PILNE
Radni długo uchwalali budżet
  • Fotka nr 0 z 6
  • Fotka nr 1 z 6
  • Fotka nr 2 z 6
  • Fotka nr 3 z 6
  • Fotka nr 4 z 6
  • Fotka nr 5 z 6

165 mln 891 tys. 763 zł po stronie dochodów, 177 mln 8 tys. 763 zł po stronie wydatków, deficyt budżetowy w kwocie 11 mln 117 tys. – tak wyglądają główne liczby budżetu Jarosławia, który rada miasta uchwaliła w ubiegły piątek 25 stycznia. Choć właściwie istotnych zmian w trakcie sesji nie wprowadzono, to głosowanie poprzedziła wyjątkowo długa dyskusja i szereg wniosków, które zostały odrzucone głosami rządzącej większości. To była bardzo długa sesja.

Podejmowanie uchwały budżetowej zawsze wzbudza emocje. Nie inaczej było tym razem. Wnioski, udowadnianie niewiedzy przeciwnikom politycznym, powroty do przeszłości i zarzucanie sobie nawzajem bierności lub – wręcz przeciwnie – nadmiernej aktywności powodowanej światłami kamer – to wszystko znacznie wydłużyło czas obrad.

Radna Czerwiec: Nie oceniajmy poprzedniej skarbniczki

Zaczęło się od wątpliwości radnego Mariusza Waltera (Prawo i Sprawiedliwość). Pytał on, która wersja uchwały budżetowej jest właściwa. Czy ta wersja, którą Regionalna Izba Obrachunkowa zaopiniowała pozytywnie, czy wersja, którą radni otrzymali z późniejszymi poprawkami. Burmistrz Waldemar Paluch tłumaczył, że drobne poprawki to m.in. sugestie RIO i tak jest co roku. Przewodniczący Szczepan Łąka poparł to zdanie, twierdząc, że nie ma różnicy pomiędzy sposobem uchwalania budżetem tegorocznego, a sposobem znanym z roku poprzedniego. Dodał też, że nowa skarbnik wprowadziła budżet do systemu, który powinien być już wdrożony pięć lat temu, stąd różnice wizualne. Radny Piotr Kozak dopytywał, czy poprzednie budżety były w związku z tym źle skonstruowane. Dyskusje próbował uciąć burmistrz Paluch, który stwierdził, że po to system został kupiony, by wreszcie został wdrożony, bo do tej pory nie był. Wanda Czerwiec (PiS) zauważyła, że po raz kolejny próbuje się krytykować poprzednią skarbniczkę. – Póki co, nie wiemy, czy nowa pani skarbik będzie sobie dobrze radzić. Gmina, w której pani pracowała była małą gminą, być może łatwiej było robić budżet. Wydaje mi się, że skoro poprzednie rady radziły sobie z budżetem i pan burmistrz również, to nie oceniajmy – powiedziała. – Wprowadzony został kilka lat temu system komputerowy. Poprzednia pani skarbnik po prostu z niego nie korzystała – kontrował burmistrz Paluch, dodając, że nowy system ma być skorelowany z systemem oferującym e-usługi dla mieszkańców. Radny Marcin Nazarewicz (Wspólnie Zmieniajmy Jarosław), który był przez wiele lat informatykiem w ratuszu, stanął poniekąd w obronie poprzedniej skarbniczki. – Oczywiście, na co dzień pani skarbnik korzystała z systemów finansowo-księgowych, natomiast chodzi o zadanie związane z budowaniem tabel do uchwały budżetowej – przypomniał.

Może kamery na komisjach?

Po tej wymianie zdań dotyczącej wizualnej strony budżetu, nastąpiła długa i burzliwa dyskusja na temat zgłaszanych wniosków. Radny Mariusz Walter zgłosił wniosek, który przeznaczał 700 tysięcy na drogi (400 tys. na drogi powiatowe, 300 tys. na drogi gminne). Radny Marcin Nazarewicz przypomniał, że podczas obrad komisji budżetowej ulice powiatowe, o których mówił radny Walter, zostały ujęte w wykazie ulic do dofinansowania. – Radni pracują na komisjach przed sesjami. Mam wrażenie, że ta praca byłaby intensywniejsza, gdyby panów z kamerami zaprosić na komisje – stwierdził radny Nazarewicz. Radny Sebastian Kogut (WZJ) wraził z kolei zadnie, by o dofinansowaniu remontów dróg powiatowych i przesuwaniu na to pieniędzy rozmawiać dopiero po decyzji władz powiatu dotyczących tych remontów. Radny Walter tłumaczył, że przyjęta poprawka komisji budżetowej spowodowała, że jego intencją było zapewnienie odpowiednich środków do wymiaru planowanych prac.

Czy państwie wiece, z czego chcecie zabrać?

