PILNE

Wakacje na ziemi jarosławskiej: Na literackim szlaku

Wakacje na ziemi jarosławskiej: Na literackim szlaku
Portal ekspresjaroslawski.pl 11/08/2019 11:02
Hubert Lewkowicz

Żeby zobaczyć coś ciekawego, nie trzeba samolotów, walizek i góry pieniędzy. Czasem wystarczy rower lub dobrze zawiązane buty. W czasie tych wakacji proponujemy odwiedzenie kilku miejsc na terenie powiatu, które trzeba koniecznie zobaczyć.

W tym tygodniu nasza wędrówka wakacyjna to podróż szlakiem wielkiej literatury. Ponieważ kilometrów jest siła (jak powiedziałby bohater sienkiewiczowskiej „Trylogii”, do której także za chwilę dotrzemy) ruszamy od razu.

 

Autor bestsellerów z renesansu

Zaczynamy od Kolegiaty w Jarosławiu i związanej z nią postaci ks. Piotra Skargi. Ktoś powie: a cóż ma ksiądz do literatury? Wiele. Ksiądz Skarga, wybitny kaznodzieja swojej epoki, na stałe wpisał się do historii literatury jako autor choćby „Kazań sejmowych”. Kto uważał na języku polskim, ten pamięta artyzm tej prozy i mistrzowskie zastosowanie wiedzy z retoryki, pamięta choćby łódź, którą jest Rzeczpospolita. Julian Krzyżanowski w swojej „Historii literatury polskiej” stawia Skargę w szeregu najznakomitszych przedstawicieli polskiej prozy renesansu. Trzeba pamiętać, że słynny Jezuita to nie tylko autor kazań. Napisał prawdziwy bestseller. To „Żywoty świętych”, które za życia Skargi miały 9 wydań! W kolejnych wiekach tych wydań było na pewno ponad 20. Sam Piotr Skarga przyczynił się do budowy kolegium jezuickiego w Jarosławiu, a 24 kwietnia 1594 roku wygłosił kazanie podczas poświęcenia kościoła – dzisiejszej Kolegiaty. Warto ją zwiedzić i zobaczyć obraz Matki Bożej Śnieżnej i figurę Madonny z Dzieciątkiem, na które ksiądz Skarga mógł spoglądać. A przed wejściem do świątyni zwracamy uwagę na tablicę, którą wmurowano w 400-lecie urodzin słynnego Jezuity, a więc w 1936 roku. W zbiorach Muzeum w Jarosławiu jest z kolei popiersie ks. Skargi autorstwa Władysława Mazura.

 

Wołodyjowski usiekł Kannenberga

Z Kolegiaty tylko krok na Mały Rynek i punkt widokowy, gdzie znajdziemy tablicę z fragmentem „Potopu” Henryka Sienkiewicza, czyli kolejnego autora bestsellerów. Oto król szwedzki Karol Gustaw przebywa w Jarosławiu, a z miasta wychodzi podjazd pod wodzą pułkownika Kannenberga. Za Wielkimi Oczami dopadają go rycerze hetmana Czarnieckiego. Szwedzi usiłują uciec z powrotem do Jarosławia, ale ich konie są zdrożone, więc trup ściele się gęsto, a wśród goniących bryluje nie kto inny, tylko pan Michał Jerzy Wołodyjowski. Tuż u bram Jarosławia dochodzi do pojedynku Kannenberga z Wołodyjowskim, który załatwia Szweda słynnym „wiatraczkiem”. Gdy Kannenberg już usieczon, przeciwnicy szykują armaty, więc Czarniecki zarządza odwrót. Rozdział IV trzeciego tomu kończą zdania: „Właśnie i słońce zaszło. W Jarosławiu dzwony ozwały się po kościołach, więc wszystkie pułki zaśpiewały jednym głosem, odjeżdżając: Anioł Pański zwiastował Najświętszej Pannie Maryi”, i z tą pieśnią znikły Szwedom z oczu”.

 

 

Tu pierwszy raz usłyszano Fredrę

Inna wielka postać polskiej literatury – najwybitniejszy polski komediopisarz Aleksander Fredro – związana jest z ziemią jarosławską miejscem urodzenia. Autor „Zemsty” przyszedł na świat w 1793 roku w Surochowie, który kiedyś do Fredrów należał. Obok wielu komedii, z których zasłynął (kilka jednoaktówek ma wątki jarosławskie), Fredro napisał także pamiętnik „Trzy po trzy”, przez niektórych badaczy uznany za jego najciekawsze dzieło. Wspomina w nim głównie okres, gdy służył w armii Napoleona, ale często wraca do dzieciństwa, do Lwowa czy Rudek. Ale i Surochów się na tych kartach pojawia. Choćby we fragmencie: Urodziłem się w Surochowie w ziemi przemyskiej, z Jacka z Pleszowic i Marii z Dębińskich Fredrów małżonków. – Kiedy? Nie wiem dokładnie, bo w onym czasie proboszcze na mokro oficjowali, a na sucho pisali. Metryki więc odszukać nie mogłem, może i dlatego, że plebania w Jarosławiu zgorzała. Drewnianego dworu Fredrów nie ma, bo został rozebrany. Murowany pałac postawiony przez Kazimierza Badeniego też nie przetrwał. Na terenie parku stoi do dziś neogotycka kaplica z XIX wieku, a wśród drzew – obelisk, który mieszkańcy Surochowa i Urząd Gminy Jarosław postawili tu z okazji 220. rocznicy urodzin ich wielkiego krajana. Pozostałości dworu są dzierżawione przez prywatną osobę.

