Reklama

Mieszkańcy Jarosławia zapłacą wyższe podatki. To sposób burmistrza na załatanie dziury w budżecie

Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Jarosławia radni podnieśli podatki od nieruchomości i środków transportowych. Ma to dać dodatkowe 2,5 mln zł w budżecie miasta. Ale i tak burmistrzowi zabraknie około 17 mln, które trzeba będzie znaleźć gdzieś indziej. Część radnych podkreślała, że to efekt nadmiernego zadłużania miasta na wielomilionowe inwestycje, co teraz odbija się na mieszkańcach.

Jeszcze w ubiegłym tygodniu burmistrz Waldemar Paluch zamieścił na Facebooku wpis, z którego wynikało, że do zbilansowania budżetu brakuje 19 mln zł. Jak napisał włodarz, to efekt takich czynników jak wysoka inflacja, wzrost ceny energii, paliwa, wzrost odsetek od kredytów.

Pierwszą sesję nadzwyczajną sesję w celu podwyższenia podatków na wniosek burmistrza Palucha zwołano na szybko, na 14 listopada, jednak podczas tych obrad nie było kworum, więc rada nie mogła podjąć wiążących decyzji. Kogo zabrakło? Radnych klubu PiS oraz dwóch radnych niezależnych: Marcina Nazarewicza i Wiesława Strzępka. W powszechnym odbiorze był to ich protest przeciw takiemu trybowi zwołania sesji w tak ważnej sprawie i tym samym przeciw odebraniu możliwości konsultacji, czy to na komisjach, czy z mieszkańcami.

Reklama

Pod adresem tych, którzy w formie protestu uniemożliwili podnoszenie podatków, padały zarzuty, że chowają głowę w piasek, gdy trzeba podejmować trudne decyzje i że zdezerterowali. O dezercji mówił i przewodniczący rady Szczepan Łąka, i burmistrz Waldemar Paluch, a także szef klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław – Jarosław Litwiak.


Powrót „dezerterów”

Nie wiadomo, czy te poniedziałkowe słowa o dezercji, czy też jakieś inne metody perswazji spowodowały, iż na kolejną – także nadzwyczajną i także zwołaną naprędce – sesję, część „dezerterów” już przyszła. Niewielka grupa radnych opozycyjnych, w tym szefowa klubu PiS Bożena Łanowy wraz z trzema innymi członkami klubu, stawiła się w sali narad, choć zapowiedzieli oni, że będą przeciw podwyżkom podatków. Jednak już sama ich obecność sprawiła, że liczba radnych była na tyle duża, iż można było podejmować decyzje.

Reklama

Na nic zdały się w tej sytuacji słowa Mariusza Waltera (PiS) o tym, że trzeba było na tyle nie zadłużać miasta, to odsetki by teraz nie dobijały budżetu, na nic słowa Piotra Kozaka (PiS), że jarosławianie będą płacili możliwie najwyższe stawki podatków. Na nic słowa Wiesława Strzępka, że miasto funduje drakońskie stawki podatków mieszkańcom. Strzępek też przypomniał burmistrzowi, że podwyższa podatki zamiast oszczędzać np. energię elektryczną. Pytał, po co była fuzja MZK i PWiK, skoro są winsoki o zwiększenie środków na transport.

Reklama

Walter: zacznijmy od siebie

Radnych nie przekonały także informacje, że w niedalekiej gminie Tryńcza rada gminy właśnie obniżyła mieszkańcom podatki, podobnie zresztą jak i w gminie Radymno. Wiceprzewodnicząca rady Agnieszka Wywrót (Wspólnie Zmieniajmy Jarosław) stwierdziła jednak, że wiele gmin w Polsce właśnie podwyższa podatki. – Podatek od nieruchomości to obecnie jeden z najważniejszych generatorów dochodu samorządu terytorialnego – przekonywała. Jak dodała, nikt nie chce podwyższać podatków, ale wymusza to niestabilna sytuacja ekonomiczna w Polsce. – Mamy dziurę w budżecie. Jesteśmy odpowiedzialni za miasto. Jest to dla nas trudna, bardzo trudna decyzja – stwierdziła. W odpowiedzi Wiesław Strzępek mówił, że niewiele samorządów, które teraz podnoszą podatki, miały stawki tych podatków wysokie, a jeszcze mniej podniosło rok temu do maksymalnej stawki, jak to miało miejsce w Jarosławiu. Jak dodał, do przewidzenia było, ze kiedyś wahnięcie gospodarcze doprowadzi do wzrostu inflacji i on przestrzegał burmistrza przed nadmiernym corocznym zaciąganiem kredytów. – Pan burmistrz widzi wyłącznie jedną drogę: podnieść podatki mieszkańcom. Za chwilę podniesiemy też stawki za odpady, bo taki będzie finał – mówił Strzępek. Radny Mariusz Walter (PiS) pytał, jaki wpływ na budżet miała podwyżka diet radnych i maksymalna możliwa podwyżka poborów burmistrza. Walter apelował, by zacząć od siebie, obniżyć diety radych, ograniczyć prezydium rady oraz zrezygnować z jednego wiceburmistrza.

