Prezentujemy Szopkę Bożonarodzeniową.
Występują:
KRÓL MARCIN
MŁODY KOZAK
STARY KOŃ
RADNI: Hanka, Aga, Wiki, Kachna, Bożenna, Dorotea, Jolaśka, Jaguś, Agnes J.J., Monia, Magda, Marius, Korniś, Pietrek, Maćko, Janus, Kubuś, Seba, Wacek, Jaros.
TOMCIO PALUSZEK
IRENEUSZ
GWIAZDKA Z NIEBA
PAN STAROSTA
KSIĄDZ PRAŁAT
CHÓR MIESZKAŃCÓW
(Wszelkie skojarzenia z autentycznymi postaciami są niezamierzone przez autora. Czytelnik ponosi za nie całkowitą odpowiedzialność.)
AKT I
CHÓR MIESZKAŃCÓW
Pierwszy rok tak zaczynamy
od lat kilku. Tak się toczy:
Na nic znów nie narzekamy,
i nie wieje nam wiatr w oczy.
RADNA HANKA
Dziś mieszkańcy mają wszystko:
Pląsy, zumby, lodowisko!
potańcówki, festiwale
Od Bawarii po Italię!
RADNY KORNIŚ
A czasami, tak się składa,
płynie miód i czekolada!
RADNY MAĆKO
Pizza, piwo i kiełbasa
jak za pana króla Sasa!
Lecz nie Sas nam to daruje
To król Marcin tak panuje!
RADNY KORNIŚ
Jarosławia zmienił lica
miasto wszystkich w krąg zachwyca
wreszcie życiem tętni Rynek.
Jest zabawa, jest spoczynek.
RADNY KUBUŚ
A co więcej, nie do wiary
Król otworzył nam bulwary!
RADNA BOŻENNA
Te marzeniem ludzi były,
i po nocach im się śniły!
RADNY MARIUS
Ech, marzeniem chyba pani,
bo dziś ludzi ani, ani.
Przeszło lato, zima czeka,
a tam ni ma pół człowieka!
RADNA DOROTEA
Z pompą wielką otwierali
Nawet tych pozapraszali,
co w przeszłości tu rządzili
I bulwary wymyślili!
Bo to nie jest tajemnica,
że to, co was tak zachwyca.
To jest pomysł zadawniony
Marcin tylko tnie kupony.
Wasz zły sen i nocna mara:
To był pomysł Waldemara!
RADNY MARIUS
Próżna pani jest nadzieja,
bo to pomysł był Andrzeja!
Od lat wielu o tym prawił.
W szafie projekt też zostawił.
RADNA WIKI
Aby tarcia te ukrócić
Aby się przestali kłócić
Marcin tak rzekł: „Koniec klaki,
to nie wiec jest byle jaki!
To ma święto być mieszkańców
Pełne rytmów, pełne tańców
Polityki tu nie chcemy
Wstęgę wspólnie więc przetniemy!”
RADNY SEBA
I zakończył brzydkie swary!
Marzył o tym Dietzius stary.
By to miasto tak ożyło,
by się nam to przydarzyło.
Wszyscy wielcy tak marzyli,
którzy sławą się okryli.
MŁODY KOZAK
(wjeżdżając na Starym Koniu)
Zofia, Anna i ksiądz Skarga.
Takie mną przeczucie targa,
że i Włoch - Orsetti Wilhelm
Musiał marzyć o tym chwilkę.
Spytek myślał także przecie
o najmilszym miejscu w świecie.
I Chmielnicki, mówią znawce,
że tu siedział w szkolnej ławce,
zanim w bitwach się rozsławiał,
śnił o mocy Jarosławia.
Marysieńka, żona Jana
do szaleństwa zakochana.
Sam Opolczyk o tym gadał,
zanim miejskie prawa nadał.
Tak dumali starzy, mali,
którzy w mieście tym mieszkali.
Mongołowie, którzy hurtem
wwieźli nam na Rynek jurtę.
I król Szwecji, hen z północy
Musiał o tym śnić po nocy.
Austriacy, oni wreszcie
śnili też o gwarnym mieście!
RADNY PIETREK
Kupcy, groszem nie gardzili,
ale zawsze też marzyli.
Attavanti i Gruszewicz.
Aż sen spełnił...Nazarewicz.
(Owacje, wiwaty, aplauz)
RADNY JANUS
On marzenia te docenił,
w rzeczywistość je przemienił.
On ma nasze zaufanie,
Lud go wybrał, niech zostanie!
CHÓR MIESZKAŃCÓW
Wiwat Król! On daje radę.
Niech panuje i dekadę!
Tutaj czas się nie zatrzyma!
