Ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie miał 38-letni kierowca hyundaia, który w Widnej Górze wjechał do rowu. Świadek, który sprawdzał, czy mężczyzna nie potrzebuje pomocy, powiadomił policję.
Do tego zdarzenia doszło w miniony poniedziałek. Wtedy to policja jarosławska przyjęła zgłoszenie o tym, że nietrzeźwy kierujący hyundaiem wjechał do rowu przy ul. Chłopickiej. w Widnej Górze. Funkcjonariusze ustalili, że świadek jechał od strony Chłopic w kierunku Jarosławia i zauważył w przydrożnym rowie hyundaia. Zatrzymał się, by sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy. – Pojazd miał włączony silnik, a kierujący próbował wyjechać z rowu. Świadek wyczuł od mężczyzny alkohol i o swoich podejrzeniach powiadomił funkcjonariuszy. Mundurowi sprawdzili stan trzeźwości kierującego hyundaiem. Mężczyzna miał 2,64 promila alkoholu w organizmie. 38-letni mieszkaniec gminy Orły został zatrzymany i trafił do policyjnej izby zatrzymań – informuje asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu.
38-letniemu mężczyźnie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
POLICJA APELUJE
Reagujmy na niebezpieczne zachowania innych uczestników ruchu drogowego. Każdy, nawet anonimowo, dzwoniąc po numer telefonu 112 może powiadomić najbliższą jednostkę Policji o niepokojącym zdarzeniu. Policjanci sprawdzą każde takie zgłoszenie. Musimy pamiętać, że każdy pijany kierowca to potencjalny sprawca ludzkiego nieszczęścia.
FOT. KPP Jarosław
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzień Dobry. Z wykształcenia jestem politologiem, zarejestrowanym w Powiatowym Urzędzie Pracy w Jarosławiu. Głęboki rów, grząskie błoto na dnie, niskie zawieszenie podwozia... czuję że on by nie wyjechał z tego rowu nawet gdyby był trzeźwy. Ale gdyby był trzeźwy, to by nie zjechał z drogi do rowu.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Może się zdarzyć że mu powiedzą: leczenie odwykowe albo sprawa karna, i będzie musiał pójść na leczenie. Mają na niego "twarde" dowody: rozbił samochód, a Policja stwierdziła że miał ponad 2 promile.
Ja jak robiy gryla to potym nie niy jady. Albo flaszyczka albo kluczyki. Dziycko by to wiydziało
i na tym polega odpowiedzialnosc
Dzień Dobry. Z wykształcenia jestem politologiem, zarejestrowanym w Powiatowym Urzędzie Pracy w Jarosławiu. Głęboki rów, grząskie błoto na dnie, niskie zawieszenie podwozia... czuję że on by nie wyjechał z tego rowu nawet gdyby był trzeźwy. Ale gdyby był trzeźwy, to by nie zjechał z drogi do rowu.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Może się zdarzyć że mu powiedzą: leczenie odwykowe albo sprawa karna, i będzie musiał pójść na leczenie. Mają na niego "twarde" dowody: rozbił samochód, a Policja stwierdziła że miał ponad 2 promile.