Reklama

Radny Wiesław Duszyński (PiS) zauważył, że podnoszenie podatków od nieruchomości, by walczyć z wpływem inflacji na budżet miasta, to argument „średni”. – Przecież w ten sposób dajemy impuls inflacyjny w skali miejskiej makro –przekonywał.

Podatki mieszkańców uratują pływalnię i miejsca pracy?

 

Radny Sebastian Kogut (WZJ) pytał m.in. czy jeśli rada nie podwyższy podatków, istnieje ryzyko, że zamknięta zostanie pływalnia i inne obiekty miejskie, czy wyłączone zostaną lampy w mieście, czy zostaną zwolnieni pracownicy. – Niestety sytuacja przyszłorocznego budżetu nie jest kolorowa – odpowiedział mu burmistrz Paluch. –Bierzemy bardzo poważnie pod uwagę zamknięcie basenu, a stadiony tylko w momencie, gdy nie będzie użytkowane oświetlenie. Bierzemy także pod uwagę grupowe zwolnienia, jeżeli nie będziemy w stanie podnieść wynagrodzeń, a środków na wynagrodzenia braknie, bo będziemy musieli podnieść minimalne wynagrodzenia – dodał Waldemar Paluch.

Reklama

Radna Dorota Batiuk-Jankiewicz (WZJ) podkreślała, że podwyżka podatku od nieruchomości to wzrost tylko o 11 gr za metr kwadratowy. – Przy tej drożyźnie, która nas tak bardzo boli i dotyka, te koszty na mieszkańca nie będą tak bardzo duże – mówiła. Jak dodała, rozmawiała z mieszkańcami i oni mają więcej zrozumienia dla podwyżki niż niektórzy radni. Witold Duszyński stwierdził jednak, że na wszystko można spojrzeć z rożnych stron i większe wrażenie robi kwota 2,5 mln zł, która dzięki te podwyżce zostanie pobrana od mieszkańców. Mówił, też, że skoro gmina jest w gronie najuboższych w Polsce, to sposobem na poradzenie sobie z tym nie jest na pewno „dokręcanie śruby” mieszkańcom poprzez podwyższanie podatków.

Reklama

Sesja trwała ponad 3 godziny, a dyskusja była wielowątkowa. Wynik głosowania był jednak od początku łatwy do przewidzenia. W sprawie podwyżki podatku od nieruchomości za było 10 radnych klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław, a przeciw 4 radnych klubu PiS i Wiesław Strzępek. Z kolei w sprawie  podatku od środków transportowych. 13 radnych było za (10 z klubu WZJ oraz Piotr Kozak i Mariusz Walter z PiS, a także Wiesław Strzępek), a dwoje się wstrzymało (Bożena Łanowy i Witold Duszyński).

hl

FOT. Posiedzenia.pl

Reklama

 

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek albo Wandzia - niezalogowany 2022-11-17 16:30:01

    I bardzo dobrze, że te wszystkie pociotki z urzędu mogą w końcu stracić pracę. Już dawno powinien ten cały stary beton wylecieć na czele z niektórymi dyrektorami, którym się w głowach poprzewracało.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WP_RJA 2022-11-17 17:25:54

    Sobie podnoszą diety , pensje a mieszkańcom podatki a następny ruch to zapewne podwyżka wywozu śmieci hmm ręce opadają! No a to zarządzenie tego burmistrza z m.Łodzi ? Może by się jego pozbyć w ramach oszczędności ? Tego z Radymna na też!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Sidonia von Bork 2022-11-26 19:16:02

    No a jaki jest inny sposób,żeby sobie podnieść dietę?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo EkspresJaroslawski.pl




Reklama