśmie do burmistrza z 2015 roku podpisanym przez ówczesnego prezesa SMJ Dariusza Jasiewicza można było przeczytać: „Zdajemy sobie sprawę, że gwałtowne zamknięcie ruchu jest rzeczą niemożliwą, dlatego był on ograniczany sukcesywnie poprzez wyłączenie poszczególnych pierzei Rynku. Niezmiernie ważną decyzją było ograniczenie ruchu w południowej pierzei Rynku, przy muzeum. Były to kroki podejmowane we właściwym kierunku, dla dobra naszego dziedzictwa”. SMJ zwróciło uwagę, że pomysłem chybionym jest sytuowanie ogródków lokali gastronomicznych i miejsc rekreacji turystów wśród samochodów. Negatywnie o intensyfikacji ruchu w tym miejscu wypowiadała się także ówczesna wojewódzka konserwator zabytków dr Grażyna Stojak, która przypominała, że powszechną praktyką jest wyprowadzanie ruchu z historycznych centrów miast, a decyzje podejmowane w Jarosławiu są sprzeczne z uchwałą o utworzeniu Jarosławskiego Parku Kulturowego i niedopuszczalne ze względów konserwatorskich. Ale zarówno głosem SMJ jak i konserwatora zabytków nikt się w Jarosławiu nie przejął.

Miasto: chcemy zrewitalizować Rynek

Paragraf 12 uchwały o utworzeniu parku kulturowego z 2009 roku obliguje do wprowadzenia zakazu ruchu w miejscach określonych przez plan ochrony. Dlaczego do tej pory uchwała w tym zakresie nie jest realizowana? W mijającej kadencji burmistrz, niestety, zamiast wykonania tego zapisu, wprowadzał rozwiązania, które były z tym zapisem sprzeczne. Nie słychać było także wyraźnego głosu radnych, którzy upominaliby się o taką ochronę. Auta na placu św. Michała, na Rynku, przed Halą Targową to smutna codzienność. O ignorowanie zapisów planu ochrony parku kulturowego zapytaliśmy w Urzędzie Miasta Jarosławia. Jak twierdzi rzecznik prasowy włodarza miasta,burmistrz Waldemar Paluch podejmował już dotychczas działania w celu wyprowadzenia ruchu samochodowego z Rynku oraz uporządkowania kwestii reklam. – Rozważana jest m.in. opcja wprowadzenia parkometrów, które pozwoliłby na bezpłatne parkowanie do pół godziny, zaś później wymagana byłaby opłata. To mogłoby przyczynić się do stopniowego zmniejszenia ruchu samochodowego na terenie Rynku, ale oczywiście nie rozwiązałoby tej kwestii w całości.  Oprócz tego, w 2016 roku burmistrz zaproponował wprowadzenie do budżetu miasta inwestycji obejmującej zaprojektowanie parkingów w najbliższym otoczeniu Rynku, co umożliwiłoby wprowadzenie zakazu ruchu dla samochodów na Rynku. Rada Miasta nie zgodziła się jednak na taką inwestycję. Nie jest możliwe wprowadzenie zakazu ruchu z dnia na dzień, gdyż to uderzyłoby w przedsiębiorców i mieszkańców – konieczne jest wcześniejsze przygotowanie parkingów, które posłużą jako zastępstwo dla obecnych miejsc parkingowych wokół ratusza – twierdzi Hubert Ochmański. Dodaje jednak, że problem może być jednak rozwiązany w inny sposób. –14 września  Urząd Miasta Jarosławia składa wniosek na dofinansowanie rewitalizacji płyty Rynku, a inwestycja ta zakłada całkowite wyprowadzenie samochodów z okolic ratusza. Ocenę tego wniosku poznamy na wiosnę 2019 r. – twierdzi rzecznik. W kwestii reklam UM Jarosław, jak informuje rzecznik prasowy burmistrza, wstrzymuje się z przygotowaniem stosownej uchwały. – W pierwszej kolejności chcemy zebrać doświadczenia z innych miast i wzorować się na tym, w jaki sposób udało im się rozwiązać ten problem – tłumaczy Hubert Ochmański.

 Hubert LEWKOWICZ

FOT.  Hubert LEWKOWICZ, CZYTELNIK

 

jarosławski park kulturowy. ochrona czy fikcja? - komentarze opinie

  • gość 2018-09-11 18:07:44

    Burmistrz Dąbrowski zamknął rynek dla samochodów. Wyczawski ruch samochodowy i parkowanie na rynku przywrócił. Dziękuję - dobranoc !!!

  • gość 2018-09-12 13:46:03

    w Jarosławiu na Rynek jedzie się tylko w sobotę i to tylko z rana, by zrobić zakupy na "ryneczku". Po co więc ruch samochodowy zamykać, przed kim i przed czym, skoro nic tam poza handlem po prostu nie ma.

  • Gość - niezalogowany 2018-09-12 19:01:15

    Przed Waldkiem rynek był częściowo wyłączony z ruchu, ale on ten ruch tam wprowadził argumentując, że pod biedronką jest parking, a pod halą nie. Teraz tamtędy strach przejść

  • gościówa - niezalogowany 2018-09-13 11:36:44

    Dobrze, że jest ruch - można Palucha wywieźć na taczkach spod samego ratusza :D

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ekspresjaroslawski.pl





Interwencje, Jarosław miasto - więcej informacji