9°C pochmurno z przejaśnieniami

Miłośnicy Kresów dzielą się swoją pasją

Kiedy: 2017-09-08 , godzina: 00:00 | Gdzie: Jarosław Rynek

Jeszcze nie przebrzmiały dźwięki muzyki dawnej i biesiad na dziedzińcu kamienicy Gruszewiczów podczas Festiwalu Muzyki Dawnej „Pieśń Naszych Korzeni” czy ulicznych grajków, którzy umilali czas handlarzom i odwiedzającym Jarmark Jarosławski, a już za parę dni miasto będzie rozbrzmiewać muzyką kresową: romską, ormiańską, bałkańską, ukraińską czy klezmerską.

Takie atrakcje czekają mieszkańców miasta i okolic podczas IX Międzynarodowego Festiwalu Kultury Kresowej. Festiwal to nie tylko koncerty, choć te jak co roku atrakcyjne i zróżnicowane, skierowane są do różnych odbiorców. To także warsztaty, projekcja filmów, wykłady i wystawy.

Festiwal zainauguruje koncert piosenek lwowskich w wykonaniu krakowskiego kabaretu LochCamelot pt. „Wróć do Lwowa”. To piosenki, które dzięki oryginalnej aranżacji oddają klimat lat międzywojennych i atmosferę Lwowa. W koncercie znajdują się także piosenki wielkiego piewcy Lwowa Mariana Hemara. Autentyczność przedwojennej kulturalnej stolicy Polski oddaje Kazimierz Madej, lider zespołu, który wraz z rodzicami przybył do Krakowa właśnie ze Lwowa.

Zespół SARAKINA to polsko-bułgarsko-czeska grupa muzyczna łącząca muzykę bałkańską z folkiem, jazzem i world music. Muzycy grają na takich instrumentach jak: akordeon, klarnet, kontrabas, kaval, dudy, tupan, tambura. Zespół zagra w niedzielne (10 września) popołudnie muzykę romską i bałkańską.

Astghik Gasparyan, Ormianka mieszkająca od lat w Jarosławiu zaśpiewa w poniedziałek (11 września) dla jarosławskiej publiczności pieśni ormiańskie. Recital poprzedzi otwarcie wystawy pt. „Z widokiem na Ararat” w MOK-u.

Wtorek (12 września) wypełniony będzie muzyką klezmerską w wykonaniu krakowskiego zespołu „Sholem” (sholem w języku jidysz znaczy pokój – wyj. red.) na co dzień występującego w restauracji „Ariel” na krakowskim Kazimierzu. Podczas Festiwalu Kultury Kresowej nie zabraknie muzyki zza wschodniej granicy. Wykona ją Chór Katedralny z Chmielnitskiego z Ukrainy. Muzyczną podróż po Kresach zakończy recital Beaty Rybotyckiej, krakowskiej aktorki i piosenkarki, który odbędzie się w czwartek w sali widowiskowej MOK-u.

Festiwalowi towarzyszą wystawy i wykłady. Tradycyjnie już zainauguruje je Tomasz Kuba Kozłowski wykładem „Miasto w cieniu wieszcza. Nowogródek znany i nieznany”. Tomasz Kuba Kozłowski od początku związany z jarosławskim festiwalem i jarosławskim oddziałem Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich (organizatorem festiwalu) opowie także o jarmarku nad Piną, czyli polsko-żydowsko-białoruskim Pińsku. Festiwal zakończy spotkanie autorskie z prof. Stanisławem S. Nicieją pt. „Kresowa Atlantyda”. Muzyka i wykłady uzupełnione są wystawami. To wystawa „Polesie i ziemia nowogrodzka”, „Z widokiem na Ararat”, „Wielki zapomniany. O biskupie Józefie Teodorowiczu” oraz „Polesia czar i gorycz”. W tym roku festiwal poszerzony został o warsztaty historyczne dla młodzieży szkolnej „Katastrofa. Polesie we wrześniu 1939 roku” oraz projekcję filmu pt. „Ojczyzna myśli mojej” w reż. Iouria Gorouleva. Szczegółowy program festiwalu na str. 16.

Ewa KŁAK-ZARZECKA

Miłośnicy Kresów dzielą się swoją pasją komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ekspresjaroslawski.pl