PILNE

„Poobiednie igraszki” na początek

Teatr, „Poobiednie igraszki” początek - zdjęcie, fotografia

Na scenie kameralnej, w otwartych niedawno wyremontowanych pomieszczeniach Miejskiego Ośrodka Kultury, Teatr Kąt wystawił sztukę Romy Mahieu „Poobiednie igraszki”.

Wśród wielu talentów i cech przydatnych artyście, na pewno jest też intuicja, jakiś zmysł, który każe w odpowiednim czasie mówić odpowiednie słowa, grać odpowiednie dźwięki, być w tym miejscu, by nacisnąć spust migawki. Wtedy sztuka ma szansę przekraczać mury teatrów, galerii, kin. Pewnie tak było z wystawieniem „Poobiednich igraszek” właśnie teraz, gdy w mediach tyle się mówi o niezgodzie na nienawiść i przyzwalanie na zło, o wzorcach dla młodych. Choć tekst Romy Mahieu jest metaforą zupełnie innej rzeczywistości politycznej – reżimu w Argentynie, to przecież pewne mechanizmy, zło i przemoc są powtarzalne i stare jak świat, obojętnie na której półkuli.

„Poobiednie igraszki” to sztuka urodzonej w 1937 roku Polsce dramatopisarki Romy Mahieu. Autorka wychowywała się w Argentynie, a hiszpański był jej naturalnym językiem. W „Poobiednich igraszkach” grupa dzieci o hiszpańskojęzycznych imionach bawi się w piaskownicy, powielając wzorce (z reguły fatalne) ze świata dorosłych. Przemoc, potrzeba akceptacji kosztem wyrzekania się własnych wartości, ulegnie hierarchizacji, brutalne tłumienie próby buntu, czy stygmatyzacja odmienności – dzieci u Romy Mahieu powielają te schematy. Krytycy piszą, że dzieci są tu lustrem dla świata dorosłych. Kulminacyjnym momentem w sztuce jest moment zabicia wróbla przyniesionego przez niepełnosprawnego chłopca o imieniu Juanito. To nakręca całą spiralę, w efekcie której śmierć ponosi jedna z dziewczynek. Wobec dyktatu zła stajemy czasem bezradni jak dzieci w piaskownicy. Za taką metaforę kraju cenzorzy junty wojskowej w Argentynie zdjęli z afisza sztukę Romy Mahieu, a autorka musiała emigrować do Hiszpanii.

W jarosławskim MOK-u w ubiegły piątek można było zobaczyć inscenizację „Poobiednich igraszek” w wykonaniu Teatru Kąt. To nie premiera, ten spektakl w reżyserii Pawła Sroki zdobył pierwsze miejsce podczas II Letnich Spotkaniach Teatralnych Kołowrotek w Rakszawie, w czerwcu 2018 roku. Tym razem spektakl otworzył nowy rozdział w historii jarosławskiego teatru – zainaugurował działalność sceny kameralnej. Na scenie (symbolicznej, bowiem sceną jest w tym przedstawieniu przestrzeń wokół piaskownicy w centrum sali) można było zobaczyć Joannę Rey, Elżbietę Jamrozik, Violettę Propolę, Barbarę Gembrowicz, Aleksandrę Kamińską, Joannę Hołotę, Roberta Głowacza, Pawła Kotkowskiego i samego reżysera Pawła Srokę, który wcielił się w rolę Juanita. Muzyka – Wiktor Marut. Reżyser na marzec zapowiedział kolejne spotkanie z teatrem na kameralnej scenie MOK, która znajduje się w wyremontowanych piwnicach gmachu Sokoła.

Inauguracja nowej przestrzeni dla jarosławskiego teatru udana, jedyna uwaga mogłaby dotyczyć faktu, że scena kameralna MOK jest naprawdę bardzo kameralna. Chętnych do zobaczenia sztuki było więcej niż miejsc siedzących na widowni, ale może to akurat całkiem nieźle świadczy o mieszkańcach miasta.

hl

FOT. Ewa KŁAK-ZARZECKA

„Poobiednie igraszki” na początek komentarze opinie

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ekspresjaroslawski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

EKZ-PRESS Ewa Kłak-Zarzecka z siedzibą w Jarosław 37-500 , Cerkiewna 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"