Reklama

Starosta protokołu nie da, PSL zapowiada, że nie odpuści

22/05/2018 12:02

Starosta jarosławski Tadeusz Chrzan (PiS) stwierdził w odpowiedzi na wniosek radnego opozycyjnego klubu radnych PSL Rafała Młynarskiego, że protokołu z prac komisji badających zarzuty, jakie znalazły się w anonimie dotyczącym naczelnik wydziału edukacji w Starostwie Powiatowym w Jarosławiu, nie przekaże. Radny PSL-u zapowiada nawet… skierowanie odmownej decyzji do sądu.

Przypomnijmy, że protokół, którego zażądał radny Rafał Młynarski, to wynik pracy trzyosobowej komisji powołanej przez starostę Tadeusza Chrzana. Starosta powołał ją po tym, gdy zwrócił się do niego przewodniczący rady powiatu Zbigniew Piskorz. Ten z kolei otrzymał pismo z Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które otrzymało anonim, którego „bohaterką” stała się była już naczelnik wydziału edukacji i spraw społecznych w Starostwie Powiatowym, a przesłało je do przewodniczącego z zaleceniem zbadania. Komisja natomiast przesłuchała szereg osób zatrudnionych w szkołach podległych starostwu, w tym dyrektorów.

Sprawa stała się głośna po naszej publikacji w nr. 15 z 17 kwietnia br. Wówczas to na konferencji prasowej zwołanej przez posła PSL Mieczysława Kasprzaka radni powiatowi z PSL-u szeroko komentowali cała sprawę. Na sesji klub radnych PSL złożył wspomniany wniosek. – Prosiłem pana starostę o protokół i wnioski pokontrolne z korespondencją, zaznaczając, że nie żądam danych osobowych. Dane osobowe mogą być wymazane. Pan starosta potraktował to tak, jak ja bym żądał akt osobowych urzędników i uznał moją interpelację, jak interpelację Państwowej Inspekcji Pracy. Ja chciałbym zobaczyć tylko, jakie są wnioski pokontrolne bez danych osobowych – tłumaczył R. Młynarski po otrzymaniu odpowiedzi starosty na jego interpelację.

Reklama

 

Wcześniej jednak starosta Tadeusz Chrzan na wspomnianej sesji zabrał w tej sprawie głos. Zganił radnych PSL-u za wypowiedzi podczas konferencji, wypomniał radnemu R. Młynarskiemu anonim, który wpłynął do starosty w czasie, gdy radny był jeszcze dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy w Jarosławiu, a naszą publikacją nazwał „kłamstwem w żywe oczy” i szukaniem taniej sensacji.

To nie zmieniło jednak faktu, że kilka dni wcześniej naczelnik wydziału edukacji złożyła rezygnację z pracy. Jeszcze podczas sesji prosiła o głos, ale starosta nie udzielił go jej. Radny Rafał Młynarski jest jednak przekonany, że była naczelnik protokół z prac komisji zna. – Była już pani naczelnik wydziału udzielała obszernego wywiadu w lokalnej telewizji, z którego wynikało, że jakby zna ten protokół. To jeśli ona miała dostęp do niego, to dlaczego ja, jako radny, nie mogę mieć dostępu? Jakich argumentów mamy teraz używać, jeśli wszystko zostało schowane do szuflady i nie zostały te fakty przedstawione rzetelnie? – mówi radny Rafał Młynarski.

Reklama

 

Wniosek nie zasługuje na uwzględnienie

Starosta Tadeusz Chrzan w odpowiedzi na prośbę radnego R. Młynarskiego pisze: „Działania komisji miały charakter wewnętrznego postępowania wyjaśniającego prowadzonego na płaszczyźnie relacji pracodawca – pracownik, a protokół sporządzony przez komisję stanowi zapis procedury wyjaśnienia i rozstrzygania w indywidualnej sprawie ze stosunku pracy. Wnioskowane informacje mimo, że dotyczą osoby pełniącej funkcję publiczną nie odnoszą się do publicznej strony pełnionych funkcji, ale do danych dotyczących indywidualnych stosunków pracowniczych, objętych ochroną prawa do prywatności, przysługujących uczestnikom postępowania wyjaśniającego. Regulacje kodeksu pracy nakładają na pracodawcę obowiązek szanowania dóbr osobistych pracowników. Wszelkie informacje i materiały zgromadzone przez komisję w trakcie postepowania wyjaśniającego podlegają ponadto ochronie prawnej zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Reasumując złożony wniosek dotyczy ujawnienia dokumentów, które swą treścią odnoszą się do informacji, dotyczących indywidualnych stosunków pracowniczych. Nie mogą być one podane do publicznej wiadomości z uwagi na ochronę prawa prywatności uczestników postępowania prowadzonego przez komisję. Z tej przyczyny wniosek nie zasługuje na uwzględnienie”.

Reklama

Co na to radny? – Myślę skonsultować tę odpowiedź z prawnikami, jeśli będzie taka potrzeba to wystąpię nie jako radny, ale jako obywatel w trybie dostępu z informacji publicznej. A jeżeli będzie potrzeba, pójdziemy do sądu. Będę drążył temat aż odpowiedź zostanie mi udzielona. Chyba że pan starosta wcześniej się zdecyduje, że udzieli mi tych informacji – wyjaśnia. Dodaje, że będzie żądał wszystkich odpowiedzi na piśmie: – Pan starosta wprowadził mnie już trzy razy w błąd w sprawie budowy łącznika do obwodnicy. Dwa razy na komisji, raz na sesji powiedział, że powiat wydał 5 mln zł na budowę łącznika i powiat nie będzie do dróg w mieście dokładał, niech miasto buduje. Złożyłem w końcu interpelację na piśmie, dostałem odpowiedź: ponad 9 mln zł wydało miasto, 3,7 mln zł dołożył marszałek, po stronie powiatu wydatki zero. Idąc tym tokiem rozumowania, raz wprowadzony w błąd wiem, że trzeba od pana starosty wymagać na piśmie, to może wtedy zacznie szczerze odpowiadać – podsumowuje swoją wypowiedź.

Ewa KŁAK-ZARZECKA

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-05-22 13:41:56

    Coś tu śmierdzi Panie Starosto!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-05-22 16:50:17

    Pani Redaktor, kiedy zajmie się Pani sprawą TERMOMODERNIZACJI obiektów użyteczności publicznej na terenie Powiatu Jarosławskiego. Mamy praktycznie czerwiec, cztery przetargi unieważnione. Powiat straci 10 mln dofinansowania - termin rozliczenia wrzesień bierzącego roku , bo ktoś w Starostwie nie potrafi odpowiednio poprowadzić przetargu. Albo daj sobie pani spokój pani jesteś PRZEKUPIONA, panie radny MŁYNARSKI proszę na najbliższej sesji zadać pytanie staroście na jakim etapie są termomodernizacje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-05-22 17:38:09

    Popieram skierowanie sprawy do sądu. Ja też jako obywatel tego powiatu chcę wiedzieć jakie wały kręci starosta(bo pewnie takie są skoro nie chce upublicznić raportu). Podejrzewam, że upublicznienie raportu jest równoważne z odejściem ze stanowiska.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo EkspresJaroslawski.pl




Reklama