PILNE
Samorząd, Społeczność gminy chciała zmian - zdjęcie, fotografia

O decyzji kandydowania na wójta, kampanii i nowych wyzwaniach rozmawiamy z wójtem elektem gminy Chłopice Andrzejem HOMĄ

Skąd decyzja o kandydowaniu na wójta gminy Chłopice?

– Powodem kandydowania na urząd wójta Gminy Chłopice byli ludzie. Pracuję obecnie jako dyrektor biura senatora Mieczysława Golby i mieszkańcy gminy Chłopice wielokrotnie przychodzili do senatora z problemami związanymi z tą gminą i z jej włodarzem. I niejednokrotnie namawiali mnie do kandydowania. Podjęcie tej decyzji było bardzo trudne.

Dlaczego pana? Pan jest przecież mieszkańcem Jarosławia.

– Nie jest to przypadek. Moja świętej pamięci żona uczyła w szkole w Zamiechowie, potem w Chłopicach i Boratynie. Poza tym moje korzenie są w gminie Chłopice. Moi rodzice mieszkali w Jarosławiu, ale mama pochodziła z Chłopic, a tato z Jankowic. Zawsze wspierałem tę gminę. Ale decyzja o kandydowaniu była bardzo trudna. Miałem trzech kontrkandydatów. Wszyscy mieszkali w tej gminie. Wprawdzie dotychczasowy wójt mieszka obecnie poza gminą, ale jego dom rodzinny stoi na granicy Chłopic i Boratyna. Ja natomiast mieszkam od dawna w Jarosławiu. Po namowach mieszkańców, jednak się zgodziłem.

Czy ta decyzja nie była również trudna z powodu pana przynależności do Solidarnej Polski, która jest przecież w koalicji z Prawem i Sprawiedliwością i tworzy Zjednoczoną Prawicę. A PiS miał przecież swojego kandydata Andrzeja Czyża, dotychczasowego wójta?

– Ja nie kandydowałem z listy partyjnej. Założyłem swój komitet. Dotychczasowy wójt również założył swój komitet, ale ostatecznie otrzymał poparcie Prawa i Sprawiedliwości.

Czy nie miał pan nacisków politycznych, by się wycofać?

– Nikt do mnie się nie zwracał, że moja osoba zagraża kandydatowi z PiS-u. Trzeba zaznaczyć, że z tej organizacji politycznej było dwóch kandydatów: pan Tomasz Strawa i pan Andrzej Czyż. Poparcie partii zyskał ten drugi.

Jak ocenia pan kampanię wyborczą?

– Przyznam, że kampania była bardzo spokojna. W poprzednich wyborach kampania była brutalna, a teraz nikt nikogo nie atakował, nie obrażał. Były pewne sprawy w sądzie, ale nie dotyczyły one mnie.

Jak pan odebrał wynik wyborów?

– Już w pierwszej turze byłem bardzo mile zaskoczony, ponieważ uzyskałem drugi wynik z niedużą różnicą głosów do urzędującego wójta. Ciężko jest rywalizować z człowiekiem, który jest wójtem, ma zaplecze w ludziach, efekty ośmioletniej pracy. Do drugiej tury byłem nastawiony z pewną pokorą. Brałem pod uwagę, że mogę to przegrać. Że może być niewielka różnica głosów. Poprosiłem dwóch kandydatów, którzy nie przeszli do drugiej tury, czyli panów: Tomasza Strawę i Sławomira Zielińskiego, by poparli moją kandydaturę, za co im serdecznie dziękuję... i wygrałem.

Mało tego, że pan wygrał, to pana kontrkandydat otrzymał o kilka głosów mniej niż w pierwszej turze.

– Pracując z senatorem, wiele wyborów śledziliśmy. I tak zaobserwowałem, że każdy kto dostaje się do drugiej tury, dostaje tych głosów więcej. Tu wyszło inaczej. Widać ewidentnie, że społeczność chciała zmian. To widać także po wyborze radnych. Do piętnastoosobowej rady wchodzi 12 nowych radnych. Z poprzedniej kadencji wchodzi zaledwie 3 radnych.

Połowa radnych to ludzie byłego wójta Czyża. Jak pan widzi swoją współpracę z taką radą?

– Mam nadzieję, że uda nam się współpracować, do czego ich zapraszam. Zaczynam od zera swoją działalność w tej gminie, dlatego mam nadzieję, że będą chcieli razem ze mną coś dla rozwoju tej gminy zrobić. Zarówno mnie, jak i radnym mieszkańcy zaufali i powierzyli nam losy swoich miejscowości. Nie możemy ich zawieść.

Jaki jest pana program wyborczy, co chce pan zrobić dla tej gminy?

