Mieszkańcy powiatu jarosławskiego na czele z duchowieństwem, członkami rodzin katyńskich, przedstawicielami różnych instytucji, organizacji, szkół upamiętnili katastrofę smoleńską oraz polskich oficerów zamordowanych w 1940 roku w Katyniu. Uroczystość odbyła się w piątek, 11 kwietnia przed Pomnikiem Pamięci Narodowej przy kościele pw. Chrystusa króla w Jarosławiu.
Uroczystości katyńsko-smoleńskie odbyły się w 85. rocznicę zbrodni katyńskiej oraz 15. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Rozpoczęły się od Mszy świętej w kościele pw. Chrystusa Króla. Mszy przewodniczył metropolita przemyski, arcybiskup Adam Szal. Po Mszy przed Pomnikiem Pamięci Narodowej odbyła się uroczystość, podczas której odsłuchano hymn Polski, odczytano Apel Pamięci, a wojsko oddało salwę honorową.
Przybyłe delegacje złożyły wiązanki kwiatów przed pomnikiem. W uroczystościach uczestniczyli: Tadeusz Chrzan, Poseł na Sejm RP, Kamil Dziukiewicz, starosta powiatu jarosławskiego, Marcin Nazarewicz, burmistrz Jarosławia, przewodnicząca Rady Powiatu Jarosławskiego Grażyna Strzelec , przewodniczący Rady Powiatu Jarosławskiego Piotr Kozak, przedstawiciele służb mundurowych, szkół, organizacji, fundacji i stowarzyszeń. Przypomnijmy, że 85 lat temu w Katyniu zostali zamordowani polscy oficerowie. W drodze na obchody 70. rocznicy tych dramatycznych wydarzeń z czasów II wojny św., polska delegacja na czele z Prezydentem Polski Lechem Kaczyńskim zginęła w katastrofie lotniczej.
Głównym organizatorem uroczystości była Fundacja Pomocy Edukacyjnej dla Młodzieży im. Heleny i Tadeusza Zielińskich w Jarosławiu, która reprezentował zarząd: Marek Puzio, prezes zarządu, jego członkowie: Elżbieta Magryś i Wiesław Kiełbowicz oraz Jarosław Pagacz, przewodniczący komisji stypendialnej Fundacji.
Przypomnijmy, że to fundator prof. Zbigniew Zieliński był inicjatorem budowy pomnika katyńskiego w Jarosławiu i to Fundacja wzięła na siebie ciężar powstania tego pomnika. Na ten cel przeznaczyła 103 tys. zł, wsparli ją parafia w. Chrystusa Króla, Rodziny Katyńskie, instytucje i osoby prywatne, głównie z ziemi jarosławskiej.
Fot. Starostwo Powiatowe w Jarosławiu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzień Dobry. Z wykształcenia jestem politologiem, zarejestrowanym w Powiatowym Urzędzie Pracy w Jarosławiu. Ja to miejsce kojarzę - byłem tam 2024 roku ze skierowaniem na ofertę stażu u księdza Surowca, ale wziął jakąś kobietę (na stanowisko "robotnika gospodarczego"). Co do katastrofy smoleńskiej, kontrowersje z nią związane wynikają z pewnych mylnych interpretacji. Opadający zbyt szybko we mgle samolot zaczął w pewnym momencie ścinać drzewa / krzaki i nagrane odgłosy uderzeń gałęzi o kadłub zostały przez niektórych zinterpretowane jako odgłosy wybuchów. Zaś co do samego podejścia do lądowania... cóż, decyzja o przerwaniu podejścia została podjęta dość późno a w dodatku przycisk automatycznego odejścia (na autopilocie) nie był uzbrojony. Piloci zwrócili na to uwagę kilka sekund po wciśnięciu przycisku, a potem znów trzeba było kilku sekund żeby przełączyć na sterowanie ręczne... a tymczasem 1/3 lewego skrzydła została na brzozie i wyszło jak wyszło.
brzoza była ze stali .
Przy prędkości około 250 km/h, każde drzewo o znacznej średnicy (w tym przypadku około 40 centymetrów) jest ze "stali". Skrzydło samolotu jest zrobione głównie z aluminium, a więc ze względnie lekkiego metalu.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Nie ma ludzi którzy nie płacą podatków. Nawet gdy kupujesz jedną bułkę - kejzerkę za 35 groszy w "Biedronce", płacisz podatek VAT od towarów i usług. Tylko że ja kupuję za okresowy zasiłek socjalny z gminy Wiązownica.
To masz fajnie jak kasę dają , to nie ma sensu pracować .
Dzień Dobry. Z wykształcenia jestem politologiem, zarejestrowanym w Powiatowym Urzędzie Pracy w Jarosławiu. Ja to miejsce kojarzę - byłem tam 2024 roku ze skierowaniem na ofertę stażu u księdza Surowca, ale wziął jakąś kobietę (na stanowisko "robotnika gospodarczego"). Co do katastrofy smoleńskiej, kontrowersje z nią związane wynikają z pewnych mylnych interpretacji. Opadający zbyt szybko we mgle samolot zaczął w pewnym momencie ścinać drzewa / krzaki i nagrane odgłosy uderzeń gałęzi o kadłub zostały przez niektórych zinterpretowane jako odgłosy wybuchów. Zaś co do samego podejścia do lądowania... cóż, decyzja o przerwaniu podejścia została podjęta dość późno a w dodatku przycisk automatycznego odejścia (na autopilocie) nie był uzbrojony. Piloci zwrócili na to uwagę kilka sekund po wciśnięciu przycisku, a potem znów trzeba było kilku sekund żeby przełączyć na sterowanie ręczne... a tymczasem 1/3 lewego skrzydła została na brzozie i wyszło jak wyszło.
brzoza była ze stali .
Przy prędkości około 250 km/h, każde drzewo o znacznej średnicy (w tym przypadku około 40 centymetrów) jest ze "stali". Skrzydło samolotu jest zrobione głównie z aluminium, a więc ze względnie lekkiego metalu.