11°C pochmurno z przejaśnieniami

Jarosławski straniero nie owija w bawełnę. Przyjechał do Polski po tytuł!

Jarosławski straniero nie owija w bawełnę. Przyjechał do Polski po tytuł!

„Przyjechałem do Polski zdobyć tytuł mistrzowski z Kolpingiem FRAC Jarosław” - zapewnił brązowy medalista Igrzysk Europejskich w tenisie stołowym Ukrainiec chińskiego pochodzenia Kou Lei.

W poprzednim sezonie zespół z Jarosławia, kierowany przez menedżera Kamila Dziukiewicza, zdobył historyczne złoto w LOTTO Superlidze. W przerwie między rozgrywkami drużynę mistrza Polski wzmocnił m.in. Kou Lei. To zawodnik zajmujący 33. miejsce w rankingu światowym.

- Kiedy podpisywałem kontrakt z Kolpingiem FRAC wiedziałem, że w LOTTO Superlidze występuje mnóstwo klasowych pingpongistów. Kilka lat temu mistrzostwo Polski z Olimpią-Unią Grudziądz zdobył Ukraniniec Jarosław Żmudenko. Wiedziałem, że trafiam do mocnej ligi i to będzie sportowe wyzwanie - powiedział Kou Lei.

W poprzednim sezonie grał w Bundeslidze w TTC Zugbruecke Grenzau. To dawny klub Andrzeja Grubby i Lucjana Błaszczyka.

- Odszedłem z Grenzau, a nowymi zawodnikami zostali gracze z przeszłością w polskiej LOTTO Superlidze - Włoch Mihai Bobocica i Paragwajczyk Marcelo Aguirre - dodał reprezentant Ukrainy, który kilka dni temu w meczu eliminacji mistrzostw Europy wygrał ze słynnym Białorusinem Władimirem Samsonowem 3:2.

31-letni Kou Lei pochodzi z Chin, ale w 2006 roku przyjechał na Ukrainę i spędził tam dwa lata. Obecnie mieszka z rodziną w Hiszpanii.

- Tak jak wielu chińskich tenisistów stołowych przyleciałem do Europy. Gram w reprezentacji Ukrainy, byłem m.in. na igrzyskach w Pekinie i Rio de Janeiro, ale muszę przyznać, że nie nauczyłem się języka ukraińskiego czy też rosyjskiego. Z kolegami z kadry rozmawiam po angielsku. A do Polski przyjechałem, aby pomóc obronić tytuł mistrzowski - przyznał pingpongista.

Nowy sezon Kolping FRAC rozpoczął od dwóch zwycięstw (3:1 z Energą Toruń i 3:0 z Palmiarnią Zielona Góra) oraz porażki z Dekorglassem Działdowo 1:3. Kou Lei ma bilans gier 3-1. Kolejna szansa na punkty już w najbliższą niedzielę. Czarno-pomarańczowi podejmować będą we własnej hali Unię AZS AWFiS Gdańsk.

(r.)

FOT. ZBIORY Własne

 

Jarosławski straniero nie owija w bawełnę. Przyjechał do Polski po tytuł! komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Tenis stołowy, Jarosław - więcej informacji