Na przejściu granicznym w Medyce pojawił się niecodzienny podróżny. Bóbr – bo oni mowa – dotarł do kabin kontrolerskich. Tam zwierzę zostało zabezpieczone, a następnie odwiezione do ośrodka dla dzikich zwierząt w Przemyślu. Po kuracji bóbr odzyska wolność.
Bóbr pojawił się na przejściu granicznym 16 marca. – Funkcjonariusz pełniący służbę na jednym z posterunków zauważył, że wzdłuż ciężarówek podjeżdżających do kontroli na wjazd do Polski przemieszcza się bóbr. Zwierzę maszerowało następnie wzdłuż samochodów osobowych. Ostatecznie bóbr „eskortowany" przez strażników granicznych dotarł w miejsce nieopodal kabin kontrolerskich. Zwierzę zostało zabezpieczone przez pracowników zakładu obsługi przejścia. O zdarzeniu poinformowano inspektorat weterynaryjny, a zwierzę odebrali pracownicy przemyskiej fundacji opiekującej się dzikimi zwierzętami „Ada". Jak przekazują, zwierzę dochodzi do siebie po granicznej przygodzie i gdy wydobrzeje zostanie wypuszczone na wolność – informuje por. SG Piotr Zakielarz, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.
FOT. BiOSG
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dywersant - zagrożenie dla Uśmiechniętej Polski!
Widzę że mem został usunięty.Czyżby był niepoprawny POlitycznie?
Będzie powódź.
A co to był za mem?
W 2024 roku na Dolnym Śląsku była powódź.Którą miały spowodować bobry.Czyżby w 2025 roku,miałaby być powódź na Podkarpaciu?Oj niedobrze!Panie Bobrze!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dywersant - zagrożenie dla Uśmiechniętej Polski!
Widzę że mem został usunięty.Czyżby był niepoprawny POlitycznie?
Będzie powódź.