Ponad 1,9 mln zł dofinansowania otrzymał Jarosław na budowę nowej ścieżki rowerowej o długości 2,3 km. Połączy ona Bulwary nad Sanem ze ścieżką rowerową do Radawy. Pieniądze pochodzą z Rządowego Programu Rozwoju Obszarów Przygranicznych Polski Północno-Wschodniej na lata 2024-2030.
Jarosław pozyskał na inwestycję 1 mln 940 tys. 869,23 zł, z własnego budżetu przeznaczy 20 proc. wartości inwestycji. Dzięki takiemu dofinansowaniu wybuduje ścieżkę rowerową o długości ponad 2,3 km. Będzie ona biegła od bulwarów wzdłuż Sanu do ulicy Sportowej w Szówsku, a tam połączy się ze ścieżką rowerową na terenie Szówska i Wiązownicy biegnącą do Radawy. Ścieżka będzie miała 2 metry szerokości. Na odcinku 1,8 km zostanie położona nawierzchnia bitumiczna, zaś na ok. 500 m drewniane pomosty z balustradą, zwłaszcza w miejscu, gdzie znajdują się skarpy i podjazdy. Czas realizacji inwestycji został zaplanowany na 10 tygodni od wyłonienia wykonawcy. Przetarg ma być ogłoszony dzisiaj, 13 sierpnia.
Ścieżka rowerowa łącząca Bulwary nad Sanem ze ścieżką rowerową do Radawy jest częścią większego planu rozwoju infrastruktury rekreacyjno-transportowej w Jarosławiu. Władze miasta planują budowę kładki pieszo-rowerowej przez San, która miałaby być sfinansowana z Polsko-Szwajcarskiego Programu Rozwoju Miast. To nie koniec planów. W ramach projektu Szlak Dziedzictwa i Przyrody Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Jarosław–Przeworsk zaplanowano wykonanie ścieżek i tras rowerowych z małą architekturą na terenie miasta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzień dobry, nazywam się Tomasz Wawrzywko, mam 45 lat, nigdy nie miałem kobiety ani pracy. Wegetuję na koszt wszystkich z państwa, a życie przelatuje mi między palcami. Jestem zarejestrowany w PUP Jarosław od czasu zakończenia studiów, na których zdobyłem tytuł magistra politologii. Wychodzę z założenia, że rząd powinien podnieść (i to znacznie) świadczenia wypłacane osobom bezrobotnym, bym mógł zakupić rower celem korzystania z tych ścieżek. Ich budowanie, kiedy państwa nie stać, żeby kupić mi rower, jest zbędne.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zarejestrowałem stałe konto i teraz ten "Wawrzyszko" już nie będzie mógł się podemnie podszywać.
Może już czas na chodnik od Coloseum w kierunku ul.Kruchel Pełkinski,
inwestycja w Jarosławiu stulecia a ile nowych miejsc pracy przybędzie
to świetna wiadomość bo dużo osób jeździ do radawy i teraz trzeba jechać dla bezpieczeństwa po chodniku,milo by bylo gdyby kiedyś przedłużono ścieżkę rowerowa z Widnej Góry gdzie jest takowa do miasta a następnie z miasta do tej ktora właśnie będzie sie budować.
ludzie wszystko jest potrzebne i darmowe piwo na festynie i potańcówka na rynku ale to czego potrzeba naszemu miastu to: - każdy ma w XXI w. bieżącą wodę z sieci w mieszkaniu i kanalizację miejską - rozrost nowych większych zakładów pracy - załatane ulice i nowe chodniki - nie robienie oszczędności w miejscach tam gdzie i tak ich się nie robi- kto pogłówkuje to zgadnie a jak na razie jest kończenie w ślimaczym tempie inwestycji rozpoczętych przez poprzedników i chybione nowe pomysły, po co robienie w terenie zalewowym inwestycji, skoro z bulwarów idąc czy jadąc 500m do ronda w Szówsku docieramy do ścieżki rowerowej Szówsko - Radawa, może by taniej było, ścieżkę zrobić przy chodniku od mostu do ronda w Szówsku.
Na zrobienie ścieżki obok chodnika nie ma szans bo po prawej musiał byś zabrać prywatny teren niektórym domom lub firmom po lewej zrobić dodatkowy nasyp a tego nie zrobią bo idzie droga na dole wiece chyba taniej wyjdzie zrobienie drogi po starych drogach polnych i przejazd wzdłuż sanu
A może zrobić ścieżkę na terenie miasta w dół na Batalionów i kamienną bo dużo mieszkańców tu jeździ
podniesie się ceny wody, śmieci i podatek od nieruchomości to wszystkie ulice w Jarosławiu będzie można zamienić na ścieżki rowerowe - jak w Chinach za czasów płk Czang Kaj Szeka
Już na bulwarach jest ścieżka rowerowa i nikt nie mozę przejechać bo spacery z wózkami i dziećmi sobie robią tyle na ten temat
Kiedyś w Jarosławiu wychodziło się na korso dzisiaj lans nad Sanem
Dzień dobry, nazywam się Tomasz Wawrzywko, mam 45 lat, nigdy nie miałem kobiety ani pracy. Wegetuję na koszt wszystkich z państwa, a życie przelatuje mi między palcami. Jestem zarejestrowany w PUP Jarosław od czasu zakończenia studiów, na których zdobyłem tytuł magistra politologii. Wychodzę z założenia, że rząd powinien podnieść (i to znacznie) świadczenia wypłacane osobom bezrobotnym, bym mógł zakupić rower celem korzystania z tych ścieżek. Ich budowanie, kiedy państwa nie stać, żeby kupić mi rower, jest zbędne.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.