W niedzielę, 23 lutego na os. Wróblewskiego zaginął kot Maniek. - Jest to 2-letni kocurek Maniek o bardzo miłym usposobieniu, dość duży. Maniek do niedawna pomieszkiwał w Sobiecinie, obecnie na osiedlu Wróblewskiego w Jarosławiu. Kocurek już był zadomowiony w nowym miejscu. W niedzielę 23 luty wymknął się z domu i nie wrócił. Bardzo tęsknimy za naszym Mańkiem. Proszę o pomoc osoby, które widziały naszego kotka – prosi właścicielka.
Kontakt do właścicielki kota:
795 086 678

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzień Dobry. Z wykształcenia jestem politologiem, zarejestrowanym w Powiatowym Urzędzie Pracy w Jarosławiu. "Kocurek już był zadomowiony w nowym miejscu" - ale istnieje możliwość że kot nie podzialał tej opinii i wyruszył w kierunku Sobiecina skąd został przywieziony. Ja bym brał pod uwagę taką możliwość.
Ej Zarejestrowany ! Czy to czasem nie Ty zajumałeś futrzaka za San ?
Poszedł na panienki ... albo nie smakowała mu karma.
Pewne wrócił do Sobiecina, lepiej karmili poza tym myszy pełno (uprawy streptill to wylegarnia myszy, oieplenia ścian podobnie) ptactwa podobnie, a nie tylko rakotworcza karma z innych kotów (kanibalizm). Pytanie zasadnicze: wpław czy przez most, a jak most to który: Jarosław, Ubieszyn czy Radymno? Maniek wybrał lepsze życie.
Pewnie dotarł do rzeki, a potem zaczął rozglądać się za mostem. Najbliżej był ten w Jarosławiu, na ulicy Sanowej.
Gdzieś poszedł poruchać a może i radia posłuchać
Dzień Dobry. Z wykształcenia jestem politologiem, zarejestrowanym w Powiatowym Urzędzie Pracy w Jarosławiu. "Kocurek już był zadomowiony w nowym miejscu" - ale istnieje możliwość że kot nie podzialał tej opinii i wyruszył w kierunku Sobiecina skąd został przywieziony. Ja bym brał pod uwagę taką możliwość.
Ej Zarejestrowany ! Czy to czasem nie Ty zajumałeś futrzaka za San ?
Poszedł na panienki ... albo nie smakowała mu karma.