Funkcjonariusze z przejścia granicznego w Korczowej udaremnili wywóz z Polski koparki skradzionej ponad 9 lat temu. Z kolei w Dębicy podczas kontroli wykryto ingerencję w oznaczenia identyfikacyjne Lexusa. Okazało się, że auto zostało skradzione w Hiszpanii.
Jak informuje rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej por. SG Piotr Zakielarz, 9 stycznia do kontroli w przejściu granicznym w Korczowej zgłosił się 35-letni obywatel Ukrainy.
– Cudzoziemiec wyjeżdżał z Polski ciężarówką z naczepą, na której przewoził koparki. W trakcie kontroli legalności pochodzenia jednej z maszyn, okazało się, że jest ona poszukiwana przez krajowe służby. Koparkę o szacunkowej wartości 160 tys. zł skradziono ponad 9 lat temu na terenie Polski – relacjonuje por. SG Piotr Zakielarz.
Reklama
Pojazd został zatrzymany, a kierowcę przesłuchano. Mundurowi prowadzą dalsze czynności.

Z kolei Lexusa RX 450 H o szacunkowej wartości 100 tys. zł odzyskali funkcjonariusze z placówki SG w Medyce, współdziałając z policjantami z Dębicy. – 8 stycznia podczas kontroli w Dębicy mundurowi wykryli ingerencję w oznaczenia identyfikacyjne Lexusa. Po ustaleniu rzeczywistych numerów okazało się, że auto zostało utracone w Hiszpanii i jest poszukiwane przez tamtejsze służby – mówi rzecznik BiOSG.

FOT. BiOSG
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie