Reklama

Miasto sportu czy gołębi?

22/11/2016 13:18

Dyrekcja MOSiR-u wyraziła zgodę na wynajem hali w weekend 3 i 4 grudnia na wystawę gołębi rasowych, ozdobnego drobiu i królików. W tym dniu od sierpnia zaplanowany był mecz piłkarek ręcznych JKS-u z TOR-em Dobrzeń Wielki. – To skandal – mówi Robert Wojtaszek, prezes SPR JKS. – Dyrekcja obiektu wiedziała o naszym meczu wcześniej. Teraz grozi nam walkower!

Chodzi o mecz 8 kolejki II ligi piłki ręcznej kobiet zaplanowany zgodnie z terminarzem ligowym ustalonym przez Związek Piłki Ręcznej w Polsce na 3 grudnia o g. 18 w Jarosławiu. Jak informują działacze SPR JKS termin tego pojedynku znany był już od wakacji i oficjalnie zgłoszony dyrekcji hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Jarosławiu. – Wszystko zostało zaplanowane zgodnie z przyjętymi procedurami. Hala została wynajęta na ten dzień i tę godzinę. Przygotowaliśmy już plakaty meczowe, ma odbyć się wtedy akcja charytatywna „Czarno-niebieski Mikołaj” i gdyby nie fakt, że w sobotę podczas naszego ostatniego meczu zauważyliśmy na hali wywieszony mały afisz informujący o tej wystawie, to o niczym byśmy nie wiedzieli – mówi Robert Wojtaszek, prezes SPR JKS. Rzeczywiście okazuje się, że od 3 do 4 grudnia w hali MOSiR Podkarpackie Towarzystwo Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza organizuje wystawę. – Jesteśmy zszokowani, po pierwsze dlatego, że pierwsi zarezerwowaliśmy termin, po drugie hala to chyba obiekt sportowy i w pierwszej kolejności odbywać powinny się tu imprezy sportowe, po trzecie: jak można coś planować i nie skontaktować się z klubem. Jarosław to ponoć miasto sportu – taki baner wisi na hali MOSiR – mówi mocno poddenerwowany, prezes Wojtaszek. Piłkarkom JKS-u grozi więc walkower, bo spotkania przełożyć nie można.

 

Reklama

Dlaczego nie było informacji?

Dyrektor MOSiR-u Piotr Pajda twierdzi, że klub JKS został poinformowany werbalnie. Kiedy? – Gdy umowa została podpisana – mówi dyrektor. A to według niego miało miejsce dwa lub trzy tygodnie temu. – Trenerzy przychodzą codziennie, trenerzy są nam znani, szefowie klubów również. Komunikacja odbywała się na zasadzie recepcja – werbalna komunikacja z trenerem. Z tego co dostałem dzisiaj potwierdzenie wynika, że informacja o imprezie do piłki ręcznej w sposób ten dotarła. I nawet do pana Roberta Wojtaszka – wyjaśnia P. Pajda. Zapytany, co, jako trener drugoligowych siatkarek, w takiej sytuacji pozostania bez hali, by zrobił, odpowiedział: – To jest duży dyskomfort, ale dobrym pomysłem byłoby, rozegranie tego jednego meczu w hali w Muninie, gdzie jest hala pełnowymiarowa, gdzie są trybuny, jest blisko – podpowiada.

Reklama

Na to oburzają się działacze JKS-u. – Hala jest pełnowymiarowa, ale my wcześniej musimy uzyskać weryfikację Związku Piłki Ręcznej. A to nie jest takie proste. Poza tym, czy mamy podstawiać dla pół tysiąca kibiców autokary? – pyta prezes klubu.

Piotr Pajda tłumaczy, że chce wprowadzić nowe zasady. Po pierwsze pisemnego komunikowania się, po drugie wynajmu obiektu. – Imprez w hali jest bardzo dużo, zarówno sportowych, tanecznych, walki, wystaw, itp. Mamy z tym olbrzymi problem, chcemy to jakoś pogodzić. Żadnego środowiska nie chcemy wypychać poza nasz obiekt. Wszyscy powinni mieć prawo zorganizowania imprezy w tym obiekcie. Jednak chciałbym, żeby ten obiekt służył przede wszystkim celom sportowo-rekreacyjnym. I mamy już dziś pewne zestandaryzowane reguły, które muszą chronić przede wszystkim młodzież, dzieci, zawodników, trenerów, sekcje, które korzystają na co dzień z tego obiektu. Muszą chronić i zapewniać im komfortowy dostęp do obiektu. Ale trzeba ten wątek sportowy pogodzić z takim wątkiem, jak promocja, możliwość organizowania dużych imprez na naszym obiekcie, ale też zarabiania. To jest moje podsumowanie – wyjaśnia dyrektor MOSiR-u.

Reklama

EKZ, MW

Fot. Ekz

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo EkspresJaroslawski.pl




Reklama