– Chcę, by ta gmina rozwijała się w lepszym tempie, by była widoczna na terenie powiatu jarosławskiego, ale także na terenie Podkarpacia. Jak wiemy, w rankingach gmina jest na ostatnim miejscu na Podkarpaciu. Musimy to zmienić. Jak to zrobić? Na pewno korzystając z różnych programów. Obecny rząd wprowadza bardzo dużo takich programów. Dlatego chcę składać jak najwięcej wniosków. Oczywiście, biorąc pod uwagę wkład własny gminy. Będę razem z radą gminy decydować, z jakich programów korzystać. Na pewno takim wyzwaniem będzie utrzymanie szkół, bo szkół jest dużo, dzieci jest mało, ale chcę, by szkoły podnosiły swój poziom, rozwijały swoje możliwości. Ważną dla mnie kwestią jest bezpieczeństwo mieszkańców, a więc budowa dróg i chodników, ich oświetlenie. To jest jednak działalność bieżąca gminy, nie muszę składać żadnych obietnic, to się mieszkańcom ustawowo należy. Są w urzędzie odpowiedzialni za to pracownicy i będą to realizować. Ważne dla mnie są straże pożarne, by je dofinansowywać, również korzystać z ogłaszanych programów. Wspierać będę kluby sportowe, nie tylko piłkę nożną, ale tenis stołowy piłkę ręczną czy łucznictwo, bo wiem, że są chętni do uprawiania tej dziedziny sportu. Chciałbym zaproponować coś seniorom i stworzyć chociaż jeden dzienny dom seniora. Chcę rozwinąć działalność kulturalną.

Jaka jest najpilniejsza sprawa, od której trzeba zacząć?

– To kontynuacja wszystkich projektów, które zostały rozpoczęte. To będzie priorytet. W szkole w Łowcach ma być zakończona inwestycja modernizacji oświetlenia. Po zaprzysiężeniu chcę zapoznać się z projektem budżetu gminy na następny rok, przeanalizować go. Ale najważniejsze zadanie to zjednoczenie mieszkańców, bo w czasie dwóch ostatnich kadencji te podziały bardzo się pogłębiły.

Czy myśli pan o „porządkach” w urzędzie gminy? Pana poprzednik tak rozpoczynał swoje kadencje, od zwolnień pracowników.

– Nie, będę podchodził do tego racjonalnie. Jeśli były takie pogłoski, że nowy wójt będzie zwalniał urzędników, to chcę to zdementować. Nie zamierzam zwalniać, bo nie chcę w tym urzędzie pracować sam. Będę się przyglądał pracy urzędnikom, oceniał ich, ale nie straszył zwolnieniami. Co robił mój poprzednik, pozostawiam bez komentarza.

Słyszymy takie głosy, że w gminie Chłopice będzie rządził senator Golba, a nie pan.

– To błędne myślenie. Oczywiście, będą współpracował nadal z senatorem, bo cenię go, cenię jego uwagi i będę je przyjmował. Ale wójtem jestem ja, a nie pan senator. Więc gminą będę zarządzał ja, a nie senator.

Czy ma pan jakieś obawy? Nie był pan przecież związany z samorządem.

– To prawda. Byłem zawodowym żołnierzem. Pracowałem w wielu jednostkach wojskowych. Byłem dowódcą plutonu, później kompanii. Pracowałem w administracji wojskowej w komórce mobilizacyjnej, w WKU. Teraz, jako dyrektor biura senatora współpracowałem z samorządami, wójtami, urzędnikami od naszego powiatu po Bieszczady. Wiem jedno, że w samorządzie potrzeba dobrych współpracowników i mądrej współpracy ze wszystkimi.

Czy obecny wójt dzwonił z gratulacjami, czy zapraszał na spotkanie?

– Nie, nie dzwonił, nie rozmawialiśmy. Trudno, żebym ja do niego dzwonił. Ale myślę, że do takiego spotkania powinno dojść. Czekam na takie zaproszenie. Trudno, żebym przed ślubowaniem wpraszał się do gabinetu wójta. Na pewno zostałoby to źle odebrane.

A czy czuje się pan już wójtem?

– W jakimś sensie tak. Już kładę się spać z myślą, że muszę się zmierzyć z tym wezwaniem. Chociaż jeszcze cały czas jestem dyrektorem biura senatora i mam wiele zadań z tym związanych. W piątek jest pierwsza sesja Rady Gminy Chłopice i ślubowanie. Zapraszam wszystkich chętnych. Przy okazji dziękuję społeczności gminy Chłopice, że obdarzyła mnie takim zaufaniem. Nie chcę tego zaufania zawieść. Chcę się poświęcić tej gminie, chcę jak najlepiej dla niej pracować.

Dziękuję za rozmowę.

Ewa KŁAK-ZARZECKA

FOT. Ewa KŁAK- ZARZECKA

Społeczność gminy chciała zmian komentarze opinie

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ekspresjaroslawski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

EKZ-PRESS Ewa Kłak-Zarzecka z siedzibą w Jarosław 37-500 , Cerkiewna 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"