3°C bezchmurnie

Polityka przed mieszkańcami

Miasto najpierw nie chciało kontynuować inwestycji, teraz w roku wyborów samorządowych postanowiło się nią szumnie pochwalić. Skąd ta nagła zmiana? Opisujemy, jak powstawał blok Jarosławskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.

Projekt budowy tego bloku (a właściwie dwóch budynków mieszkalnych wielorodzinnych z mieszkaniami na wynajem, jak widać na wizualizacji) pojawił się pod koniec 2006 roku. Jednak dopiero teraz zostaje zamieszkały. Pytanie, dlaczego tak długo to trwało, jest jak najbardziej zasadne.

Gdy w 2015 roku nowy prezes JTBS powołany przez burmistrza Waldemara Palucha obejmował swoje stanowisko była podpisana przez jego poprzednika umowa na budowę I etapu inwestycji – budynku mieszkalnego wielorodzinnego w tzw. „formule docelowej własności” z mieszkaniami dla 57 rodzin.

Ignorancja czy intencja

„Docelowa własność” to nic innego niż mieszkanie na wynajem z możliwością jego wykupu na własność. Na mieszkania w tej formule czekało wiele rodzin – więcej niż było mieszkań w budynku, tak że trwały już zapisy na mieszkania w drugim budynku (II etap inwestycji). Niestety inwestycja nie miała szczęścia w postaci kontynuatorów.

Nowy prezes JTBS nie rozumiejąc formuły „docelowej własności” zmienił przeznaczenie mieszkań z „na wynajem z możliwością wykupu” na „własnościowe”. Pojawiły się też pytania i wątpliwości mieszkańców dotyczące zasadność tej zmiany i wpuszczania biznesmenów do lokali budownictwa społecznego.

Większość zainteresowanych zrezygnowała z mieszkań, ponieważ nie było ich stać od razu na mieszkanie własnościowe. Do ich decyzji przyczyniły się rozpowszechniane przez nowego prezesa JTBS informacje o rzekomych strasznych zaniedbaniach i nieprawidłowościach w JTBS za czasów jego poprzednika. Nic z tych pomówień nie znalazło potwierdzenia w rzeczywistości.

Inwestycyjne proste drogi

Historia tego bloku JTBS jest długa, lecz wcale nie zadziwiająca jeśli przyjrzymy się jej w szczegółach. Pod koniec 2006 roku powstał projekt budowy dwóch budynków mieszkalnych wielorodzinnych (jednakowych – w lustrzanym odbiciu) wykonany po przeprowadzeniu postępowania przetargowego przez biuro architektoniczne z Kielc. Projektując budynki zastosowano energooszczędną ceramikę na ściany oraz wiele energooszczędnych innowacji (solary, energooszczędną centralną kotłownię, trzyszybowe okna, dodatkowe izolacje ścian, piwnic i strychu).

Następnie ówczesny zarząd JTBS ogłosił przetarg na budowę obu budynków, niestety jedyna złożona w postępowaniu oferta opiewała na kwotę znacznie przekraczającą środki, które zostały ujęte na tę inwestycję. Wobec czego JTBS zmuszony był do unieważnienia postępowania.

Był to okres, kiedy dobiegł końca rządowy program wsparcia budownictwa społecznego i nie można było liczyć na żadne preferencyjne wsparcie. W tym czasie, mając na uwadze zmianę preferencji co do wielkości mieszkań (zapotrzebowanie na mieszkanie o mniejszej powierzchni) zdecydowano o przeprojektowaniu budynków uzyskując w ten sposób zwiększoną liczbę mieszkań w obu budynkach.

Zarząd JTBS nie zamierzał biernie czekać na uruchomienie zapowiadanych przez rząd programów wsparcia budownictw społecznego i włączył się do prac koordynowanych przez Polską Izbę Towarzystw Budownictwa Społecznego zmierzających do stworzenia możliwości uruchomienia systemu budownictwa mieszkalnego na wynajem z możliwością wykupu tych mieszkań na własność – tzw. „docelowa własność”. Prace te trwały kilka lat, a pilotaże zrealizowane w Opolu czy Biłgoraju zakończyły się powodzeniem. Mając wcześniejszą zgodę burmistrza na uruchomienie inwestycji po otrzymaniu pozwolenia na budowę, zarząd JTBS podjął decyzję o rozpoczęciu inwestycji dzieląc ją jednocześnie na dwa etapy. Zanim w kwietniu 2015 roku ogłoszono przetarg na budowę budynku na liście chętnych było już więcej zgłoszonych rodzin niż dostępnych mieszkań. Postępowanie zostało zakończone zostało w ostatniej dekadzie czerwca 2015 podpisaniem umowy z wykonawcą.

