PILNE

To było zaskoczenie: wygrałem we wszystkich miejscowościach

To było zaskoczenie: wygrałem we wszystkich miejscowościach
  • Fotka nr 0 z 1

O powyborczym zaskoczeniu, programie wyborczym, najpilniejszych potrzebach gminy Rokietnica rozmawiamy z nowym wójtem WITOLDEM SZAJNYM.

Skąd decyzja, by startować na wójta?

– Pracuję w urzędzie już trzydzieści lat. Jestem kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego, zajmuję się wydawaniem dowodów osobistych, meldunkami, sprawami poborowych, ochotniczymi strażami pożarnymi, świetlicami wiejskimi, kulturą. Przez ten okres gros ludzi przychodziło do mnie, pytało o różne sprawy. Mieszkańcy radzili się najpierw mnie, a potem szli do pani wójt. Dla mnie ci ludzie byli ważni. Uważam, że będąc samorządowcem, trzeba widzieć najpierw drugiego człowieka. Trzeba być słownym. Ludzie przychodzili i prosili mnie: wystartuj! A ja nie miałem takiego zamiaru. Cztery lata temu, tak, zastanawiałem się. Ale pomyślałem, że pani wójt dużo zrobiła w naszej gminie, zrezygnowałem. Teraz pod namową mieszkańców, zaryzykowałem. A ryzykowałem dużo. Jestem pracownikiem urzędu, żona pracuje w szkole. Ale ludzie mi zaufali.

Jest pan zaskoczony wynikiem?

– Tak, jestem zaskoczony. Spodziewałem się drugiej tury wyborów, ale siebie widziałem na drugim miejscu. Wyszło tak, jak widać. Wygrałem we wszystkich miejscowościach. A to oznacza, że ludzie chcieli zmian. Może błędem pani wójt było to, że otoczyła się grupą osób, przez którą nie można było się przebić. A ludzie proszą o całkiem proste sprawy. Przyszedł do mnie, już po wyborach, chłopak, niepełnosprawny, jeździ na wózku inwalidzkim. Mieszka ze starszym ojcem. Boi się, że jak zostanie sam, nie poradzi sobie. Od dawna prosił o przyłączenie wody i kanalizacji. Okazało się, że to bardzo prosta sprawa do załatwienia.

Dla osoby patrzącej z zewnątrz na waszą gminę, nic nie zapowiadało w trakcie kampanii wyborczej, że po 20 latach rządów Bożeny Gmyrek, nastąpi zmiana, a różnica głosów będzie tak drastyczna i to już w pierwszej turze.

– Nie robiłem żadnej kampanii wyborczej. Wyszedłem do ludzi z programem, który sobie sam opracowałem. To był program stworzony na podstawie rozmów z ludźmi. Oni mówili, co trzeba w ich miejscowościach zrobić, co trzeba poprawić. Ująłem te najważniejsze potrzeby. Jeżeli robimy chodnik donikąd, drogę, która kończy się na skraju lasu, to ludziom się to nie podoba.

Jaki pan przygotował program dla mieszkańców, co jest najpilniejsze do zrobienia?

– Przede wszystkim miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Tego gmina nie ma. A chcąc składać wnioski o pozyskanie środków zewnętrznych, plan musi być. Na pewno nie przystąpimy do tego w przyszłym roku, bo nie ma na to zabezpieczonych pieniędzy w budżecie. Ale w następnym to będzie priorytet do zrobienia. Kolejny temat zaległy, to infrastruktura drogowa. A więc uporządkowanie stanu prawnego dróg gminnych. Nie można zrobić większych remontów, bo drogi gminne są na gruntach prywatnych. Gmina jest we władaniu, ale nie jest właścicielem. Nie można robić przetargów. To trzeba będzie uporządkować. Kultura, to duże wyzwanie dla mnie. Chciałbym otworzyć gminny ośrodek kultury. Nie wiem jeszcze jak to zrobię, bo to wiąże się z nowymi etatami, na działalność też trzeba poszukać pieniędzy, ale chciałbym to zrobić. Kulturą zajmują się stowarzyszenia. Ale z nimi też trzeba współpracować, z wszystkimi stowarzyszeniami z każdej miejscowości. Trzeba je wesprzeć finansowo. Pomóc w pisaniu wniosków. Chciałbym, by taki ośrodek był bazą dla tych organizacji. Kolejne zadanie to wsparcie działalności sportowej i szkolnej, i tej powszechnej. Trzeba zająć się finansowaniem drużyn sportowych, utrzymaniem obiektów sportowych. Zatrudnieniem gospodarza obiektów. Można posiłkować się formami zatrudnienia z urzędu pracy, szukać różnych rozwiązań. Straż pożarna, to kolejne zadanie. Jesteśmy jedyną gminą, która nie ma drużyny w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym. Obiecałem to chłopakom. Wiadomo, że to się wiąże z przeszkoleniem, doposażeniem, ale myślę, w zakresie szkolenia dogadamy się z Państwową Strażą Pożarną w Jarosławiu. Koniecznie muszę urządzić pomieszczenie dla klubu krwiodawstwa, który działa przy OSP. Na pewno będziemy starali się pozyskać pieniądze z zewnątrz.

