20°C całkowite zachmurzenie

Spór w rodzinie

Dowiedzieliśmy się niedawno, że ta cała awantura o ustawy sądowe to nie żaden podział w obozie władzy, to tylko spór w rodzinie. Złośliwi dodali natychmiast, że w rodzinie z niebieską kartą, w której jedna ze stron nie ma nic do powiedzenia. Swoją drogą, niezwykły to spór w rodzinie, z powodu którego w lipcu tysiące ludzi wyszło na ulice ze świecami. Dziwny to spór w rodzinie, skoro nawet Zofia Romaszewska, przyznała niedawno w radiu Zet, że partia rządząca gra nieczysto z prezydentem. A pytana o to, czy prezes nie przestać być demokratą,, odpowiada: „Niestety, nie wiem, czy nie przestał”. Co istotne, autorka tych słów mówi, że obóz „dobrej zmiany” i sam Jarosław Kaczyński są bliscy jego sercu, co tym bardziej uwiarygadnia jej opinię. Może te słowa znanej i zasłużonej działaczki dawnej opozycji demokratycznej dadzą komuś do myślenia, skoro nie trafiają słowa Lubnauer, Halickiego, czy Schetyny.

A propos Schetyny. Sobotnia konwencja samorządowa PO to  chyba pierwszy moment tej kadencji, w którym opozycja przestała dreptać krok z tyłu za swoim politycznym adwersarzem. Wreszcie nie słyszeliśmy słów, jak zły jest obóz władzy, ale pełną garść propozycji. Nie słyszeliśmy straszenia PiS-em, zresztą chyba ani razu ta nazwa nie padła. Określenie „totalna propozycja” to niezły chwyt odpowiadający na ciągłe naigrywania z „totalnej opozycji”. Po raz pierwszy chyba nie było ze strony największego ugrupowania opozycyjnego próby nadążenia za tym, co robi władza, ale pokazanie, że ma się też coś swojego do zaproponowania. Po raz pierwszy to nie króliczka goniono, ale króliczek musiał ruszyć za goniącym. I właśnie w tym czasie, gdy PO ogłaszał swoją propozycję, króliczek się pojawił. A konkretnie trzy. Na swej własnej scenie stanęli trzej panowie będący liderami partii sprawujących władzę. Ogłosili, że wszystko jest dobrze, że to tylko spór w rodzinie, że nie ma zależności prezydenta od partii. Przypomniało to trochę śpiew kibiców: „Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało”, gdy przeciwna drużyna strzeli naszym gola.  Na miejscu obozu władzy nie byłbym przekonany, że nic się nie stało.

W tym wszystkim zastanawia mnie jeszcze jedno: gdzie jest polska premier? Na rozmowach w Pałacu Prezydenckim jej nie ma, na konferencji z prezesem nie ma, u protestujących lekarzy też nie, choć to akurat wydaje się najbardziej dziwne. Może więc prawdą jest, jak głoszą polityczne plotki, że jeszcze w listopadzie nie będzie jej także w należącym dotąd do niej gabinecie premiera?

  

Spór w rodzinie komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się