Radna Wanda Czerwiec zgłosiła propozycję poprawki, która polegała na zwiększeniu inwestycji drogowych, a zmniejszeniu nakładów 700 tys. zł na zakup usług związanych z gospodarką gruntami.– Czy pani radna wie, z czego zabieramy środki finansowe? – pytał burmistrz, usłyszawszy ten wniosek. Radna stwierdziła, że dział, z którego chciałaby przenieść pieniądze na drogi, to administrowanie mieniem gminny, które powinno przynosić dochody. – U pana to się bilansuje. Chyba to nie jest oszacowane realnie – stwierdziła radna. – Jeżeli państwo zabierzecie z tego paragrafu pieniądze, to musicie mieć państwo świadomość, że nie będziemy w stanie remontować lokali komunalnych i na bieżąco je utrzymywać – mówił w odpowiedzi burmistrz.

W podobny sposób, czyli pytaniem, burmistrz zareagował na wniosek radnego Piotra Barana (PiS), który proponował, przesunąć 80 tys. zł z paragrafu wynagrodzeń bezosobowych w administracji i 100 tys. z wydatków bieżących na promocję oraz z 50 tys. z gospodarki komunalnej i łącznie 230 tys. przeznaczyć na tzw. jarosławskie becikowe. – Proszę pana radnego Piotra, skąd pan chce zabrać te kwoty? Czy pan ma tego świadomość, co to jest? To są pieniądze przeznaczone na gońca, roznoszenie decyzji podatkowych, a w tym roku jeszcze komunalnych. Jeżeli zabierzemy te 80 tys. złotych, to nikt nie będzie dostarczał decyzji. Czy pan radny wie, na co jest kwota 100 zł z promocji? Jest to kwota przeznaczona na wszelkie działania, m.in.. uroczystości na terenie miasta. Czyli w przyszłym roku nie bylibyśmy w stanie organizować uroczystości, w głównej mierze są to uroczystości patriotyczne. 50 tys. z gospodarki komunalnej to jest coroczne utrzymanie placów zabaw, wymiany zabawek i sprzętu, który się na tych placach zabaw znajduje – powiedział burmistrz.

Marcin Nazarewicz po raz kolejny wspomniał o pracach komisji. – Był czas, aby o tym wszystkim porozmawiać. Co prawda, pan Piotr do niej nie należy, ale zapraszam – wspomniał. Wiceprzewodnicząca Bożena Łanowy tłumaczyła kolegę klubowego sugestią zwiększonych wydatków na niektóre działy. Z kolei Piotr Kozak (PiS) stwierdził, że burmistrz ma możliwość przesunięcia pieniędzy pomiędzy paragrafami w danym dziale, więc mógłby wyjść naprzeciw propozycji wdrożenia jarosławskiego becikowego. Burmistrz dodał też, że i tak zmniejszył z 90 do 80 tys. kwotę, z której radny Baran chciał jeszcze przesunąć pieniądze. Niemniej jednak zapewnił, że jest za wprowadzeniem jarosławskiego becikowego, ale oczekiwałby wskazania, skąd na to przesunąć pieniądze. – Państwo przesuwacie pieniądze, nie mając wiedzy z czego zabieracie –dodał. – Prosiłbym wszystkich państwa o nieużywanie słów, że ktoś komuś coś zabiera. Radny składa wniosek o przeniesienie – zauważył radny Mariusz Walter, przypominając, że poprzednia wersja projektu budżetu była czytelniejsza, dlatego łatwiej było na niej pracować. Radny Janusz Szkodny (PiS) stwierdził, że radny ma zawsze prawo składać wniosek, a reakcję burmistrza w stosunku do radnego Barana nazwał pastwieniem się. – Bez przesady, pan Piotr sam powiedział, że nie wiedział, pan burmistrz spokojnie mu wytłumaczył – uspokajał sytuację przewodniczący Łąka.

Nie czas na powrót do przeszłości

Propozycje poprawek składali także inni radni opozycyjni. Piotr Kozak proponował przesunięcie łącznie miliona złotych na budowę budynku komunalnego lub socjalnego, aby zaspokoić oczekiwania mieszkańców. Witold Duszyński złożył wniosek, by zwiększyć dochody o 700 tys. zł z tytułu nabycia prawa własności i przeznaczyć je na infrastrukturę drogową (m.in. na drogi powiatowe). Burmistrz podał przykład drogi powiatowej – ulicy Bandurskiego, przy remontowanym parku. – Prosiłem, aby pan starosta przewidział tzw. wyniesione przejścia dla pieszych. Wiemy, że pieniądze były w budżecie, pan starosta zrobił może sto metrów. Nie mnie to oceniać – powiedział m.in. burmistrz, odnosząc się do tej propozycji. O zwiększenie wydatków na remonty ulic wnioskowali też radna Anetta Makarska, Antoni Lotycz, a także Janusz Szkodny (wszyscy PiS). – W poprzedniej kadencji byłem przewodniczącym rady dzielnicy. Otrzymaliśmy bardzo małe kwoty, gdy klub Prawa i Sprawiedliwości miał większość w radzie. Skąd taka zmiana państwa podejścia? – pytał Marcin Nazarewicz. – Rolą radnego jest wnosić poprawki do budżetu. Dzisiaj ta rola się kończy. Po sesji budżetowej może to zrobić tylko pan burmistrz. Radny nie może przychodzić i bezczynnie siedzieć na sesji budżetowej – tłumaczyła dużą liczbę wniosków wiceprzewodnicząca Bożena Łanowy (PiS). Wanda Czerwiec odpowiedziała M. Nazarewiczowi, że to nie czas, by wracać do poprzedniej kadencji. – Mogłabym odwrócić pytanie: Czy państwo nie macie żadnych uwag do budżetu? Chyba nie siedzieliście z panem burmistrzem i go nie konstruowaliście? Proszę nas nie pouczać, jaka jest nasza rola – mówiła, prosząc, by nie wyciągać niepotrzebnie dział. – Wszystkim nam zależy na tym, żeby jak najwięcej inwestycji zrealizować. Realnie patrzymy. Trzeba brać pod uwagę wszystkie za i przeciw tworząc budżet – zauważyła radna Anetta Makarska, dodając, że większość wniosków sprowadza się do większych dochodów, a więc ponownego realnego oszacowania wartości nieruchomości. – Może warto się pochylić nad tym i zwiększyć wydatki na remonty we wszystkich dzielnicach? – pytała.

Wnioski odrzucone

Po długiej dyskusji i burzliwym ustalaniu procedury debaty nad budżetem radni przystąpili do głosowania zgłoszonych poprawek. Wszystkie wnioski zgłoszone przez opozycyjnych radnych zostały odrzucone. Wnioski poparli jedynie radni PiS, przeciw byli radni klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław oraz radny niezależny Krzysztof Kiper. W imieniu klubu PiS głos zabrał Piotr Kozak. Zwrócił uwagę, że proponowany budżet, wbrew wyborczym zapowiedziom, zakłada nikłe dochody z pozyskanych unijnych funduszy. – To już kolejny rok zaciągania ogromnych kredytów. Jak to się ma do obietnic wyborczych pana burmistrza o obniżaniu zadłużenia miasta. Nie dość, że zadłużenie rośnie drastycznie, to jeszcze wydłuża się okres spłat – stwierdził. Zauważył też, że konstrukcja budżetu sprawia, że nie wiadomo, co będzie w mieście realizowane. – Przykro nam, że radni klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław zagłosowali przeciwko poprawkom i zapowiedział, że mimo to radni PiS nie będą przeciwni budżetowi, ale wstrzymają się od głosu. Przewodniczący klubu WZJ Wiesław Strzępek odpowiedział, że radni tego klubu nie mogli zachować się inaczej, ponieważ dochody przewidziane w tych poprawkach były wirtualne lub groziły obniżeniem standardu mieszkań komunalnych, ale zadeklarował, że jeśli uda się doprowadzić do sprzedaży majątku w zakresie wyższym od zakładanego, klub będzie wnioskował o więcej inwestycji drogowych. W głosowaniu Rada Miasta Jarosławia przyjęła budżet 12 głosami za (klub WSJ i radny Krzysztof Kiper), przy 9 głosach wstrzymujących się (klub PiS).

hl

FOT. Ewa KŁAK-ZARZECKA

165 mln 891 tys. 763 zł po stronie dochodów, 177 mln 8 tys. 763 zł po stronie wydatków, deficyt budżetowy w kwocie 11 mln 117 tys. – tak wyglądają główne liczby budżetu jarosławia, który rada miasta u - komentarze opinie

  • Ele - niezalogowany 2019-01-31 10:45:04

    Czy to nie radni PiS za poprzedniej kadencji nie byli przeciw pozyskaniu środków unijnych na remont m.in. ul.Kraszewskiego? Róbcie tak dalej , a miasto stanie się Domem Starców. Już dziś mało kto do tego miasta wraca.

  • janek - niezalogowany 2019-02-01 19:37:59

    Jarosław słynie tylko z tego, że jest na pozycji nr 1 jako truciciel żadna turystyka, kamienice rozpadające się i tego nikt nie widzi- a zadbać o to - sam orzeł wyremontowany turysty nie przyciągnie, weźcie się do roboty a nie opluwajcie, a jak nie pracujecie to oddajcie mandaty (pieniądze - może dla ubogich) co rajcowie do roboty

  • gość 2019-02-05 08:37:40

    Jaki Orzeł ty nieboraku TO SOKÓŁ

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ekspresjaroslawski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

EKZ-PRESS Ewa Kłak-Zarzecka z siedzibą w Jarosław 37-500 , Cerkiewna 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"