PILNE

Wakacje na ziemi jarosławskiej: Cudowne Chłopice i okolice

Portal ekspresjaroslawski.pl 03/08/2019 03:36
Hubert Lewkowicz

Żeby zobaczyć coś ciekawego, nie trzeba samolotów, walizek i góry pieniędzy. Czasem wystarczy rower lub dobrze zawiązane buty. W czasie tych wakacji proponujemy odwiedzenie kilku miejsc na terenie powiatu, które trzeba koniecznie zobaczyć.

Tym razem cel wycieczki to miejsce z cyklu turystycznego „must see” na ziemi jarosławskiej. Jakkolwiek byśmy to zresztą nazwali, sanktuarium Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Chłopicach odwiedzić trzeba koniecznie. Wakacyjną podróż w tym tygodniu rozpoczynamy więc od razu z tego naprawdę cudownego miejsca.

 

Legenda mówi, że otoczony lipami modrzewiowy kościół w Chłopicach stoi na miejscu objawienia, którego doznał w tym miejscu Mikołaj Korniaktos. Był to Grek z Krety, który zmierzał na jarosławski jarmark. Gdy szukał spłoszonych przez wilki koni, ukazała mu się Matka Boża na dzikiej gruszy. Korzeń tej gruszy jest ponoć do dziś pod ołtarzem kościoła. Na początku była to zresztą cerkiew. W 1685 roku stanęła ona w miejscu kapliczki, na polecenie Jana III Sobieskiego jako wotum za zwycięstwo pod Wiedniem. W połowie XVIII wieku unicka cerkiew stała się świątynią rzymskokatolicką i zyskała wystrój typowy dla zachodniego chrześcijaństwa.

 

Ukłony w stronę Wschodu

Kościół ma charakterystyczną dla cerkwi trójdzielną konstrukcję: prezbiterium, nawa i babiniec. Do nich dobudowano później przedsionek. Choć XVIII-wieczny wtrój jest typowy dla obrządku rzymskokatolickiego, to obecny proboszcz parafii ks. Jacek Książek zwraca uwagę na pewne ukłony w stronę greckokatolickiej historii tego miejsca i unickiej społeczności. Pierwszym z nich jest polichromia w prezbiterium przedstawiająca czterech ojców Kościoła Wschodniego. Drugim jest przedstawienie nad wejściem do zakrystii św. Piotra razem ze św. Andrzejem, patronem Kościoła Wschodniego. – Rzadko się to spotyka takie przedstawienie. Piotr z Andrzejem – dwie gałęzie Kościoła. Piotr jako Kościół Zachodni i Andrzej jako Kościół Wschodni – opowiada proboszcz parafii w Chłopicach.

 

Piękno w czystej postaci

Do 1992 roku w ołtarzu głównym kościoła znajdował się obraz Matki Bożej Chłopickiej uznany już w 1760 roku za cudowny. Koronował go biskup przemyski Józef Sebastian Pelczar, obecny święty. Jednak obraz został skradziony wraz z sukienką i wotami. Do dziś ikona nie została znaleziona. Kopia jest w kościele, ale już nie w ołtarzu głównym. Tam umieszczono obraz namalowany na wzór starszego wizerunku – Matki Bożej na gruszy. W kościele warto zwrócić uwagę na oryginalne dębowe portale i piękną modrzewiową podłogę. A poza nimi zachwyt wywołuje właściwie wszystko: ołtarz, chrzcielnica, dębowe filary, barokowe organy z ołowianymi piszczałkami. W przedsionku wisi XVIII-wieczny kandelabr, który ks. Jacek Książek odnalazł na strychu plebanii i poddał go renowacji. Nie sposób urody wnętrza opisać w tak krótkim artykule, dlatego trzeba tu przyjechać i samemu zobaczyć. Zwłaszcza że opiekunowie tego miejsca są otwarci na turystów. Warto wcześniej telefonicznie umówić się na zwiedzanie. Numery znaleźć można na stronie parafii.

 

Porąbane stalle, przestrzelony krzyż

Tuż obok kościoła stoi kaplica, pod którą znajdują się krypty grobowe. We wnętrzu znajdziemy polichromię przedstawiającą cuda dokonane za pośrednictwem Matki Bożej Chłopickiej. Są też oryginalne stalle dla rodzin właścicieli dwóch miejscowości. Były kiedyś i stalle dla trzeciego rodu, ale w 1936 roku porąbał je publicznie ksiądz Jakubowski, twierdząc, że pogan nie chce w kościele. Takie kiedyś były czasy! Na dzwonnicy zobaczymy trzy dzwony. Ciekawostką jest, że dwa z nich to dzwony niemieckie. W czasie wojny Niemcy wywieźli z Chłopic oryginalne dzwony, więc w 1946 roku jacyś parafianie pojechali na zachód i po prostu przywieźli dzwony z terenów niemieckich. Skąd? Nie wiadomo. W każdym razie mają piękny dźwięk. Skoro o wojnie mowa, na szczycie świątyni jest przestrzelony krzyż. To pozostałości po strzelaninie urządzonej przez niemieckich żołnierzy. Przed wejściem na teren sanktuarium stoi krzyż upamiętniający mieszkańców Chłopic, Jankowic i Morawska poległych w latach 1918-1920.

 

Wszystkie kolory przystanków

Przy otoczonym lipami modrzewiowym kościele można by siedzieć i siedzieć. My jednak ruszamy dalej. W centrum Chłopic stoi park z dworem wybudowanym w latach trzydziestych XX wieku, na miejscu dawnej budowli. Do czasu wybudowania nowej szkoły, dwór pełnił właśnie funkcję placówki edukacyjnej, wcześniej był urzędem gminy. Dwór jest otoczony parkiem ze starymi drzewami, wśród których znajdziemy m.in. tulipanowce, derenie, platany i oliwnik. Jadąc przez gminę Chłopice, warto zwracać uwagę na kolorowe przystanki. Zostały one pomalowane przez samych mieszkańców, którzy pod okiem artystów brali udział w projekcie „Przystankowy street art”.

 

„Wicznaja pamiat' dla umarłych

Oglądając po drodze kolorowe przystanki, docieramy do Łowiec. W centrum wsi stoi murowany kościół pod wezwaniem św. Marcina i Jana Chrzciciela z 1901 roku, który znajduje się na miejscu drewnianej świątyni z 1744 roku. Kolejnym celem podróży jest Zamiechów. Tuż za wiaduktem nad autostradą, na wzgórzu Patryja, wśród drzew odnaleźć można cmentarz greckokatolicki. Jak czytamy w wydanym niedawno przez powiat przewodniku „Twoje miejsca–Twoje dziedzictwo. Ziemia jarosławska – Svidnik”, cmentarz greckokatolicki istniał tu już XVIII wieku. Do dziś zachowało się kilkadziesiąt nagrobków, jedne starsze, inne nowsze. Jedne z ukraińskimi napisami, inne z polskimi. Uwagę zwracają te wykonane z kamienia, a zwłaszcza jeden z czerwonego piaskowca. Niesamowite wrażenie robi spokój i cisza tego miejsca. „Wicznaja pamiat” samo ciśnie się na usta.

 

Tu zginął powstaniec

Z Zamiechowa tylko krok do Lutkowa. Przy drodze znajdziemy tu kapliczkę z krzyżem żeliwnym i tabliczką z datą 1863. Miejsce to upamiętnia śmierć powstańca styczniowego. Jak pisze wspominany przewodnik, właśnie w tym miejscu zamarzł on, idąc ze Skołoszowa do Kaszyc. Działo się to 2 lutego 1863 roku. Kapliczkę, wybudowaną staraniem ks. Wojciecha Michny, poświęcono w roku 1888, w 25. rocznicę powstania. A w roku 2018, z okazji stulecia niepodległości Polski, odnowili ją mieszkańcy Lutkowa, o czym przypomina kolejna tabliczka. Wtedy też powstały schodki prowadzące do krzyża. To dobrze, że mieszkańcy dbają, by takich miejsc nie skruszył czas.

W drodze powrotnej do Jarosławia warto zajrzeć do zespołu pałacowego w Boratynie, który należał kolejno do Krasickich, Stadnickich, ponownie Krasickich i Lisowieckich. Dwór był też ze szpitalem i magazynem zboża. Dziś mieści się tu hotel z restauracją.

 

Hubert Lewkowicz

wakacje na ziemi jarosławskiej: cudowne chłopice i okolice - komentarze opinie

  • zenekblues - niezalogowany 2019-08-03 13:46:31

    W chwili obecnej jest przeprowadzany na zewnątrz remont Sanktuarium w Chłopicach - czyszczenie i zapewne konserwacja , ale obiekt przepiękny ukryty na lipowym wzgórzu , jest tylko jedno ale - gdyby tak jeszcze powiatowi włodarze zadbali i wyremontowali drogę dojazdową od strony Morawska to byłoby łatwiej ludziom chcącym odwiedzić to Sanktuarium dostać się do niego tą drogą.

  • Zenek Bobula - niezalogowany 2019-08-03 19:25:01

    Święta prawda, tej kościół jest piękny i ma duszę. Naprawdę coś pięknego.

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Monter-Instalator Sieci

Podkarpacka firma Voice Net S.A. z siedzibą w Rzeszowie poszukuje pracowników na stanowisko: Monter - Instalator Sieci Telekomunikacyjnej - FTTH..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ekspresjaroslawski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

EKZ-PRESS Ewa Kłak-Zarzecka z siedzibą w Jarosław 37-500 , Cerkiewna 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"