Jakie pilne inwestycje potrzebne są gminie Rokietnica?

– Przede wszystkim musimy kontynuować realizację projektu odnawialnych źródeł energii, który wykonujemy wraz z gminą Zarzecze. Część solarów, fotowoltaiki, pomp ciepła i piecy zostało już zamontowanych. Projekt został przedłużony do czerwca. Mamy rozpocząć nowy projekt, również montaż odnawialnych źródeł energii, ale na budynkach użyteczności publicznej. Musimy zorganizować przetarg. Poza tym jest wiele drobnych spraw, ale pilnych. Na przykład zagospodarowanie przestrzeni publicznych. Jest wiele miejsc porośniętych krzakami, chciałbym je zagospodarować, urządzić tam miejsca na odpoczynek i przeznaczyć dla mieszkańców. Nie są to duże pieniądze, ale trzeba się tym zająć. Jest duża potrzeba budowy sali gimnastycznej w Rokietnicy Woli. Był projekt gotowy, był program na dofinansowanie, ale sali nie ma. Teraz trzeba go uaktualnić i poszukać odpowiedniego dofinansowania. Chciałbym to w tej kadencji zrobić. Mieszkańcy tego oczekują. Kolejna potrzeba to chodniki przy drogach gminnych, oświetlenie.

Jak pan widzi współpracę z władzami powiatu? Startował pan z listy PSL-u.

– Nie jestem członkiem Polskiego Stronnictwa Ludowego. Skorzystałem z ich listy, ponieważ nie chciałem zakładać swojego komitetu. To wiązałoby się z wystawianiem kandydatów na radnych. Nie chciałem narażać ludzi. Dobrze, gdy się wygrywa, ale sytuacja wygląda inaczej, gdy się przegrywa. A my jesteśmy małą społecznością. Gmina liczy 4,5 tysiąca mieszkańców. Sam jestem bezpartyjny i dla mnie najważniejsi są mieszkańcy i ich problemy. Dlatego deklaruję swoją współpracę z władzami powiatu.

Czy rozmawiał pan z panią wójt po wyborach?

– Nie. Jestem jeszcze pracownikiem urzędu i na tej płaszczyźnie rozmawiamy.

Jak wygląda rada gminy?

– Rada jest nowa, tylko trzech radnych pozostało z poprzedniej rady, ale to osoby z listy, z której ja startowałem. Musimy przede wszystkim pamiętać, że pracujmy dla dobra gminy i jej mieszkańców.

Co pan czuje, wiedząc, że za kilka dni zmieni się pana rola w urzędzie?

– Czuję ogromną odpowiedzialność. Ilość głosów, jaką otrzymałem i deklaracje, które złożyłem, zobowiązują. Przy tej okazji chciałem podziękować mieszkańcom za zaufanie. Chcę podziękować tym, którzy mnie wspierali, pomagali mi i na mnie głosowali. Tym, którzy tylko na mnie głosowali i tym, którzy nie głosowali. To, że nie głosowali, oznacza, że muszę robić wszystko, by ich do siebie przekonać. A chciałbym zakończyć cytatem Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego, który obrałem sobie za motto: „Człowiek dopiero wtedy jest w pełni szczęśliwy, gdy może służyć, a nie wtedy gdy musi władać. Sama władza imponuje tylko małym ludziom, którzy jej pragną, by nadrobić swoją małość. Człowiek jest naprawdę wielki, gdy nawet kiedy włada, jest służebnikiem.

Dziękuję za rozmowę.

Ewa KŁAK-ZARZECKA

Za tydzień wywiad z nowym wójtem gminy Chłopice Andrzejem Homą.

FOT. Ewa KŁAK-ZARZECKA

To było zaskoczenie: wygrałem we wszystkich miejscowościach komentarze opinie

  • gość 2018-11-14 08:55:31

    Szanowna Pani Redaktor, w dobrym tonie byłoby przedstawienie swojego rozmówcy, może nawet na początku tekstu, nigdzie nie jest napisane z kim Pani rozmawia a to trochę nieładnie w stosunku do rozmówcy i czytelników.

  • gość 2018-11-14 22:37:28

    powodzenia

  • 2018-11-14 23:01:30

    Dziękuję za uwagę. Brakujący początek wywiadu jest już dodany.

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ekspresjaroslawski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

EKZ-PRESS Ewa Kłak-Zarzecka z siedzibą w Jarosław 37-500 , Cerkiewna 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"