Do tragicznego wypadku doszło w Cieszacinie Wielkim. 63-latek został przygnieciony dźwigniami manewrowymi maszyny rolniczej. Pomimo podjętej reanimacji życia mężczyzny nie udało się uratować.
W środę, 26 marca, około godziny 13.30, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu przyjął zgłoszenie o tym, że aa jednej z prywatnych posesji w Cieszacinie Wielkim doszło do wypadku.
– Ze zgłoszenia wynikało, że 63-letni mężczyzna został przygnieciony przez sprzęt rolniczy. Na miejsce natychmiast zostali skierowani funkcjonariusze wydziału patrolowo-interwencyjnego. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 63-latek podczas załadunku obornika przy użyciu urządzenia rolniczego marki Troll, którego był operatorem, został przygnieciony dźwigniami manewrowymi maszyny do ciągnika, w wyniku czego stracił przytomność. Funkcjonariusze wraz ze strażakami prowadzili reanimację poszkodowanego, kontynuując ją aż do przyjazdu ratowników medycznych. Niestety mimo udzielonej pomocy, życia mężczyzny nie udało się uratować – informuje asp szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP Jarosław.Reklama
Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają okoliczności tego tragicznego wypadku.
FOT. KPP Jarosław
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I dlaczego w takiej sytuacji w pierwszej kolejności nie przyjeżdża pogotowie? Może człowiek miałby wtedy większe szanse na przeżycie.
Artykuł nie zawiera informacji kto przyjechał pierwszy. Ale jeżeli myśleć w ten sposób, to temu człowiekowi najbardziej potrzebna była Straż Pożarna aby go oswobodzić.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
I dlaczego w takiej sytuacji w pierwszej kolejności nie przyjeżdża pogotowie? Może człowiek miałby wtedy większe szanse na przeżycie.
Artykuł nie zawiera informacji kto przyjechał pierwszy. Ale jeżeli myśleć w ten sposób, to temu człowiekowi najbardziej potrzebna była Straż Pożarna aby go oswobodzić.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.