Reklama

To cud, że żyjemy - mówi o. Laurencjusz

Dziś ok. 10 doszło do dachowania samochodu marki renault. – To cud, że nikomu nic się nie stało – mówi paulin, ojciec Laurencjusz, który wraz z czterema braćmi paulinami zmierzał z Mariupola na Ukrainie do Częstochowy na rekolekcje.

Do dachowania doszło w Wierzbnej. Na prostym odcinku drogi, w niedalekiej odległości od stacji paliw kierujący pojazdem stracił panowanie nad nim. Samochód zjechał z jezdni, przeleciał przez barierki i dachował. – Prawdopodobnie pękła opona. Gdyby nie pień, w który uderzyliśmy, samochód pojechałaby w pola. A tak koziołkował. Jest właściwie do kasacji – mówi o. Laurencjusz. – Była tu pomoc medyczna, zbadali nas. Proszę zobaczyć, wszyscy chodzą, nikomu nic nie jest. To cud – powtarza.

Ekz

Fot. Jakub ZARZECKI

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Rafal - niezalogowany 2018-11-05 12:21:28

    Nie Renault tylko Dacia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ekspresjaroslawski 2018-11-05 14:00:37

    Przykro mi, ale renault. Podobnie jak produkowana jest dacia sandero lub renault sandero.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gośćkik - niezalogowany 2018-11-05 22:06:19

    Dacia lodgy niestety sami znawcy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo EkspresJaroslawski.pl




Reklama