Reklama

Nadal mamy najniższe stawki. Rozmowa z wicewójtem gminy Wiązownica Krzysztofem Strentem

O tym czy sesja powinna odbywać się w czasie epidemii, o nowych stawkach za odbiór odpadów, planowanych inwestycjach i stanie epidemii mówi w rozmowie z "Ekspresem Jarosławskim" wicewójt gminy Wiązownica Krzysztof Strent.

Na ostatniej sesji stawka za odbiór odpadów segregowanych wzrosła z 10 zł na 15 zł, za odpady niesegregowane z 20 zł na 30 zł. Dlaczego akurat teraz te stawki wrosły?

– Nie mieliśmy innego wyjścia. Musieliśmy podnieść cenę. Uzyskaliśmy dokładne dane z PGKiM-u za styczeń i luty. W tym czasie odpady były odbierane osobno od mieszkańców, osobno od firm i osobno z Radawy. Wcześniej opieraliśmy się na ryczałcie, a odpady były odbierane z różnych źródeł. Ogłaszaliśmy przetarg na daną kwotę i firma, która wygrała przetarg miała za tę kwotę zebrać odpady. Teraz płacimy za każdy kilogram. I to nie jest tak, że gmina nie ma pieniędzy. Chętnie dofinansowalibyśmy z budżetu odbiór odpadów, podobnie jak dopłacamy do odbioru ścieków czy do wody. Sytuacja finansowa gminy jest dobra, ale nie ma obecnie możliwości prawnej, by dodać do tego systemu pieniądze z budżetu. Tak samo, jak nie możemy pieniędzy zebranych od mieszkańców na odbiór odpadów przeznaczyć na inny cel. Ten system stworzony ustawą o utrzymaniu czystości w gminach musi się samobilansować.

Reklama

Do tej pory byliście gminą, w której obowiązywała najniższa stawka za odbiór odpadów.

– I nadal mamy jedną z najniższych stawek. Niższą ma jedynie gmina Radymno. Ale chciałem zauważyć, że w gminie Radymno znajduje się instalacja przetwarzania odpadów, więc koszty dostarczania odpadów są niższe.

Rozmawialiśmy na początku stycznia, że chcecie zmniejszyć oddawanie odpadów, zwłaszcza biodegradowalnych i budowlanych. Czy to się udało?

– W pewnym stopniu tak, ale to jeszcze za mało. Apelujemy jeszcze raz, by odpady zielone odwozić na kompostownik do Radawy. Apelujemy także, by nie składować tam żadnych innych odpadów, bo takie zjawisko zaczyna się pojawiać. Zareagowaliśmy na to. Od ubiegłego tygodnia zainstalowaliśmy w tym miejscu monitoring i będziemy każdy przypadek zgłaszać na policję. Drugi punkt składowania odpadów biodegradowalnych funkcjonuje przy oczyszczalni ścieków w Wiązownicy. Jest ogrodzony, monitorowany, założone są szlabany. Można tam składować czysty gruz budowlany, jak i odpady zielone po wcześniejszym kontakcie z urzędem gminy lub kierownikiem oczyszczalni ścieków.

Reklama

Słyszymy często, że w Radawie przybyło dzikich wysypisk. Takie zdjęcia pojawiają się w internecie.

– To prawda, ale nie pojawiła się masowa ilość odpadów. Są to pojedyncze przypadki. Apelujemy, by zgłaszać je do nas, czy na policję. My na pewno nie pozostaniemy obojętni. Jeżeli mamy materiał dowodowy, przekazujemy go na policję. Wszystkie próby zaśmiecania Radawy będą karane. Zmieniliśmy zakres czynności kierownika GOWIR, ma on dbać nie tylko o te obiekty, ale także sprawdzać miejsca przeznaczone wcześniej na składowanie odpadów przez mieszkańców letniskowych. Wspomnę, że podjęliśmy decyzję likwidacji tych miejsc, ponieważ pomimo zamontowania monitoringu nie byliśmy w stanie w stu procentach uszczelnić tego systemu i wyeliminować złych nawyków podrzucania odpadów przez firmy budowlane niemal z całego powiatu.

Reklama

Wrócę do sesji. Czy w czasie zakazów gromadzenia można ją było zwołać? Próby odwołania tej sesji podjął jeden z mieszkańców, który zwrócił się z takim apelem do urzędu, do wojewody i do mediów.

– Konsultowaliśmy to wraz z przewodniczącym rady u dyrektor wydziału prawnego Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego i na dzień zwołania sesji nie było przeszkód. Sesje się odbywają. Gdybyśmy próbowali wdrożyć inny tryb, na przykład wideokonferencję, to ten tryb, niemający uregulowania w ustawach i naszym statucie, mógłby być podważony. Oczywiście, zapewniliśmy radnym środki ochrony w postaci płynów do dezynfekcji, rękawiczek, maseczek i odpowiedniej odległości. Sesja została przeniesiona do domu kultury, by zapewnić większą przestrzeń. Dlaczego akurat te osoby interweniowały, by odwołać sesję? W tym wypadku chodziło raczej nie o troskę o bezpieczeństwo radnych, a bardziej o walkę polityczną.

Reklama

Jako wicewójt pozostał pan w tej trudnej sytuacji sam. Jak gmina sobie radzi?

– Wiązownica to jedna z największych gmin w powiecie jarosławskim. W związku z tym jest wiele zadań i obowiązków. Powszechnie wiadomo, że wójt gminy przebywa od pewnego czasu na zwolnieniu chorobowym. To wynik nagonki, do jakiej w ostatnich latach doszło ze strony pewnych środowisk. Wraz z pracownikami urzędu kontynuujemy rozpoczęte przez wójta zadnia i zaplanowane inwestycje. Muszę się pochwalić, że po raz pierwszy trzy zadania drogowe, o które wnioskowaliśmy do marszałka województwa, otrzymały dofinansowanie. To przebudowa drogi wojewódzkiej nr 870 Sieniawa-Jarosław. Wartość wykonania chodnika i nakładki pomiędzy Wiązownicą a Nielepkowicami wynosi 680 tys. zł, z czego 476 tys. zł otrzymamy z budżetu województwa, a 204 tys. zł dołożymy z budżetu gminnego. Dwa kolejne zadania dotyczą przebudowy tej samej drogi wojewódzkiej, lecz w Szówsku w okolicach sklepu „Majster”. Jedno zadanie to wykonanie nakładki o wartości 250 tys. zł, z czego dofinansowanie z województwa wyniesie 175 tys. zł, 75 tys. dopłacimy ze środków własnych. Drugie zadanie w tym miejscu to wykonanie chodnika. Wartość tej inwestycji to kwota 250 tys. zł. 150 tys. zł przeznaczy na nią marszałek województwa, 100 tys. zł gmina. Wiemy, że cała ta droga wymaga przebudowy i remontu, ale mamy nadzieję, że te trzy zadania to dopiero początek.

Reklama

Czy udało się wam pozyskać środki zewnętrzne z innych źródeł?

– Otrzymaliśmy dofinansowanie na funkcjonowanie Domu Seniora+ w Radawie w 2020 roku, choć wiadomo z jakiego powodu, jest obecnie zamknięty. 170 tys. zł pozyskaliśmy z programu „Posiłek w szkole i w domu”. To dofinansowanie dożywiania dzieci w szkołach, ale też i osób starszych i niepełnosprawnych w ich domach. Na szkolenia i zakup laptopów do szkół dostaliśmy z programu „Polska Cyfrowa” prawie 150 tys. zł. Z Funduszu Dróg Samorządowych pozyskaliśmy prawie 350 tys. zł na przebudowę dróg gminnych. Wartość zaplanowanych zadań to prawie 0,5 mln zł. Z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich otrzymamy prawie 134 tys. zł na przebudowę części budynku remizy na potrzeby szatni sportowej w Cetuli. Wartość tego zadania wynosi niecałe 210 tys. zł. Z tego samego programu zakwalifikowaliśmy się na wstępną listę z zadaniem „Budowa sieci kanalizacyjnej sanitarnej z przyłączami w miejscowości Cetula”. Całość zadania opiewa na prawie 1 mln 400 tys. zł, z czego ponad 700 tys. zł stanowiłoby dofinansowanie. Z Regionalnego Programu Operacyjnego mamy otrzymać prawie 1 mln zł na nadbudowę i przebudowę budynku Stacji Uzdatniania Wody w Piwodzie. Do tego zadania z budżetu gminy dołożymy 0,5 mln zł. Kolejna bardzo ważna inwestycja na terenie naszej gminy, to budowa ronda na skrzyżowaniu dróg Wiązownica-Radawa i Wiazownica-Piwoda. Kosztorys to ponad 4,1 mln zł. Wkład gminy to 25 proc., 25 proc. dołoży do tego zadania również powiat jarosławski.

Reklama

Jakie inwestycje zaplanowaliście na ten rok finansowane z budżetu gminy?

– Tych zadań jest sporo. To rozbudowa sieci kanalizacyjnej w Wiązownicy, przebudowa kanalizacji podciśnieniowej na grawitacyjną w Szówsku i Szówsku Małym, rozbudowa oświetlenia ul. Zagumiennej w Piwodzie. Zaplanowaliśmy przebudowę drogi dojazdowej do pól na Mielnikach w Manasterzu, dróg gminnych w Wiązownicy, dróg gminnych w Ryszkowej Woli (Pochodaje). Dofinansujemy budowę chodnika przy drodze powiatowej w Zapałowie oraz przy drodze Wiązownica-Piwoda przy ul. św. Jana. W budżecie zabezpieczyliśmy środki na budowę przystani kajakowej na Lubaczówce w Surmaczówce, placów zabaw w Piwodzie (Hutki) oraz w Mołodyczu, budowę budynku gospodarczego przy świetlicy wiejskiej w Wólce Zapałowskiej, budowę altany rekreacyjnej w Nielepkowicach, Mołodyczu i Zapałowie. W szkole w Ryszkowej Woli planujemy wykonanie pierwszego etapu budowy sali gimnastycznej wraz z łącznikiem i infrastrukturą techniczną, planujemy przebudowę kotłowni w szkole w Zapałowie oraz wykonanie pierwszego etapu budowy przedszkola samorządowego w Wiązownicy czy wykonanie elewacji na budynku Senior+ w Radawie.

