Ziemia jarosławska, ta historyczna, i ta współczesna, której terytorium wyznaczają obecnie granice administracyjne powiatu jarosławskiego, obfituje w miejsca będące nieocenionym dziedzictwem kulturowym. To region, w którym łączy się historia kultur narodów, kiedyś wspólnie te teren zamieszkujących. Polacy, Żydzi, Rusini przez wieki żyli tu wspólnie. Obok siebie i ze sobą.
Stulecia wspólnych dziejów ludzi, którzy budowali świetność miast, miasteczek i wsi, świadczą o tym, że pokojowe współistnienie nie tylko jest możliwe, ale jest niezbędne do życia. Choć przecież tu i ówdzie dochodziło nieraz do konfliktów, ale jednak narody te trwały razem na jednej ziemi, która jest dziś naszym wspólnym dziedzictwem. O przyjaznej współegzystencji świadczą także nierzadkie mieszane rodziny lub wspólne obchodzenie świąt, na które sąsiedzi zapraszali siebie nawzajem.
Dopiero wiek XX, nacjonalizmy i nienawiść, obudziły demony, które podzieliły mieszkańców jednej ziemi. Najpierw hitlerowska okupacja, zagłada Żydów, śmierć grożąca Polakom za ich ratowanie, potem wypaczony nacjonalizm ukraiński, który przybrał tak okrutną formę, a na końcu komunizm, który próbował wymazać z pamięci wiarę ojców i całe dziedzictwo z nią związane, sprawiły, że ta, będąca takim bogactwem, różnorodność zaczęła znikać. Porosły trawą po pas żydowskie kirkuty. Synagogi, które przetrwały, inną funkcję pełnić zaczęły. A cerkwie, które nie miały szczęścia stać się kościołami, popadły w ruinę i z czasem zniknęły. Niektóre z obiektów sakralnych zaczęły pełnić funkcję magazynów.
Podobny los spotkał arystokratyczne rezydencje. Te, które przetrwały, były odbierane ich prawowitym właścicielom i stawały się szkołami, domami pomocy społecznej itp. Przez lata nie dbano o te miejsca, w których kształtowała się historia Rzeczpospolitej. Bo przecież tak wielkie postaci z naszej historii jak Jan III Sobieski, Izabela Czartoryska lub ksiądz Piotr Skarga to ludzie nierozerwalnie związani z ziemią jarosławską. Rosną jeszcze w parku w Wysocku drzewa, które sadził ponoć nasz pogromca Turków spod Wiednia. W tymże Wysocku, w którym żywot zakończyła Pani na Puławach, twórczyni pierwszego polskiego muzeum. Ta, której zawdzięczamy obraz Leonarda da Vinci „Dama z gronostajem”, Została pochowana w naszych Moszczanach, a jej szczątki spoczywają dziś w krypcie w Sieniawie.
Spora część tych faktów i miejsc jest mało znana, nawet dla miejscowych. Wiele czeka na odkrycie, odnowienie i opisanie. Nie zawsze mieszkańcy jakiejś miejscowości zdają sobie sprawę, że to u nich jest miejsce, które było świadkiem jakiejś niezwykłej historii. Historii wspólnej narodów Rzeczpospolitej. Że to u nich ta historia się tworzyła. Chcemy to wspólnie odkrywać, opisywać i utrwalać w cyklu artykułów „Blisko nas. Pogranicze trzech kultur”.
A dzisiaj jest to szczególnie ważne. W dobie, w której świat targany jest konfliktami, pokazywanie, że można żyć w przyjaźni ma sens szczególny. Wojna na Ukrainie, wojna na Bliskim Wschodzie świadczą o tym, że nienawiść jest drogą donikąd. Bo mogą nas różnić takie rzeczy jak wyznanie, strój, kultura, kuchnia. Może nas różnić język i wszystko to, co stawia granice, ale jeśli wspólnie jesteśmy gospodarzami na tej samej ziemi, to bierzemy odpowiedzialność wspólnie za tę ziemię i za siebie nawzajem. I wspólnie powinniśmy być depozytariuszami pamięci o przodkach i ich dziedzictwie.
Chcemy to wszystko opisywać i pokazywać. Po to, by nie odeszły na zawsze w mrok niepamięci. Bo choć czas już wiele zatarł, to wciąż jeszcze pamięć trwa. Trwa dzięki ludziom, którzy o to dziedzictwo dbają. To pasjonaci, regionaliści, zbieracze, miłośnicy swojej wsi lub parafii, którzy utrwalają pamięć o dawnych czasach. Nasz cykl ma za zadanie opowiedzieć także, a może przede wszystkim, o nich. O tych, którzy – jak mickiewiczowska pieśń gminna – są arką przymierza między dawnymi i młodymi laty. Ludzie są zawsze w centrum wydarzeń, bo to oni tworzyli historię tych niezwykły miejsc, a dziś dbają, by pamięć o poprzednikach nie zgasła. Dbać chcemy i my, stąd pomysł na cykl takich artykułów. Mamy nadzieję, że naszym Czytelnikom pomysł przypadnie do gustu i zechcą wraz z nami dbać o niezwykłe dziedzictwo trzech kultur. O świat, który jest nam tak bliski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze