21°C bezchmurnie

Manipulacja czy zwykłe kłamstwa? A może i jedno, i drugie…

Manipulacja czy zwykłe kłamstwa? A może i jedno, i drugie…

W marcowym wydaniu magazynu Nasze Miasto Jarosław pojawił się artykuł pod szumnym tytułem „O nowoczesnym bloku mieszkalnym, którego miało nie być” – już sam tytuł jest kłamstwem, ponieważ dalej autor ukrywający się pod pseudonimem „iwt” pisze: „… w 2015 r. były prezes JTBS podpisał umowę z firmą budowlaną na wykonanie tej inwestycji…”. Skoro miało nie być budynku, to po co były prezes podpisał umowę na jego budowę?

Kłamstw i nielogiczności w tym tekście jest znacznie więcej. Nie sposób odnieść się do wszystkich, skupię się więc na niektórych. Prawdziwy kontekst
i rzeczywistą historię tej inwestycji pokazuje artykuł opublikowany w Ekspresie Jarosławskim z dnia 20 marca br., a także na stronach internetowych.

  • Obecny prezes JTBS mówi, że „… w dokumentacji tego budynku było sporo niezgodności…” Zarzut bez pokrycia nie tylko w faktach, ale
    i w zwykłej logice opartej na ciągu przyczynowo-skutkowym. Jeśli tak było, to w jaki sposób były prezes uzyskał prawomocne pozwolenie na budowę tego budynku?

  • Dla autora tekstu „zastanawiającą decyzją” było podpisanie umowy na budowę budynku przez byłego prezesa. Czysta manipulacja. Co może być zastanawiającego w decyzji podpisania umowy na budowę w dniu 25 czy 26 czerwca poprzedzone postępowaniem przetargowym w oparciu
    o ustawę prawo zamówień publicznych rozpoczętym w kwietniu? Nic. To standardowe działanie.

  • ...W tym przypadku, mieszkania w budynku przy ulicy Skarbowskiego zostały zaplanowane tylko na sprzedaż…, powiedział K. Piotrowicz.”. Tutaj mamy do czynienia już nie z manipulacją, ale zwykłym, ordynarnym kłamstwem. Budynek został zaprojektowany z myślą
    o mieszkaniach na wynajem. Pierwsze postępowanie przetargowe ogłoszone było przy promesie kredytu dla budownictwa na wynajem. Kolejne (już po przeprojektowaniu na więcej mieszkań) zostało ogłoszone w formule „docelowej własności”, co oznacza wynajem z możliwością wykupu na własność. Taka forma jest oczekiwana przez wynajmujących mieszkania w TBS-ach, wielu z lokatorów chciałoby wykupić zajmowane mieszkanie na własność.

Co ciekawe, to właśnie prezes Piotrowicz zmienił przeznaczenie mieszkań
z „docelowej własności” na własnościowe, a cały parter przeznaczył na lokale użytkowe. Ponadto kosztem 1 mln złotych powiększono zabudowę
z przeznaczeniem dla marketu spożywczego motywując to tym, że: ”…decyzja administracyjna dotycząca lokalizacji bloku nie jest zgodna z prawem…”. Znowu pojawia się pytanie: w takim razie jak to się stało, że zostało wydane prawomocne pozwolenie na budowę?

Anonimowy autor tekstu pisze o „… tworzeniu niedobrej atmosfery…”. Tutaj wyjątkowo trzeba się z nim zgodzić. Faktycznie, wokół tego budynku tworzona była niedobra atmosfera. Przede wszystkim za sprawą nowo powołanego prezesa JTBS. Nieznajomość podstawowych założeń formuły „docelowej własności” jak i idei powołania TBS spowodowało, że najpierw dążył on do zaniechania budowy, a jak się to nie udało, to zmienił przeznaczenie budynku – z mieszkań na wynajem na mieszkania własnościowe.