Głos dajemy na Marcina!
PAN STAROSTA
Miasto kwitnie, lecz czy wiecie,
że podobnie jest w powiecie?
Drogi, mosty i aleje.
Wszystko teraz nam pięknieje!
Edukację, tę branżową
wprowadzamy w erę nową!
Z królem dobre mam układy.
Współpracują też dwie rady.
CHÓR MIESZKAŃCÓW
A dożynki powiatowe,
zrobił całkiem odlotowe!
Teraz to jest sprawa prosta:
Wiwat Król i Pan starosta!
Bo to wszystkim się opłaca,
kiedy wreszcie jest współpraca!
RADNY JAROS
(na stronie)
Potańcówki? Lodowisko?
Każdy wie, że to igrzysko!
Tego ludziom dziś potrzeba?
Potańcówek zamiast chleba?
A do chleba coś z lodówki,
Choćby masło lub parówki!
Gdy lodówki w mieście tkwiły,
to mieszkańców wciąż karmiły.
Lecz... lodówek też już nie ma!
Jest więc teraz taki temat:
Swą aktywność też ukrócę
i sam nie wiem, kiedy wrócę.
KURTYNA Z ŻALEM OPADA
AKT II
Brzmią fanfary, radni rozstępują się i kłaniają, wchodzi król Marcin.
KRÓL MARCIN
Posłuchajcie dziś rajcowie
tego, co wam tu opowiem.
Choć Jarosław nas zachwyca,
choć choinki już donicach,
trzeba nowej nam atrakcji
jakiejś fety, jakiejś akcji!
Tak, to prawda, wszystko mamy
o Jarosław mocno dbamy.
Miasto żyje, w ruchu wszystko
i na Rynku lodowisko.
Są bulwary i jest rzeka
Lecz nas jubileusz czeka!
To rocznica okazała,
półokrągła, choć niemała,
sześćset i pięćdziesiąt tyka
lat od aktu Opolczyka,
który w roli swej demiurga
Dał nam prawa z Magdeburga!
Wielki Jubel więc szykuję,
wszystkich w mieście oczaruję.
Lecz by pełna była szklanka
jest potrzebna niespodzianka.
By mieszkaniec poczuł wreszcie,
że jest panem w swoim mieście.
Radźcie, mówcie mi rajcowie
Tak jak miasta cni ojcowie.
Zatem jaka wasza rada,
co na prezent ów się nada?
RADNA MONIA
W mieście trzeba świeżej wody,
To jest dobre dla urody.
Wiem coś o tym, bo lusterko
jest mi przyjaciółką wielką.
RADNY KORNIŚ
Temat dobry i trafiony,
ale już jest załatwiony.
W mieście będą całkiem nowe
filtry wody membranowe.
RADNA AGA
Ach, być może to i owo
dać mieszkańcom na sportowo?
Wszak aktywność cenna wszelka
Piłka, ping-pong lub szermierka?
RADNA AGNES J.J.
Kiedyś, że się tak wyrażę!
Byli wielcy koszykarze.
Żeńska ręczna jak ta lala.
Ale teraz nasza hala
wciąż w remoncie, a więc zera
z aktywności wyjdą teraz.
RADNY PIETREK
Sport jeż ważny, lecz nie tylko
Ludzie żyją jakąś piłką.
Niech kultura też nareszcie
Chwyci berło w naszym mieście!
RADNA JOLAŚKA
Tak, kultura – temat rzeka,
lecz ją pogrzebanie czeka!
Król chce łączyć dwa ośrodki,
bo ma małe w kasie środki.
RADNY WACKO
Nie wiem, czy ta droga kręta,
dobra. Już nadchodzą święta,
a łączenie, tak z ukosa,
idzie wolno jak krew z nosa.
RADNA JAGUŚ
(oburzona jak zawsze)
Do łączenia serca nie mam,
bo w tym chodzi o – tak mniemam –
zemstę króla. Ta jest skora,
tylko zmienić dyrektora.
(rozmarzona)
A dyrekcja się tak stara!
Już za króla Waldemara
wiła wciąż się jak w ukropie,
zapomniawszy o urlopie.
RADNA HANKA
A do tego miał on talent,
bo wziął za to ekwiwalent!
RADNY MARIUS
I odprawę dostał jeszcze!
Gdy się pozbył król nareszcie
dyrektora, gdy w odmęty
czasu odszedł, dokumenty
ktoś wyciągnął wówczas z ręki.
To ciąg dalszy był udręki.
RADNA MAGDA
Płakał król, lecz płacić trzeba.
Taka widać wola nieba.
Księgowości to prawidła!
Z nimi jeszcze nikt nie wygrał.
