Policjanci z grupy SPEED jarosławskiej komendy zatrzymali w centrum miasta motocyklistę, który bezpośrednio przed przejściem dla pieszych jechał na jednym kole. 31-latek stracił prawo jazdy na 3 miesiące, został też ukarany mandatem.
Niebezpieczny manewr 31-letniego kierującego jednośladem marki KTM został zauważony przez funkcjonariuszy w czwartek, przed godziną 8 rano w okolicy skrzyżowania w centrum Jarosławia. Mieszkaniec gminy Jarosław, ignorując podstawowe zasady bezpieczeństwa oraz przepisy ruchu drogowego, poruszał się pojazdem na przednim kole, co spotkało się z natychmiastową reakcją patrolu i zatrzymaniem do kontroli drogowej.
– Za popełnione wykroczenie 31-letni mieszkaniec gminy Jarosław został ukarany mandatem karnym w wysokości 1500 zł. Dodatkowo, zgodnie z obowiązującymi przepisami, zatrzymane zostało także prawo jazdy kierującego na trzy miesiące, a na jego konto trafiło 10 punktów karnych – informuje asp, szt. Anna Długosz.
Policja przypomina, że od 30 marca 2026 r. obowiązują przepisy rozszerzające katalog sytuacji skutkujących obligatoryjnym zatrzymaniem prawa jazdy na okres trzech miesięcy. Obejmują one między innymi celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg oraz doprowadzenie do utraty kontaktu z nawierzchnią choćby jednego koła pojazdu, czyli m.in. jazdę motocyklem na jednym kole. Zmiany te mają na celu eliminowanie szczególnie niebezpiecznego zachowania na drogach i poprawę bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego.
– Droga publiczna nie jest miejscem do wykonywania niebezpiecznych manewrów. Chwila lekkomyślności może doprowadzić do tragedii, zwłaszcza w rejonie przejść dla pieszych, gdzie bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu drogowego powinno być priorytetem dla każdego kierującego – podkreśla asp. szt. Anna Długosz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
NO I BARDZO DOBRZE !!!!
No macie się czym chwalić. Nie spowodował żadnego zagrożenia I nikomu nic się nie stało. Za to policjant, który zatrzymał motocyklistę 2 dni wcześniej jadąc z nadmierną prędkością na zakręcie rozwalił służbową Toyotę i ogrodzenie na prywatnej posesji. Straty około 100 tys zł. Auto zakupione zostało przez policję pół roku wcześniej za publiczne pieniądze. Po zdarzeniu trafiło do kasacji. Policjant sprawca wypadku nie poniósl żadnych konsekwencji.
Dokładnie
Oby częściej policja zajmowała się rajdowcami na jednym kole i bezmyślnymi rowerzystami śmigającymi często przez główne skrzyżowanie ...
Artykuł zawiera nieprawdziwe informacje. Kierowcy wiek nie jest prawidłowy, lecz nie jest to tak istotny fakt. Istotnym faktem jest to iż motocyklista nie jechał na motorze na jednym kole, lecz zahamował awaryjnie, z powodu zmiany świateł na czerwone (przy jeździe przepisowej 40km/h w tym miejscu, gwałtowne zahamowanie to szarpnięcie nie tylko pojazdem samochodowym, ale także motocyklem) w wyniku tego motocykl zatrzymał się na jednym (przednim kole), nie narażając zdrowia ani życia innych uczestników ruchu drogowego. Policja skupiła się zbyt mocno na przepisach ruchu drogowego, w których karane jest oderwanie od jezdni jednego z kół. Czasu się nie cofnie, kierowca motocykla poniósł karę. Natomiast najciekawszy jest fakt iż policjant wydający mandat to osoba, która podczas służby, dwa dni temu, w wyniku nadmiernej prędkości na zakręcie, zjechał z jezdni radiowozem wjeżdżając prosto w płot. Czyli według niektórych komentujących motocyklista spowodował zagrożenie, a policjant zjeżdżający z jezdni (z nadmierną prędkością) już nie? Droga na, której doszło do uszkodzenia radiowozu, jest drogą z uszkodzoną nawierzchnią oraz drogą nie posiadającą chodnika. Co gdyby policjant potrącił w trakcie wypadku kobietę z wózkiem idącą z naprzeciwka? Tak gdybać można o wszystkim. Nie wiem jak dwóch policjantów się dogadało, ale musiało, skoro z tego tytułu nie mają ŻADNYCH konsekwencji. Ps. Autor tego artykułu powinien lepiej dobrać słowa i nie szerzyć nieprawdziwych informacji. Proszę o doprecyzowanie swojego artykułu, gdyż naraża Pan motocyklistę na hejt.
Po zielonym świetle jest żółte i wtedy hamujemy a nie odciskami bo może uda się przejechać przed czerwonym.
Lepiej by było,żeby policja była skuteczna wobec prawdziwych przestępców.
Otóż to ...zgadzam się ... często ich nie ma tam gdzie są naprawdę i bardziej potrzebni...
Uszczuplijmy fakty w tym temacie. Policja to K*t*sy!
A dodatkowo co można powiedzieć o kretynach jadących co najmniej 100 km/h w terenie zabudowanym wrzucaniu biegu i piłowaniu na biegu jałowym
Fajnie by było,gdyby wreszcie była teleportacja.
gowno nie wykroczenie, widziałem film,w zyciu bym mandatu nie przyjął i sprawę sądową bym wygrał.
NO I BARDZO DOBRZE !!!!
No macie się czym chwalić. Nie spowodował żadnego zagrożenia I nikomu nic się nie stało. Za to policjant, który zatrzymał motocyklistę 2 dni wcześniej jadąc z nadmierną prędkością na zakręcie rozwalił służbową Toyotę i ogrodzenie na prywatnej posesji. Straty około 100 tys zł. Auto zakupione zostało przez policję pół roku wcześniej za publiczne pieniądze. Po zdarzeniu trafiło do kasacji. Policjant sprawca wypadku nie poniósl żadnych konsekwencji.
Dokładnie