6°C zamglenie

Muzyka ormiańska porwała jarosławian do tańca

Przepiękna, tradycyjna muzyka ormiańska rozbrzmiewała dziś późnym popołudniem w „Jarosławskim kuferku”. A ten choć mały, bo mieści się w księgarni Miejskiego Ośrodka Kultury w kamienicy Rynek 6, pomieścił nie tylko artystów i publiczność, która licznie przybyła, by posłuchać niecodziennego koncertu, ale jeszcze odbywały się tu tradycyjne tańce ormiańskie.

A to wszystko za sprawą Ormian od lat mieszkających w Jarosławiu. To Astghik Gasparyan i Mher Tigranyan oraz zaprzyjaźniona z nimi Zofia Trystula-Hovhannisyan z Krakowa, która zafascynowała się tak muzyką ormiańską, że nie tylko zaczęła ją grać, ale wyjechała do Armenii i wyszła za mąż za Ormianina.  – Jestem oboistką, gdy trzy lata temu usłyszałam dźwięk duduka, zafascynowana nim podążałam za Armenią. Wyjechałam tam, poznałam swojego męża, mieszkałam w Armenii – opowiada.

W „Jarosławskim Kuferku” zagrała na duduku i zurnie. Zurna, jak tłumaczyła jarosławskiej publiczności, to instrument bardzo głośny, który służy do grania melodii przed walką. Zachęcona przez publiczność, zaprezentowała jego dźwięk.  

A w czasie koncertu mogliśmy usłyszeć nastrojowe pieśni w wykonaniu jarosławianki Astighik Gasparyan, pełne tęsknoty za ojczyzną, pieśni miłosne i pieśni porywające do tańca.

Publiczność nie chciała pożegnać się z artystami, a ci zaproponowali, że pozostaną, gdy w małym kuferku, odbędą się tańce. Nikogo nie trzeba było namawiać. Krzesła natychmiast zostały rozstawione po kątach, a na środku rozpoczęła się nauka tańca. Gdy ucichły ostatnie ormiańskie dźwięki, pozostał tylko niedosyt i nadzieja, że to nie rozstanie z artystami na długie miesiące.  

Przypomnijmy tylko, koncert ormiańskich artystów odbył się w ubiegłym roku w sali koncertowej MOK-u w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kultury Kresowej i połączony był z imponującą wystawą ukazującą historię i kulturę Ormian żyjących w Polsce pt. „Z widokiem na Ararat. Losy Ormian w Polsce” przygotowaną przez Fundację Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich oraz Dom Spotkań z Historią w Warszawie. Pani Astighik zaprezentował również kuchnię ormiańską podczas jednego z sierpniowych Jarmarków Jarosławskich.

Ekz

Fot. Ewa KŁAK-ZARZECKA

Muzyka ormiańska porwała jarosławian do tańca komentarze opinie

  • iwaniukdariusz - niezalogowany 2018-08-21 17:32:18

    Potrzebujesz pożyczki, ale jesteś odrzucony przez bank lub instytucje finansowe, które określają warunki niespójne z miesięcznym dochodem, wygórowanymi stopami procentowymi. Chcesz mieć pożyczkę na swoje potrzeby. Paz problemu. Niezależnie od Twojej sytuacji finansowej, oferuję Ci kredyty hipoteczne, pożyczki komercyjne, pożyczki międzynarodowe, pożyczki osobiste, kredyty wyłączne i kredyty edukacyjne. Oferuję pożyczki dostępne dla spółek osobowych i wielu. jesteś naprawdę w potrzebie, więc skontaktuj się z nami E-MAIL [email protected]

Dodajesz jako: Zaloguj się

Muzyka, Jarosław miasto - więcej informacji