CHÓR RADNYCH
Tomasz, ach Tomasz!
Ach powiedz, skąd ty to masz?
Ach, skąd na koncie twym osobistym
Cyfr ci przybyło w trybie tak bystrym?
TOMCIO PALUSZEK
Gra się, ma się pełno w kasie!
Wiedzieć trzeba z kim masz znać się,
Trzeba wiedzieć z kim się trzymać
Kto nie trzyma, ten nic ni ma!
Król poprzedni brał już teczkę,
gdy podpisał mi karteczkę.
Że należy się odprawa.
Kropka. To jest prosta sprawa.
RADNA KACHNA
(wzburzona)
Proste, ale czy etyczne?
Przecież jasne są wytyczne.
Wiem, pracuję bowiem w PUP-ie.
Mieliście to miasto w…
KURTYNA PRZEDWCZEŚNIE OPADA, CHRONIĄC RADNĄ PRZED WYPOWIEDZENIEM WULGARYZMU
AKT III
CHÓR MIESZKAŃCÓW
Mocno wieje od ratusza.
Tomcia wiatr historii rusza.
Zanim przyszedł jubileusz
W centrum rządzi Ireneusz!
IRENEUSZ
Tomcio zwinął swe bagaże
a podwładni - apanaże!
Czy ktoś w to uwierzyć zdoła?
Pół etatu – osiem koła!
I w kulturze teraz dziura.
Stąd ta cała awantura.
RADNY MAĆKO
Już reduta nowa nasza.
Ireneusz za Tomasza!
Króla ruch zdecydowany
To początek wielkiej zmiany.
O czym się na mieście gwarzy?
O kultury nowej twarzy!
RADNI KORNIŚ
Czy z powodu aparycji
Król się pozbył też Patrycji?
RADNY PIETREK
Ma on do reformy wenę.
Już powołał Magdalenę!
MŁODY KOZAK
(na Starym Koniu)
Wiatr historii mocno chuchnął
Oby tylko mnie nie zdmuchnął!
STARY KOŃ
Zostań moim więc patronem,
Zawsze wezmę cię w obronę.
KRÓL MARCIN
Czy to już w Betlejem judzkim
Czas Wigilii? Głosem ludzkim
Koń przemawia, a wy dalej
nie radzicie władcy wcale!
Tak pleciecie byle klepać
A tu szybko czas ucieka.
Przecież nawet Ireneusz
Nie wie co na jubileusz
mamy dać, ja król, wy – rada.
Co mieszkańcom dziś się nada.
Co mieszkańcom byśmy dali,
by nas dobrze oceniali?
GWIAZDKA Z NIEBA
(zjawia się nagle jak Deus ex machina)
Moja intuicja gada:
Niechaj dobra miasta rada
da coś ludziom błyskawicznie,
równo i demokratycznie.
Wszystkim włości właścicielom,
którzy się podatkiem dzielą.
Niech podatek pójdzie w górę!
Będzie na sport i na kulturę!
(znika)
CHÓR RADNYCH
To genialne, to uczciwe!
Mądre oraz sprawiedliwe.
Dar dla wszystkich bez wyjątku
którzy mają coś z majątku.
Im podatek wyższy da się,
by zasilić miejską kasę!
Pomysł dobry. Podnosimy!
Wyższą taksę uchwalimy!
MŁODY KOZAK
(wjeżdżając na Starym Koniu)
Już uchwała rady leci!
Kto jest za, a kto jest przeciw?
Trzech wstrzymuje się, w tym ja.
Czy wstrzymanie się coś da?
Krokiem konia szachowego
zmykam, stary mój kolego.
(odjeżdża na Starym Koniu i znika za kulisami)
RADNA DOROTEA
Ta idea też jest stara!
Gdy za króla Waldemara
szła podwyżka, wiele huku
było wówczas na Facebooku.
Teraz buntu ja nie słyszę.
Teraz słyszę głuchą ciszę.
RADNY JANUS
Dość gadania narzekania.
To jest kwestia zaufania.
Dziś podatki, choć niemiłe,
dadzą miastu nową siłę.
CHÓR RADNYCH
Ta uchwała to nie bubel!
Zacząć można Wielki Jubel!
CHÓR MIESZKAŃCÓW
Król, Starosta, Ireneusz,
niech rozpoczną jubileusz!
Niechaj hejnał z wieży płynie,
z tego nasze miasto słynie!
Niechaj dziś zabawa trwa!
Jutro będzie...
KSIĄDZ PRAŁAT!
Co Bóg da!
KURTYNA
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jprle. Żenada. "Mamo ! Chwalą nas ... "
Jprle. Żenada. "Mamo ! Chwalą nas ... "