Reklama

Wójt nas znieważył! - mówi sołtys Zaleskiej Woli

Rozmowa z mieszkańcami Zaleskiej Woli: sołtysem Zaleskiej Woli Barbarą Sługocką i Piotrem Bubelskim, prezesem Stowarzyszenia NATURA Zaleska Wola o ich proteście w stosunku do lokalizacji w ich miejscowości chlewni na 3 600 loch. A także o spotkaniu z wójtem gminy Radymno Bogdanem Szylarem, u którego szukali wsparcia.

Rozmowa z mieszkańcami Zaleskiej Woli: sołtysem Zaleskiej Woli Barbarą Sługocką i Piotrem Bubelskim, prezesem Stowarzyszenia NATURA Zaleska Wola o ich proteście w stosunku do lokalizacji w ich miejscowości chlewni na 3 600 loch. A także o spotkaniu z wójtem gminy Radymno Bogdanem Szylarem, u którego szukali wsparcia.

 

Państwo zdecydowaliście się na obronę swojej miejscowości przed zlokalizowaniem tu chlewni? Walczycie od kilku miesięcy. Ostatnio byliście u wójta, ale nie jesteście zadowoleni z przebiegu rozmowy?

Reklama

Barbara Sługocka: -  Chcieliśmy spotkać się wraz z radą sołecką z panem wójtem. Poszliśmy tam 18 czerwca w dobrych intencjach. Chcieliśmy, by stanął za mieszkańcami. Poinformowaliśmy go, że mieszkańcy Zaleskiej Woli będą nadal protestować, że nie zgadzamy się z inwestycją chlewni. Chcieliśmy się dowiedzieć , na jakim etapie jest ta sprawa, bo nie jesteśmy stroną w postępowaniu. Chociaż staraliśmy się o włączenie nas w postępowanie. Niestety, skończyło się  bardzo niemiło.

Piotr Bubelski: – Wójt zachował się nieprofesjonalnie. Niekulturalnie. Kompletnie nie potrafił nawiązać normalnego kontaktu, nie potrafił nas wysłuchać. Tylko atakował koleżankę. Zarzucał jej, że musi chodzić po sądach, że musi tłumaczyć się na policji. Zarzucał jej coś, co jej nie dotyczyło, bo ona wówczas nie była sołtysem.

Reklama

Państwo jesteście bardzo zbulwersowani zachowaniem wójta. Była o tym mowa na ostatniej sesji rady gminy.

P.B. - Nie wypada osobie, która jest na takim stanowisku, odpowiada za wszystkie sołectwa, tak się zachować i atakować. Ignorować i poniżać kogoś w oczach mieszkańców. Według nas to się nadaje do prokuratury. To jest skandalicznie zachowanie, gdy się komuś coś zarzuca, jeśli się nie ma na to dowodów. To co mówił, nie miało związku ze sprawą, z którą myśmy tam przyjechali. Nam chodziło o budowę chlewni. Chcieliśmy przekonać wójta do naszego stanowiska co do budowy chlewni na trzy tysiące sześćset loch. Gmina nie dostanie z tego ani złotówki, bo tak sobie rada gminy ustaliła, że duże firmy są zwolnione z podatku. Natomiast my, jako Zaleska Wola, otrzymalibyśmy tylko smród.

Reklama

Czym pani poczuła się dotknięta podczas spotkania z wójtem?

B.S.: - Wójt cały czas mnie ośmieszał podczas tej rozmowy. Drwił sobie ze mnie. Mówił, że on gwiazd w gminie nie potrzebuje. A to nie wójt mnie wybrał na sołtysa, tylko mieszkańcy. Wcześniej nie byłam tak poniżana, gdy zostałam sołtysem, dopiero wówczas, gdy powstał problem chlewni. Gdy się temu sprzeciwiłam, stałam się zła, niedobra. Ta najgorsza. Powiedziałam mu, że przyszliśmy porozmawiać w zgodzie, ale wójt powiedział, że nie będziemy rozmawiać w zgodzie.

Reklama

P.B. : – Jest to nie do przyjęcia. Takie słowa wypowiedziane przez tak wysokiego urzędnika, który jednym podpisem może przesądzić o naszym losie, o naszym zdrowiu, o tym środowisku. Zresztą urzędnik ten faworyzuje tę firmę. To są fakty, to nie są domysły. Od kilku lat firma GOBARTO, czyli największy producent mięsa w Polsce, sponsoruje różne imprezy na terenie gminy. Oczywiście, nie w Zaleskiej Woli. Zaleska Wola jest omijana szerokim łukiem, także przy inwestycjach gminnych. Teraz  znowu będą robione siłownie zewnętrzne, place zabaw w Korczowej, Młynach i dwóch innych miejscowościach, a Zaleska Wola znowu została pominięta. My dostajemy tylko śmierdzące inwestycje: chlewnia, druga chlewnia w Chotyńcu, odpady w Młynach.

