11°C pochmurno z przejaśnieniami

Najfajniejszy moment? Jest teraz!

Najfajniejszy moment? Jest teraz!

Po czterech latach rządów w Radymnie Krzysztof Roman chce ponownie powalczyć o fotel burmistrza, ale… w zupełnie innym miejscu – w Tuliszkowie w Wielkopolsce. O tym, co się udało dokonać w Radymnie, o najciekawszych momentach kadencji i radach dla swojego następcy, kimkolwiek on będzie, mówi w rozmowie z „Ekspresem Jarosławskim”.

Po czterech latach burmistrzowania w Radymnie nie staje pan do walki o reelekcję. Dlaczego?

– Tak naprawdę to już w momencie, gdy zaproponowano mi tutaj kandydowanie na burmistrza, byłem już na etapie szukania pracy w Wielkopolsce. Rok wcześniej wziąłem ślub, więc trzeba było wreszcie myśleć o wspólnym zamieszkaniu. Szczerze mówiąc, to nie bardzo wierzyłem, że się uda. Nie miałem presji, żona się zgodziła i uznaliśmy, że warto spróbować. Jestem radymnianinem, tutaj skończyłem szkołę podstawową i liceum. Po studiach w Krakowie trafiłem do gospodarki komunalnej w Skołoszowie i tam pracowałem aż do 2014 roku. Gdy zostałem burmistrzem, trzeba było to pociągnąć, ale już na początku mówiłem, że to może być ostatnia kadencja. Przez te cztery lata jeździłem.

Można powiedzieć, że to pana małżonka zdecydowała, iż Radymno będzie miało innego burmistrza?

– Można powiedzieć, że miała w tym swój udział. Trzeba się liczyć z osobą, z którą się chce żyć.

Nie szkoda panu? Coś się przez te cztery lata w Radymnie udało.– Przez pierwsze dwa lata przygotowywałem się do tych wszystkich inwestycji. Nie będę ukrywał, że był tu dosyć duży bałagan prawny, jeśli chodzi o prawo własności. Z wielką pomocą starostwa uregulowaliśmy 90 procent dróg. Trochę poległem na kamienicach, bo sprawy trafiły do sądów i trwają, a końca nie widać. Tam, gdzie się udało to uregulować, moi poprzednicy pozbyli się tych kamienic.

Wracam do pytania, nie żal panu zostawić to wszystko?

– Oczywiście, że żal. Zaczynamy teraz zbierać owoce, a przed nami następne inwestycje, które są rozpoczęte. Będziemy realizować remont pięciu kamienic. Dostaliśmy unijne pieniądze, jest to w systemie zaprojektuj – zbuduj i urząd marszałkowski zgodził się na przesuniecie terminu do końca 2019 roku, ze względu na to, że mieliśmy szaleństwo budowlane i ciężko było znaleźć wykonawcę. Kolejna inwestycja to remont przychodni. Ona jest w dramatycznym stanie, projekt przeszedł ocenę formalną. W tym tygodniu mamy złożyć największy projekt, czyli rewitalizację miasta. Naszym pomysłem był zrobienie pełnego kompleksu edukacyjnego, by w dawnych koszarach powstała jedna wspólna szkoła z zapleczem sportowym i żeby była to przestrzeń otwarta. Kwota remontu budynku w kompleksie będzie gigantyczna, ale idealnie wpisuje się to w pomysł na jego funkcjonowanie. Odzyskamy wtedy budynek przy ulicy Mickiewicza i tam powstaną spółdzielnie socjalne, żłobek, tam założyliśmy funkcjonowanie usług. We wrześniu 2023 roku dzieci powinny uczyć się już w tym kompleksie. 

Czy do decyzji o niekandydowaniu przyczyniło się, że nie zawsze miał pan tu łatwo?

– Wręcz przeciwnie, choć w tym momencie wszystko się wyciszyło, rada zaczęła już normalnie funkcjonować. Sesje są krótkie, treściwe, merytoryczne. Mogę powiedzieć, że mam idealnie w porównaniu z moim sąsiadami, bo u nich się dzieje sporo.

Ale namawiano pana na start?

– Tak. Byłem już kandydatem Prawa i Sprawiedliwości zatwierdzonym przez zarząd okręgu. Miałem pełne poparcie partii.

A wie pan, kto pana zastąpi?

– Niestety, musiałem opuścić szeregi Prawa i Sprawiedliwości. To także pokłosie mojej decyzji. Sam złożyłem rezygnację.

To była propozycja nie do odrzucenia?

– W żadnym wypadku. To osobista decyzja. Tutejsze struktury były mi znajome, natomiast tam nie, a jako członek partii musiałbym się w to włączyć. Nie chciałem w te układy wchodzić.

Ale startuje pan tam na burmistrza ze swojego komitetu.

– Tak, startuję ze swojego komitetu. Zebrałem grupę ludzi.  

Jaka to miejscowość?

– Tuliszków w powiecie tureckim. To jest porównywalny teren do miasta i gminy Radymno. Jest to jedna struktura składająca się z miasta i gminy, jak w Pruchniku czy Kańczudze. Przychodzę jako ktoś z zewnątrz, nazywają mnie „człowiekiem z gór”. Tak nas tam ludzie odbierają. Cztery lata, które tu spędziłem czegoś mnie nauczyły i chciałbym to wykorzystać, tym bardziej że są tam problemy przyziemne jak na przykład brak wody co tydzień.

Czyli na Podkarpaciu nie jest tak źle?

– Nie, muszę wszystkich uspokoić. We wskaźnikach Wielkopolska jest wyżej, ale tylko dlatego, że jest Poznań i okolice związane z inwestycjami. Podobnie jest w województwie mazowieckim, gdzie jest Warszawa, która się gigantycznie rozwija, a najbiedniejsze tereny to gminy w województwie. Trzeba spróbować, jest kilka osób, które się w to aktywnie włączyło. Będzie ciężko, bo od szesnastu lat jest tam ten sam burmistrz i on nie widzi możliwości odejścia. Jeśli mnie wybiorą i skorzystają z mojego doświadczenia to dobrze, jeśli nie – nic się wielkiego nie stanie.

Jak pan prowadzi kampanię wyborczą, skoro jest pan tutaj?

– Dlatego tam pracują ludzie. Mam jeszcze trochę urlopu, a teraz przyjeżdżam tam na weekendy. To struktura wiejska i właściwym czasem, by spotkać się z ludźmi jest niedziela.

Dogaduje się pan z nimi?

– Nie zawsze. Czasami muszę pytać, o czym mówią. To jest jakaś gwara łódzka, bo Tuliszków leży na pograniczu Wielkopolski i Łódzkiego.

Z jakich dokonań w Radymnie jest pan najbardziej zadowolony? Drogi, remont MOK-u, ZEK?

– Najważniejsza była kanalizacja. Miasto nie miało kanalizacji w centrum. Panowało tu średniowiecze. Mówili, że jestem fantastą, bo chciałem zrobić kanalizację na terenie całego miasta. Raz a dobrze. Mówili mi, że to jest sen idioty. Projekty po poprzedniku to projekty osiemnastoletnie. Musieliśmy aktualizować prawie całą dokumentację. Uzyskaliśmy nowe decyzje środowiskowe. Te wszystkie zabiegi pozwoliły nam starać się o dofinansowanie. I to jest moim największym sukcesem. Dzisiaj już nie mielibyśmy takiej szansy. Wspomniał pan ZEK, który inaczej wygląda. Mamy MOK.

Ale nie przetnie pan w nim wstęgi…

– Prawdopodobnie mi się to uda, ze względu na to, że zakończenie prac ma nastąpić 15 października. Mam nadzieję, że uda mi się ten MOK otworzyć. Nikt nigdy nie marzył, żeby ten MOK wyremontować. Kiedy jednak zobaczyłem założenia konkursu, to ciężko było to odpuścić. Gdyby była współpraca rady, mielibyśmy maksymalną liczbę punktów.

Czyli jednak nie było współpracy rady?

– Nie było przez prawie całą kadencję, teraz się poprawiło.

Radni nie wierzyli w pana?

– Wręcz odwrotnie. Uważali, że to, co robię to głupoty. Nie wierzyli w to, że da się skanalizować całe miasto. Kazali i to dzielić, robić kawałkami, ale to właśnie by się nie udało.

Ma pan do radnych pretensje o to wszystko?

– Proszę pamiętać, że wszedłem w miasto hermetyczne, gdzie urząd i jednostki funkcjonowały w sposób odrębny od reszty społeczeństwa. Teraz zmieniło się podejście społeczeństwa, ludzie uwierzyli, że można coś zmienić. To jest chyba najważniejsze. Ludzie zaczęli się interesować samorządem. Miasto się zmieniło społecznie.

Wśród kandydatów jest też pana poprzednik. Patrzy pan na to z trwogą?

– Podejrzewam, że byłoby to zaciągniecie hamulca ręcznego dla rozwoju miasta. Nie ukrywam, że mam takie obawy, ale myślę, że społeczeństwo sobie poradzi.

Jakich decyzji pan żałuje? Co się nie udało?

– Na samym początku kadencji złożyliśmy wnioski na wyposażenie i termomodernizację budynku tej szkoły, to był dość kosztowny projekt. Udało nam się dostać pieniądze na wyposażenie, a na remont budynku już nie. Musieliśmy zrezygnować z projektu. Mogłem inaczej wpisać warunki realizacji projektu, może byłoby lepiej. To był mój błąd, natomiast zostawiłem to na koniec kadencji w ramach rewitalizacji.

A Rynek?

– Tak naprawdę teraz możemy przystąpić do dokumentacji. To jest miejsce, w którym trzeba odtworzyć całą infrastrukturę techniczną. Trzeba zacząć projektowanie od nawierzchni. Moim marzeniem było zawsze odtworzenie ratusza. Są możliwości, są na to środki w ministerstwie. Budynek stał do II wojny światowej. Został zniszczony i trzeba go było rozebrać. Gdyby jeszcze był dwie kadencje…

 Jakie momenty tej kadencji zapadły najbardziej panu w pamięć?

– Szczerze? Najfajniejszy moment jest chyba właśnie teraz. Przechodząc przez miasto, słyszę, że szkoda, że odchodzę. To jest miłe.

 Nie zostawi pan całkiem Radymna?

– Jeśli uda mi się tam zostać burmistrzem, będę chciał nawiązać współpracę pomiędzy naszymi dwoma samorządami. Jeśli się nie uda, będę się musiał zająć swoim życiem zawodowym. Mam tu jednak całą rodzinę, więc będę tu przyjeżdżał i patrzył na wszystko z innej perspektywy.

Jakieś rady dla następcy?

– Powinniśmy wykorzystać nasze położenie. Jesteśmy pierwszym miastem przy granicy. Zrobiliśmy nad ZEK-iem plaże, zrobiliśmy kąpielisko, trwają prace związane z alejką. Ale to początek drogi, powinno się zrobić projekt osiedla domków wypoczynkowych, letniskowych budowanych przez dewelopera. ZEK będzie się powiększał. Jest tam już drugi zbiornik, za kilka lat będzie kolejny. Jest też realizowany duży projekt rządowy związany z odtworzeniem dróg wodnych i mój następca mógłby się nim zająć. Jeśli port rzeczny zostałby zlokalizowany nie w Jarosławiu, a w Radymnie, to mogłoby się to ciekawie rozwinąć. Wtedy statek z naszego herbu nabrałby innego znaczenia.

Hubert LEWKOWICZ

FOT. HUBERT Lewkowicz

najfajniejszy moment? jest teraz! - komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-09-20 23:23:54

    To prawdziwy fachowiec i to tylko można chwalić Panie Burmistrzu dziękujemy!!!

  • gość 2018-09-21 10:35:14

    Powodzenia w nowym miejscu*))

  • marian - niezalogowany 2018-09-25 22:35:59

    szkoda takich ludzi

  • gość 2018-09-26 19:51:13

    Wielki szacunek dla tego Gościa w ciągu dwóch ostatnich lat urzędowania zrobił naprawdę wiele!!! żaden jego poprzednik tego nawet nie dokonał w dwuletniej kadencji ;( Mam nadzieję że te wybory na burmistrza wygra Mieczysław Piziurny w Tym człowieku wielka nadzieja że bd kontynuował zadania i cele K.Romana.

  • Piotr - niezalogowany 2018-09-26 19:52:22

    Wielki szacunek dla tego Gościa w ciągu dwóch ostatnich lat urzędowania zrobił naprawdę wiele!!! żaden jego poprzednik tego nawet nie dokonał w dwuletniej kadencji ;( Mam nadzieję że te wybory na burmistrza wygra Mieczysław Piziurny w Tym człowieku wielka nadzieja że bd kontynuował zadania i cele K.Romana.

  • Gość - niezalogowany 2018-09-26 20:21:23

    Super burmistrz, przynajmniej nie nakradł tyle co jego niektórzy poprzednicy... nie zatruwał powietrza, mieszkańcom osiedla jak i całego Radymna. I starał się żeby Radymno było piękniejsze i lepsze dla mieszkańców. ..będziemy tęsknić za Panem

  • Gość - niezalogowany 2018-09-26 22:19:47

    Brawo jesteś wielki

  • Rodem z mickiewicza - niezalogowany 2018-09-26 22:57:52

    Teraz niejednemu zal .Tak duzo udalo sie Panu zrobic dla Radymna walczac z wiatrakami.(......)Jest Pan wielki .Zycze sukcesow w dalszej karierze i ludzi z serdecznym nastawieniem na zmiany Powodzenia.

  • Bartlomiej M - niezalogowany 2018-09-27 07:34:46

    Wielki czlowiek - Wszyscy wiemy ze ta kadencja, nie byla latwa. Udalo sie Panu wiele zrobic z niczego. Zwlaszcza ze za swoja prace zarabial Pan mniej niz kierownik wydzialu. Pozostaje nam jedynie nadzieja ze miastem bedzie rzadzila osoba z podobnym podejsciem jak Panskie. Zycze dalszych sukcesow.

  • Gość - niezalogowany 2018-09-27 10:36:51

    Człowiek wyśmiewany i obrzydzany przez pewnego „dziennikarzyne” oraz środowisko byłego burmistrza przez ostatnie 4 lata pokazał, ze chcieć to moc. Brawo

  • Gość - niezalogowany 2018-09-27 11:36:43

    A ile i ilu przedsiębiorców zniszczył, dlaczego byłemu właścicielowi sklepu żelaznego poniósł drastycznie czynsz A później wynajął lokal mężowi pewnej Pani za mniejsze pieniądze. O tym nikt nie pamięta ?? Ci którzy mu włazili w ....to go chwalą. Człowiek arogancki i nie zrównoważony co było widać niejednokrotnie na sesjach... większość mieszkańców aż skacze z radości że wreszcie dochodzi... Żegnaj i nigdy tu nie wracaj..

  • Gość - niezalogowany 2018-09-27 12:23:07

    Drogi wyznawco Wieska, co do sklepu żelaznego zapytaj byłego właściciela sklepu, czy nie chciał zrezygnować z handlu w Radymnie. Przez Wieśka duża cześć mieszkańców przeniosła swój interes do innych miast. Nic się nie działo przez wcześniejsze 12 lat. Zek to była kpina z kąpieliska. Wspierał kolesi. Gdzie są pieniądze ze sprzedaży gruntów miasta?, Jakie były przeprowadzane inwestycje w mieście? Nic się nie działo prócz obsadzenia własnymi kolesiami urzędów. Jak miałem iść do urzędu miasta cos załatwić to mnie na mdłości brało. Zwłaszcza przy kasie jak pani malowała paznokcie. Jeżeli nie widzisz co zmieniło się w mieście to może jesteś ślepy jak ernesternest lub przewodniczący. Ktoś z gow.. zrobił cos i pełny dla niego szacun. A klita niech się przegląda i uczy, choć na naukę już raczej za późno. Przykład kolesiostwa-czym były burmistrz zajmował się po przegranych wyborach, jakim był szpecem od mieszkań. Kpina. Kpina będzie jak znów nad Radymnem zawisną czarne chmury w jego postaci. Boże chroń nas przed takim włodarzem. Nie zapominajmy kto sprowadzil nam tu smród na osiedle i kto się go pozbył.

  • Gość - niezalogowany 2018-09-27 13:28:23

    Przede wszystkim przedsiębiorców utrzymują klienci, jeśli ich nie ma prowadzenie biznesu staje sie nierentowne i bez znaczenia jest nieznaczny wzrost czynszu. Po drugie obecny burmistrz to człowiek, który miał pomysł ale tez chęci stworzenia czegoś w naszym mieście, fakt ze czasami wyprowadzony byl z równowagi wynika z tego, iz obecni radni, a przede wszyskim przewodniczący robili wszystko żeby mu prace utrudnić i uprzykrzyć. Poprzednik sprzedawał grunty, zalał nam asfaltem rynek, na mieszkańców osiedla sprowadził trujące opary otaczarni, a na koniec z kasy miasta zabrał kilkadziesiąt tysięcy złotych za niewykorzystany urlop. Oczywiście kilku kręgom znajomych żyło sie całkiem niezłe, myśle jedak, ze mieszkańcy są zadowoleni ze swojego wyboru i w październiku postawią na człowieka, którego rekomenduje sam burmistrz

  • Gość - niezalogowany 2018-09-27 15:55:52

    poprzednicy potrafili tylko kostke brukowa przed wyborami klasc.

  • gość 2018-09-30 21:01:46

    Szkoda ,że obecny burmistrz odchodzi , oby zastąpił go p. Piziurny. Ma podobny pomysł na Radymno.

  • gość 2018-10-05 13:44:19

    Dlaczego są osuwane posty zawierające obiektywne komentarze nie zwierające arogancji i obraźliwych sformułowań ????

  • Gość z Tuliszkowa - niezalogowany 2018-10-18 16:37:41

    Kibicuję Panu Krzysztofowi, ponieważ aktualny burmistrz, Pan Grzegorz Ciesielski, robi wszystko pod koniec kadencji. Program Pana Krzysztofa bardzo mi się podoba, uważam też, że w Tuliszkowie potrzeba też kogoś nowego, kogoś kto nie ma układów bo obecny burmistrz ma dużo za uszami.. Gorąco pozdrawiam z tego Tuliszkowa.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Samorząd, Radymno miasto - więcej informacji