20 tys. euro straciła 89-latka z gminy Rokietnica, która została oszukana metodą na adwokata. Osoba podszywająca się pod mecenasa przekonała seniorkę do przekazania pieniędzy na rzekomą kaucję dla syna i wnuka, którzy mieli dzięki niej uniknąć więzienia.
Jak informuje asp. szt. Anna Długosz z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu, kilka dni temu, na numer stacjonarny 89-letniej mieszkanki gminy Rokietnica zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako adwokat. – W trakcie rozmowy rzekomy adwokat przekazał kobiecie, że musi pilnie „załatwić pieniądze”, bo jej syn i wnuk mieli wypadek. Jak podał rozmówca, syn i wnuk przejechali kobietę w ciąży i grozi jej niebezpieczeństwo śmierci. „Mecenas” wspomniał, że jeśli seniorka nie zapłaci pieniędzy, to syn i wnuk pójdą do więzienia na 3 lata. 89-latka oświadczyła, że słyszała w tle płacz wnuka, który mówił, żeby dała wszystkie pieniądze, bo tata kazał. Gdy kobieta chciała porozmawiać z synem, rozmówca przekazał jej, że syn już jest w więzieniu. Rzekomy prawnik powiedział kobiecie, że jest to tylko kaucja i że zostanie ona zwrócona – relacjonuje oficer prasowy KPP Jarosław
Fałszywy adwokat zapowiedział, że za pół godziny przyjedzie kurier i odbierze gotówkę, która miała być zapakowana w białą reklamówkę. Faktycznie, pół godziny później w drzwiach pojawił się mężczyzna, któremu seniorka przekazała 20 tys. euro.
Dzień później 89-latka skontaktowała się z synem i dowiedziała się, że padła ofiarą oszustów.
Policja apeluje
Nie daj się oszukać! Zadzwoń – sprawdź – nie przekazuj pieniędzy!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzień Dobry. "Adwokat" musiał wiedzieć że dzwoni do starszej kobiety która jest przy kasie. Ktoś miał wiedzę o tych tysiącach euro.
Panie Hubercie ... (...)później w drwach pojawił (...)
Nie mogę zrozumieć skąd oszuści wiedzą że akurat ta seniorka miała tyle kasy . Do biednego nie zadzwonią.
Otóż to. Oni zawsze skądś (czyli od kogoś) wiedzą do której seniorki / seniora dzwonić.
w banku mają swojego kapusia co wie ile kto ma i gdzie mieszka, prosta sprawa
Numer stacjonarny i ... wszystko jasne.
He. Oszuści i złodzieje. Do mnie dwa dni temu zadzwoniła kobieta ,że niby z banku i ktoś chciał zrobić przelew na nazwisko ( nie pamiętam jakue ale jakieś podała) i że ..... Rozłączyłem rozmowę i zgłosiłem ,że ( taka opcja w telefonie) oszustwo bankowe. Może będą mieli smród. Ale jak widać więcej jest tych co chcą kraść i niż tych do okradania. Nieroby...
To są same bzdury nic w tym wszystkim nie jest wiarygodne . Syn również nie wiedział że ona ma takie pieniądze.
A skąd ma pan/ pani takie informacje ?
Dzień Dobry. "Adwokat" musiał wiedzieć że dzwoni do starszej kobiety która jest przy kasie. Ktoś miał wiedzę o tych tysiącach euro.
Panie Hubercie ... (...)później w drwach pojawił (...)
Dziękuję, poprawione ;)