Reklama

A jak radzicie sobie w sytuacji wprowadzenia stanu epidemii?

– Dostosowaliśmy pracę urzędu, jak i innych jednostek do tej sytuacji. Apelujemy do mieszkańców, by sprawy załatwiali telefonicznie lub drogą mailową. Jeżeli wymaga tego sytuacja, to prosimy o wcześniejsze umawianie się telefonicznie na wizytę w urzędzie. Współpraca pomiędzy urzędem i wójtem, kierownikiem Ośrodka Pomocy Społecznej a kierownikiem komisariatu policji układa się bardzo dobrze. Wymieniamy się informacjami. Na terenie naszej gminy znajduje się około 240 osób na kwarantannie. Te osoby nie sprawiają problemów. To zasługa policji. Pierwsi zareagowaliśmy na potrzeby osób wracających do naszej gminy z zagranicy. Tym osobom, które nie mają możliwości mieszkaniowych odbycia kwarantanny, zaproponowaliśmy bezpłatne miejsca w Radawie. Tych osób było dużo, obecnie sytuacja się ustabilizowała. Odpowiedzieliśmy jako pierwsi na ofertę IKEI. Otrzymaliśmy łóżka, pościel i ręczniki na wyposażenie lokali przeznaczonych na kwarantannę, za co serdecznie dziękujemy. Z inicjatywą wystąpiła pani przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich, zakupiliśmy materiał, a panie szyją maseczki, które zostaną przekazane do jarosławskiego szpitala..

Reklama

Niedawno mieszkańcy gminy, ale też i całego powiatu żyli decyzją wójta o rezygnacji z organizacji imprez w Radawie. Jak pan ocenia tę decyzję w kontekście zaistniałej sytuacji?

– Decyzja ta, rzeczywiście, była szeroko komentowana przez społeczeństwo, które przyzwyczaiło się już do tego, że Radawa w sezonie tętni życiem. Na nasze imprezy zjeżdżały tysiące osób nie tylko z powiatu, ale i całego województwa. Teraz, patrząc na to, co się wydarzyło na całym świecie, można powiedzieć, że była to przyszłościowa decyzja. W tym momencie mielibyśmy już wiele umów i zobowiązań podpisanych, z których nie moglibyśmy zrezygnować. Mało prawdopodobne jest, by imprezy masowe odbyły się na taką skalę na terenie całej Polski.

Reklama

Dziękuje za rozmowę.

Ewa KŁAK-ZARZECKA

 


 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2020-04-14 21:48:54

    Smiechu warte, aby przykryć podwyżkę cen za wywóz śmieci aż o 50 % , przychylna prasa wrzuca "wywiad\' o sukcesach gminy w inwestycjach, nawet o zaprzestaniu huków w Radawie przypisuje się jej jako "przyszłościową decyzję " można zadać pytanie o wizjonerstwo Ryznara, kpina i jeszcze raz śmiechu warte, po prosu powiedział na co mu pryncypał pozwolił albo pozował do słów cysorza ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kronikarz - niezalogowany 2020-04-14 22:08:49

    Gmina Wiązownica. Wicewójt Krzysztof Strent: Wypowiedz 03.02.2020 dla E.J.

    Jak to się dzieje, że gmina Wiązownica ma najniższe stawki za odbiór odpadów wśród pozostałych dziesięciu samorządów?

    - U nas, jak się okazało, są one najniższe, bo za odpady segregowane mieszkańcy zapłacą 10 zł, a za niesegregowane 20 zł. Zacznijmy od tego, że jesteśmy już po przetargu. W tym roku rozliczamy się z PGKiM-em, bo oni odbierają od nas odpady, za odbiór ilościowy, a nie ryczałtowo, jak to było do tej pory. I od ilości oddanych odpadów głównie zależy nasza cena. Mamy niskie stawki i chcemy je utrzymać do końca roku. Jednak umowę mamy podpisaną ze spółką do końca sierpnia tego roku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Czytelnik - niezalogowany 2020-04-14 22:12:57

    Panie redaktorze, proszę zmienić tytuł bo zawiera kłamstwo cytat ....nadal mamy najniższe stawki...To jest nieprawda bo są gminy o niższych stawkach, pozdrawiam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo EkspresJaroslawski.pl




Reklama