A teraz kilka kamyczków do ogródka obecnego prezesa. Być może nie trzeba byłoby ich wrzucać, gdyby autor tekstu skontaktował się z poprzednim prezesem w celu rzetelnego zebrania pełnego obrazu sprawy zgodnie z prawem prasowym. Jarosławskie TBS zarządzane przez poprzednika prezesa Piotrowicza oddało do użytku budynek mieszkalny (63 mieszkania) wraz z pomieszczeniami dla Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jarosławiu. Za tę inwestycję spółka otrzymała nagrodę I stopnia
w konkursie „Budowa roku Podkarpacia”. Budynek ten, w odróżnieniu od budowy bloku Skarbowskiego 10, powstał bez dofinansowania ze strony Urzędu Miasta. 20 czerwca 2015 r. JTBS otrzymało prestiżową nagrodę: „Rzetelni
w biznesie” – jedyna firma z Podkarpacia, a prezes Wajda otrzymał odznaczenie resortowe „Za zasługi dla budownictwa”.

Wobec takich „porażek biznesowych” ówczesny prezes JTBS mógł być pewny, że nie pozostanie na stanowisku a 30 czerwca 2015 r. burmistrz Miasta Jarosławia zrezygnuje z jego usług jako prezesa spółki i powoła „lepszego, sprawdzonego” specjalistę z zakresu budownictwa społecznego i prawa zamówień publicznych – emerytowanego żołnierza, który nie mając lepszych pomysłów na zarządzanie obrał dość karkołomny kierunek. Odcina kupony od ciężkiej pracy i sukcesów poprzednika, jednocześnie go krytykując. Takiej publicystycznej schizofrenii nie da się wytłumaczyć nawet zbliżającymi się wyborami samorządowymi.

Nie sposób nie odnieść się do kłamstw wygłoszonych przez burmistrza Jarosławia podczas konferencji prasowej w dniu 5 kwietnia.

Panie burmistrzu, NIECH PAN NIE OKŁAMUJE SPOŁECZEŃSTWA, przecież pan NIE ODWOŁAŁ prezesa Wajdy ze stanowiska - po przyjęciu sprawozdań i UDZIELENIU ABSOLUTORIUM NIE POWOŁAŁ go pan na nową kadencję. Podejmując tę decyzję nawet nie wiedział pan, że umowa na budowę została podpisana kilka dni wcześniej; a co mówić o zawartych w niej zapisach. Nawiasem mówiąc zapisy o karach umownych są zapisami standardowymi w tego typu umowach. Kary oczywiście działają w dwie strony.

Kolejną manipulacją są słowa: „..blok budowany w najnowszych technologiach…” – Jak sam burmistrz dalej powiedział – projekt powstał w 2006 roku i wtedy właśnie została podjęta decyzja o zastosowanej technologii, solarach, oknach… Cóż to tylko drobne 9 lat przed rozpoczęciem budowy, więc można mówić o najnowszych technologiach.

manipulacja czy zwykłe kłamstwa? a może i jedno, i drugie…w marcowym wydaniu magazynu nasze miasto jarosław pojawił się artykuł pod szumnym tytułem „o nowoczesnym bloku mieszkalnym, którego miało nie - komentarze opinie

  • gość 2018-04-19 21:14:16

    Pani redaktor ZARZECKA kiedy na łamach pani periodyku pojawią się artykuły o: 1. Bezprawnym sprawowaniu funkcji Radnego Miasta Jarosławia przez mieszkańca Przemyśla. 2. O tym jak Radny WALTER za pieniądze podatników doprowadził oświetlenie do swojej działki na ul. Batalionów Chłopskich. 3. O tym jak Radny HOŁUB przytulił kasę za przewodnik turystyczny z UM Jarosławia za pośrednictwem Dominikanów.

  • gość 2018-05-10 11:07:53

    A kiedy Pani napisze o nabyciu przez PGKiM Sp. z o.o. całego parteru budynku przy ul. Skarbowskiego 10. Po co PGKiM kupił te lokale użytkowe, w jaki sposób zamierza je wykorzystać (bo na razie stoją puste i generują tylko stratę). Jak ten zakup wpłynął na kondycję Spółki; czy JPK (spółka córka PGKiM) ma szansę przetrwać czy już upada. Proszę pisać o tych tematach, niech mieszkańcy Jarosławia wiedzą jak sprawnie działa Paluch ze swoją ekipą.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Samorząd, Jarosław - więcej informacji