 

Mickiewicz w Tuczempach

Fredro zaliczany jest do autorów epoki romantyzmu głównie dzięki okresowi, w jakim żył, bo w swojej twórczości czerpie on garściami z poprzedniej epoki. Wielkim polskim romantykiem bezspornie był za to Adam Mickiewicz. Czy na ziemi jarosławskiej, prócz szkół jego imienia, znajdziemy jakiś ślad autora „Pana Tadeusza”? Odnajdziemy, ale – tu niespodzianka – w Tuczempach. Przy ulicy Mickiewicza natrafiamy na pomnik Wieszcza. Warto tu dotrzeć, choćby dlatego, że pomnika Mickiewicza nie ma Jarosław, nie ma go też Radymno czy Pruchnik. A mają go Tuczempy!

 

Zachariasiewicz w Radymnie

Skoro o Radymnie mowa, w pobliżu urzędu gminy i komisariatu policji stoi pomnik Jana Zachariasiewicza. Pisarz urodził się w Radymnie, a zmarł w Krzywczy w powiecie przemyskim, gdzie został pochowany. Nazwisko mówi dziś coś z pewnością tylko historykom literatury, choć Zachariasiewicz, który większość życia spędził we Lwowie, uchodzi za jednego z najpłodniejszych pisarzy pozytywistycznych. Był także dziennikarzem. Radymno pamiętało o swoim krajanie, nie tylko stawiając mu pomnik. W mieście jest też ulica poświęcona temu literatowi o ormiańskim pochodzeniu.

 

Na linii Jarosław – Rzym

Wracamy do Jarosławia. W panteonie wielkich, którym Centrum Kultury i Promocji poświęciło płaskorzeźby w holu kamienicy Attavantich znajdziemy m.in. upamiętnienie Jerzego Hordyńskiego. Jego dom rodzinny z tablicą pamiątkową znajduje się przy ul. Dąbrowskiego. Bardzo ciekawa jest biografia poety. Spędził trzy lata w sowieckim łagrze, a w 1961 roku wyjechał z Polski. Osiedlił się w Rzymie, gdzie zmarł w 1998 roku. Jego wiersze były tłumaczone na 13 języków, on sam pojawił się w filmie Felliniego „Ginger i Fred”. Co roku w Jarosławiu odbywa się konkurs poetycki jego imienia.

 

Serce w plecaku

Obok upamiętnienia Hordyńskiego w kamienicy Attavantich wisi popiersie Michała Zielińskiego. Choć znany jest głównie z działalności muzycznej, to przecież był też poetą. Sam napisał tekst do skomponowanej przez siebie piosenki „Serce w plecaku”, która była i jest wciąż bardzo popularna. Na dawnym klubie garnizonowym przy ul. Grunwaldzkiej jest tablica mu poświęcona. Można też zapalić znicz na jego grobie, bowiem autor „Serca w plecaku” spoczywa na Starym Cmentarzu w Jarosławiu. Idąc od kaplicy prosto, napotkamy po lewej stronie grobowiec rodzinny Zielińskich. Z pewnością nie zakłócimy spokoju umarłym, gdy, zapalając światło pamięci, cicho zanucimy: „Tę piosenkę, tę jedyną...”

 

Hubert LEWKOWICZ

FOT. Hubert Lewkowicz 

wakacje na ziemi jarosławskiej: na literackim szlaku - komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-08-11 12:38:26

    Nie łączny Surochowa wielkiej miejscowości
    i ogromnego jej Syna A Fredre. Z Jarosławem miejscowościa opanowana przez koniaczowskiego dzbana. Gdyby nie surochow to w koniaczowie ani trawa by nie urosła. Poza tym koniaczow to zasiedlisko byłych ubecjonowych świń i ich potomstwa

  • Gość - niezalogowany 2019-08-11 16:03:17

    Wartosciowy tekst zawierajacy bardzo ciekawe informacje z zakresu kultury. Takiej prasy nam potrzeba, z klasa. Pozdrawiam!

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ekspresjaroslawski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

EKZ-PRESS Ewa Kłak-Zarzecka z siedzibą w Jarosław 37-500 , Cerkiewna 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"