Zaskakująca decyzja

Ostatniego dnia czerwca pan burmistrz Waldemar Paluch po udzieleniu absolutorium prezesowi zarządu, po przyjęciu wszystkich sprawozdań i bilansu spółki za rok 2015 niespodziewanie na nową kadencję powołał pana Kazimierza Piotrowicza – emerytowanego żołnierza. Decyzja ta była tyle niespodziewana, co i zadziwiająca wobec faktu rozpoczęcia inwestycji przez ustępującego prezesa.

Nowy prezes Spółki nie rozumiejąc idei „docelowej własności” i nie chcąc kontynuować inwestycji rozpoczętej przez poprzednika – po nieudanej próbie zerwania umowy na budowę zmienił przeznaczenie budynku - mieszkania w budynku przeznaczył na własnościowe. Zostało zmienione przeznaczenie lokali na parterze budynku – z mieszkalnych na użytkowe. Ponadto w miejsce zaprojektowanego parkingu od zachodniej strony bloku posadowiono zabudowę mieszczącą obecnie sklep spożywczy (zresztą obecnie jedyny funkcjonujący z lokali użytkowych). Miejsca parkingowe przeniesiono na część północno-wschodnią w miejsce zieleni – części rekreacyjno-wypoczynkowej. Tłumaczono to tym, że decyzja administracyjna dotycząca lokalizacji bloku nie była zgodna z prawem (przypominamy, że poprzedni zarząd dysponował prawomocnym pozwoleniem na budowę).

Wobec trudności z pozyskaniem środków na realizację budowy (również z powodu zwiększenia zakresu inwestycji – dobudowanie pomieszczeń dla sklepu szer. 7 metrów), prezes JTBS doprowadził do sprzedaży całego parteru budynku spółce miejskiej – PGKiM Sp. z o.o. oraz zaciągnął kredyt (udzielony przez Urząd Miasta) w wysokości ok 1,5 mln złotych.

Zmącony sukces

W wyniku takiej działalności prezesa JTBS wybudował 43 mieszkania oraz 11 pomieszczeń użytkowych, z których żadne nie jest własnością JTBS-u i ciekawe, komu w rzeczywiście będą służyć. Przypomnijmy, że w wyniku pierwotnej koncepcji 57 rodzin wynajęłoby mieszkania, które później mogłyby zostać wykupione.

W kontekście tych niezrozumiałych decyzji nowych władz JTBS zachodzi pytanie, czy budowa drugiego budynku dojdzie do skutku? Według nieoficjalnych informacji działka, na której ma stanąć, przeznaczona została do sprzedaży. Tymczasem w Jarosławiu nadal oczekuje na mieszkanie ponad 130 rodzin. Przy tym rząd uruchomił wsparcie – program „mieszkanie +”.

polityka przed mieszkańcami miasto najpierw nie chciało kontynuować inwestycji, teraz w roku wyborów samorządowych postanowiło się nią szumnie pochwalić. skąd ta nagła zmiana? opisujemy, jak powstawał - komentarze opinie

  • gość 2018-03-21 15:24:10

    Pani ZARZECKA jednak SANAKIEWICZ sypną kasą, jednak wierzy że jego pachołek MUZYCZKA zostanie burmistrzem. Brawo kroplówka dla pani szmatławca płynie, a po wyborach dla pani ciepła posadka jak za WYCZAWSKIEGO

  • gość 2018-05-10 11:15:50

    Pani Ewo, gratuluję odwagi. W tak opanowanym przez RiP (oby się ziściło) i "biznesmenów" Palucha Jarosławiu pisać prawdę o tym jak działa ekipa Palucha to duża odwaga. Miejmy tylko nadzieję, że Jarosławianie obudzą się w jesieni. A przy okazji niech Jarosławianie przyjrzą się oświadczeniom majątkowym tego pożal się boże burmistrza z "biznesu". Jak startował w Ratuszu miał prawie 200 tys długu, ciekawe czy dzisiaj zmniejszył swój dług czy zwiększył. :(. Pozdrawiam wszystkich myślących Jarosławian.

  • gość 2018-07-03 20:04:10

    Kiedy Gazeta napisze o przetargach realizowanych przez jedną firmę pod różnymi nazwami? Kiedy będzie artykuł o kruszywie kupionym przez prezesa od kuzyna żony? Może też o "inwestycji" w Parku i wożeniu ziemi z miejsca na miejsce?

Dodajesz jako: Zaloguj się

Samorząd, Jarosław - więcej informacji