B.S.: – U nas będzie taki konkretny kolos. W tej chwili lokują się na 14-hektarowej działce, ale mają obok siebie drugą działkę o powierzchni 14 hektarów.

Reklama

P.B.: – Słyszę na sesji rady gminy, że w innych wioskach będą robione drogi do pól. A u nas brakuje kilometra drogi przez wioskę, by jeździć po normalnej nawierzchni. A oświetlenia w tamtym końcu wioski nigdy nie było. Dlatego my się nie cofniemy z naszym protestem.

Nie cofniecie się, nawet gdyby wójt obiecał wam inwestycje?

B.S.: - Nie cofniemy się. Chcieliśmy z nim w zgodzie porozmawiać. Pytałam, czy stanie za mieszkańcami, gdy kolejne opinie będą negatywne dla tego zakładu? Powiedział, że jest pół na pół. Wójt powiedział, że działa zgodnie z prawem.  A mamy już opinie negatywne: od marszałka województwa i od Powiatowego Inspektoratu Sanitarno-Epidemiologicznego w Jarosławiu. W gminie Stubno wójt stanął w podobnej inwestycji za mieszkańcami. Sprawa się toczy w sądach. My nie mamy pomocy. Radni mi mówią, że nie znają tej sprawy.

Reklama

Pani wystąpiła, jako sołtys, na ostatniej sesji Rady Gminy Radymno.

B.S. – Poinformowałam radnych o tym spotkaniu u wójta. I o jego zachowaniu. O jego pomówieniach. O jego drwinach. Gdy zapytałam wójta, na czym stoimy, to odpowiedział, że na nogach. Bardzo nas poruszyło jego zachowanie i dlatego postanowiłam, by to upublicznić. Ale to nie jest pierwszy raz. Sołtysi już pisali skargę na wójta do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Nie wiemy, czy spotkały go jakieś konsekwencje.

Reklama

Wystąpienie na sesji chyba pani niewiele pomogło? Wójt ma większość rady za sobą.

B.S.: - Wójt na sesji po moim wystąpieniu nic się nie odezwał. Śmiał się. A ja nie pozostawię tego. Zwróciłam się z tym do adwokata. I on się teraz tą sprawą zajmuje. Adwokat zwraca się do wójta z pismem, zobaczymy, jak wójt się do tego odniesie. Ja tego nie pozostawię tak. Ludzie mnie wybrali i wójt nie może tego podważać.

Zarzucacie, że wójt się z państwem nie liczy?

P.B.: – Ani z sołtysem, ani z mieszkańcami. Napisaliśmy pismo, by włączył nas do postępowania w sprawie zlokalizowania u nas chlewni, jako stronę. Nie zgodził się na to.

Reklama

B.S.: – Pan wójt jest bardzo za budową tej chlewni. Występuje przeciwko nam. Dlatego tak mnie potraktował. Może myślał, że mnie ośmieszy, oskarży, a ja będę cicho siedziała. Wójt miał  tu swojego kandydata na sołtysa. Wójt jeździł po domach, namawiał. Niestety, nie wyszedł. A my dowiedzieliśmy się, że Zaleska Wola niczego nie dostanie. Teraz każda moja prośba, kończy się na niczym. Na pustych słowach. Postanowiłam obecnie zwracać się pisemnie, to mnie straszy i drwiąco mówi, że pokaże wszystkie pisma, które ja do niego piszę. Jeśli mnie nie słucha, to chcę mieć potwierdzenie, że się staram o coś. Może jeszcze jest ktoś nad nim i nam pomoże w tej Zaleskiej Woli coś zrobić.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama

Ewa KŁAK-ZARZECKA

Fot. Ewa Kłak-Zarzecka

 

 

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-07-14 20:40:57

    Brawo Urząd Gminy Radymno wstyd na całe Podkarpacie !!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-07-14 20:43:16

    Jaki Pan taki kram burdel i hańba w tym urzędzie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Dociekliwy - niezalogowany 2019-07-14 21:33:12

    A my dalej nie wiemy ile firma Gobarto dala kasy na dzien dziecka ani w tym roku ani w latach ubieglych. Moze ktos wie ile bedzie miec wplywow budzet gminy z podatku od Gobarto? A moze Zaleska Wola zaplaci wojtowi kase zeby gmina nie zbiedniala z powodu straty z "przyszlych podatkow" gobartowych tak jak zapowiedzial na ostatniej sesji soltys Zamojsciec .Oswiadczyl ze da 45 zl i niech wojt zlikwiduje maszt telefoniczny. Rezultat-- albo wojt polakomil sie na przebitke 5 zl powyze dotychczasowej 40 sto-zlotowej dzierzawy albo firma orange sama zrezygnowala z dzierzawy bo maszt ma byc usuniety. Moze warto rozwazyc takie rozwiazanie ???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo EkspresJaroslawski.pl




Reklama