PILNE

Wakacje na ziemi jarosławskiej: Na spotkanie drzew sadzonych przez króla

Wakacje na ziemi jarosławskiej: Na spotkanie drzew sadzonych przez króla

Wrzesień dobiega końca. Kończą się także wakacje studenckie. W tym tygodniu proponujemy więc ostatnią wędrówkę w naszym letnim cyklu „Wakacje na ziemi jarosławskiej”, zainaugurowanym w lipcu. Nie oznacza to jednak, że trzeba zakończyć wędrowanie. Jesień nadaje się do tego znakomicie.

Na trasie, którą proponujemy w tym tygodniu, jest wszystko. Świątynie, pamiątki przeszłości, przyroda pałac, park, a nawet zamek! Zobaczymy pamiątki po potężnych rodach, a także po królu. Zaczynamy z wysokiego „C”, bowiem kościół pod wezwaniem św. Michała Archanioła w Michałówce, to naprawdę miejsce warte odwiedzenia. Świątynia powstała w latach 1763-1765 z fundacji Józefa Drohojowskiego, w 1825 roku Antoni Drohojowski ufundował organy. Kościół uległ zniszczeniu najpierw w okresie I wojny, a potem w czasie II wojny światowej. W czasie tego drugiego konfliktu w świątyni umieszczono magazyn. Odbudowywano ją po wojnie. Sensacyjne wręcz odkrycia nastąpiły w 2009 roku, kiedy to na jednej ze ścian odkryto oryginalne polichromie z XVIII wieku. To medaliony ze scenami  ze Starego i Nowego Testamentu. Możemy je dziś oglądać, podobnie jak i inne wspaniałości tego miejsca. Aż cztery malowidła ma patron kościoła – Michał Archanioł. Uwagę zwraca też niespotykana i nieco zagadkowa chrzcielnica z kobietą i dzieckiem u jej stóp, chór i organy, kolumny. Kto lubi drewniane kościółki, poczuje się tu znakomicie. To kolejne miejsce z serii „must see” na ziemi jarosławskiej!

 

Za ratowanie dzieci zapłacił życiem

W otoczeniu świątyni zobaczyć możemy m.in. pozostałości  przykościelnego cmentarza, a także współczesne upamiętnienia. Za prezbiterium stoi pomnik z tablicą przypominającą o mieszkańcach Michałówki, którzy zginęli, walczyli lub zostali wysiedleni w czasie II wojny światowej. Pomiędzy kościołem a plebanią zobaczyć można z kolei głaz z tablicą poświęconą ks. Janowi Gielarowskiemu, który w czasie II wojny światowej ratował żydowskie dzieci, dorabiając im metryki chrztu. Zapłacił za to najwyższą cenę – cenę życia. Ktoś z „życzliwych” zameldował bowiem na Gestapo o działalności księdza. Kapłan trafił do Auschwitz, skąd już nie wrócił. Obok upamiętnienia ks. Gielarowskiego stanął całkiem niedawno pomnik Jana Pawła II. Figura została osłonięta i poświęcona we wrześniu 2019 roku.

 

Opowieść kamiennych krzyży

Takie miejsca jak Chłopice, Chotyniec czy Michałówka zawsze opuszcza się z żalem. Takie też uczucie towarzyszy nam tym razem, bo chciałoby się tu być dłużej. Zmierzamy jednak dalej – do Grabowca. Tu, obok nowego murowanego kościoła, stoi drewniana cerkiew Przemienienia Pańskiego. A za cerkwią rozpościera się cmentarz. Wśród kamiennych nagrobków znajdują się także takie z XIX wieku. Sporo jest zniszczonych, ale widać, że cmentarz jest uporządkowany i wykoszony. Gdyby te kamienne krzyże mogły opowiadać, usłyszelibyśmy pewnie niejedną historię. Sama cerkiew pochodzi z 1846 roku.

 

Romantyczne ruiny zamku

Obiecywaliśmy kalejdoskop obiektów, więc teraz zmierzamy do Sośnicy. Tutaj, właściwie na końcu wsi, zobaczyć można ruiny zamku Korniaktów. Początki tego miejsca sięgają 1560 roku, gdy Konstanty Korniakt wrócił z Krety i kupił ziemie w Sośnicy. Zamek przechodził różne koleje losu. Był w posiadaniu Jędrzeja Modrzewskiego, Aleksandra Łaszcza, rodziny Potockich, Lubomirskich, Stadnickich. Zniszczony został w okresie I wojny światowej. Po wojnie kupiła go rodzina Gilowskich, którzy wyburzyli jedno ze skrzydeł. Po 2010 roku ruinami zajęło się Stowarzyszenie Rozwoju Gminy Radymno „Pro Patria”, dzięki czemu można tu jeszcze cokolwiek zobaczyć. To kolejny argument za tym, że organizacje pozarządowe pełnią bardzo ważną rolę i robią niesamowicie ważne rzeczy. Obok ruin stoi pomnik upamiętniający 600-lecie Sośnicy.

 

Drzewa, które sadził Jan III Sobieski

W drodze powrotnej odbijamy jeszcze do polskiego Wysocka. Na trasie wędrówki był piękny kościół, cerkiew, cmentarze i ruiny zamku. Pora zakończyć podróż w pałacu. Sam pałac w Wysocku jest dziś użytkowany jako dom pomocy społecznej, ale w przeszłości był posiadłością możnych rodów. Ten majątek należał do Marysieńki Sobieskiej, która otrzymała go po pierwszym mężu Janie Zamojskim. Na polowania przyjeżdżał tu sam król Jan III Sobieski. Co więcej, sadził drzewa – dęby i lipy w parku, o czym przypomina napis na  obelisku z 1883 roku. Drzewa te rosną do dziś. Jak pisze Jerzy Czechowicz w przewodniku „Aktywnie po powiecie jarosławskim”, to 7 dębów o obwodzie od 3,5 do 5,5m. W parku znajdziemy także  kamień poświęcony pamięci Zygmunta Zamoyskiego  i ciekawą piwniczkę pałacową. A sam pałac? Ten w wersji z czasów Marysieńki nie przetrwał do dziś. Pałac był potem w rękach Jerzego Rakoczego (kupiony za pieniądze króla Francji Ludwika XIV), Elżbiety Sieniawskiej (która go przebudowała), a następnie Czartoryskich i Zamoyskich. Był spalony i w czasie I wojny światowej, i w czasie II wojny. A potem przystosowano go do potrzeb domu pomocy społecznej. Obok pałacu zobaczyć można m.in.  kaplicę oraz ruiny kuźni. W przeszłość bywali w Wysocku – o czym pisze Jerzy Czechowicz – Julian Ursyn Niemcewicz, Oskar Kolberg i Edward Rydz-Śmigły. A teraz my kończymy tu naszą pełną atrakcji wędrówkę. Ostatnią wędrówkę tego lata.

Hubert LEWKOWICZ

wakacje na ziemi jarosławskiej: na spotkanie drzew sadzonych przez króla - komentarze opinie

  • gość 2019-10-02 11:26:57

    Ogród trzech Marii

    Cieniste kasztany, lipy wyniosłe, osobliwie wytrwałe dęby,
    ręką Sobieskiego sadzone, jego zwycięstwa,
    czasy zwycięskie i szczęśliwe chwile Polski przypominacie
    1833

    Napis na obelisku wzniesionym z okazji rocznicy odsieczy wiedeńskiej


    Ogród w Wysocku związany jest z mecenatem króla Jana III Sobieskiego, w którym, wedle przekazów, król osobiście sadził drzewa. Majątek należał do dóbr dożywotnich Marii Kazimiery de la Grange D’Arquien wdowy po Janie Zamoyskim, a następnie królewskiej żony. Jak podaje tradycja, królowa Marysieńka wzniosła drewniany pałac i urządziła pierwszy ogród przy pomocy tureckich jeńców. Zapewne pamiątką tego wydarzenia jest zachowana Mogiła Turczyna wiernego sługi Alego. [...] W latach 1724–34 księżna Maria z Sieniawskich Czartoryska wzniosła, wedle projektu Giovaniego Spazzia, nowy murowany pałac, a ogród założony przez królową rozszerzyła i upiększyła. Charakter tego ogrodu zachował się jeszcze do lat 20. XIX wieku, kiedy to Julian Ursyn Niemcewicz, odbywający podróż po ziemiach polskich taki pozostawił opis: „Wysock, klucz dziewiętnaście wsi składający, dziś własność księżnej Imć z Czartoryskich Wirtemberskiej, sławny jest pięknemi ogrodami swoimi. Ogrody te założone jeszcze za króla Jana III, zupełnie są w guście francuskim. Długie z drzew ogromnych szpalery, piramidy z świerków i cedrów, podwójne oranżerie, mnóstwo owoców i kwiatów użyczają przychodzącemu cienia i mile zachwycają oczy jego […]. W ogrodzie jest szpaler z dębów, niezawodnie przez króla Jana sadzony. Drzewa te niezmiernej są wyniosłości: grubość ich nie jest w proporcji, co dowodzi, że dęby i w sto pięćdziesiąt lat nie dochodzą jeszcze swej pory i w tym dopiero wieku grubieć zaczynają. Niemniej interesującym dla Polaka jest Lipnik, przez oswobodziciela Wiednia, gdy jeszcze był hetmanem, zasadzony. Jest to krąg kilkaset kroków obwodu mający. Tam (jak ustne uczy podanie) król Jan, siedzący pod cieniem, przypatrywał się turniejom i igrzyskom rycerskim, które giermkowie i dworzanie jego wyprawiali”.

    Kolejna właścicielka pieczołowicie dbała o założenie ogrodowe. Tak wspominał ją Maciej Stęczyński: „Jeszcze później dostała się ta majętność w posiadanie Marii z Czartoryskich księżnej Wirtemberskiej, która je wzięła około roku 1788 w posagu. Ta wielka pani, miłośniczka ogrodów, ozdobiła jeszcze więcej ogród w Wysocku”.

    Znakomite wkomponowanie w naturalny krajobraz, stary drzewostan i jego legenda powodowały, że park w Wysocku uznawany był za jeden z najpiękniejszych na ziemi przemyskiej.

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ekspresjaroslawski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

EKZ-PRESS Ewa Kłak-Zarzecka z siedzibą w Jarosław 37-500 , Cerkiewna 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"