Reklama

Ekspres Jarosławski wygrał proces w trybie wyborczym wytoczony przez burmistrza Waldemara Palucha. To nie pierwsza przegrana burmistrza

Ekspres Jarosławski wygrał proces wytyczony przez burmistrza Waldemara Palucha w trybie wyborczym, który odbył się dziś w Sądzie Okręgowym w Przemyślu. Burmistrzowi, obok adwokata, w sądzie towarzyszył Jerzy Kudła, prezes Stowarzyszenia Przedsiębiorców Ziemi Jarosławskiej „Rozwój i Postęp”, przewodniczący Rady Miasta Jarosławia Szczepan Łąka, dyrektor JOKiS Elżbieta Śliwińska-Dąbrowska, dyrektor CKiP Tomasz Wywrót, radna Magdalena Cisek-Skiba oraz radna Dorota Batiuk-Jankiewicz.

Sąd w całości oddalił skargę burmistrza Waldemara Palucha, w której zażądał on m.in. sprostowania i przeprosin od redaktora naczelnego Ewy Kłak-Zarzeckiej nieprawdziwych informacji zawartych w artykule pt. „Jak się rozrasta ratuszowa pajęczyna (…)” oraz sprostowania informacji o „nielegalnym zatrudnieniu pracowników”. Burmistrz uznał, że publikacja tego artykułu to agitacja wyborcza, która może zaszkodzić jemu i innym kandydatom w wyborach. Jednym z zarzutów było także to, że redakcja promuje innych kandydatów poprzez zamieszczanie artykułów na ich temat. Jako dowód podał nawet płatny artykuł promujący jedną z partii politycznych. Burmistrz zarzucał, że redakcja nie publikuje żadnych pozytywnych artykułów o jego działalności.

- Zarzuty pana burmistrza były nietrafione. W omawianym artykule na przykład nie było mowy o nielegalnym zatrudnieniu radnej Moniki Więckowskiej, a taką kwestię pan burmistrz podnosił i żądał jej sprostowania. Kolejnym zarzutem było, że redakcja promuje innych kandydatów. Jako dowody załączył m.in. wydruki artykułów o konwencjach wyborczych kandydatów na burmistrza: Piotra Kozaka i Marcina Nazarewicza, a nawet płatny artykuł jednej z partii zupełnie niezwiązany z kandydatami na burmistrza, a mający wypromować listę radnych do powiatu. Burmistrz podnosił, że nie zamieściliśmy informacji o jego konwencji i nie przedstawiliśmy jego kandydatów do rady miasta. Pragnę wyjaśnić, że oba wspomniane przez burmistrza komitety wystosowały do nas zaproszenia na te wydarzenia. Zaproszenia na konwencję komitetu pana burmistrza nie otrzymaliśmy. Podobnie nie dotarł do nas mail z informacjami o tym wydarzeniu i prośbą o ich publikację. Pan Waldemar Paluch zarzucał nam także, że publikujemy informacje o wydarzeniach z udziałem swoich kontrkandydatów. Nie zauważył przy tym, że bardzo rzadko wysyła do naszej redakcji zaproszenia na organizowane przez siebie wydarzenia, a jeżeli już zdarzy się, że takie zaproszenie do nas trafi, to o nim piszemy. Przykładem może być całostronnicowy artykuł poświęcony pogrzebowi gen. Wieczorkiewicza, w którym znalazła się obszerna wypowiedź włodarza miasta, opublikowany w ostatnim wydaniu. Dziwię się, że te i wiele innych kwestii było podnoszonych przez burmistrza miasta w pozwie wytyczonym w trybie wyborczym. Cieszy mnie natomiast to, że sąd podkreślił rolę mediów oraz to, że jeżeli ktoś decyduje się na pełnienie funkcji publicznej, musi być przygotowany na krytykę prasową – mówi Ewa Kłak-Zarzecka, redaktor naczelny Ekspresu Jarosławskiego.

Reklama

Burmistrz Paluch ma jeszcze możliwość odwołać od tego postanowienia.

 

Przegrany proces z kandydatem na radnego

Nie był to pierwszy proces w trybie wyborczym przegrany przez Waldemara Palucha. Pod koniec marca wytoczył on podobną sprawę kandydatowi na radnego z KWW Marcina Nazarewicza My Mieszkańcy - Maciejowi Dymnickiemu. Kandydat 25 marca opublikował na swoim profilu Facebooka post ze zdjęciem baneru kandydata na burmistrza M. Nazarewicza oraz treścią: „Jakby ktoś nie wiedział na kogo trzeba głosować. Bez układów, bez kamienic za to z kochającą żoną i dziećmi. Bez 10%, bez pierwszej ławki, bez hipokryzji. #MarcinNazarewicz jest bardzo duża nadzieja w Jarosławiu” .

Reklama

Nie wiadomo czemu na ten post zareagował właśnie burmistrz Waldemar Paluch, ale to on postanowił oddać sprawę do sądu w trybie wyborczym. Chciał, by kandydat wycofał post, przeprosił i wpłacił kwotę na PSONI Koło w Jarosławiu. Jak poinformował nas M. Dymnicki, zawiadomienie z sądu przyszło w Wielki Piątek, więc całe święta w jego domu związane były ze stresem przed rozprawą. We wtorek po Wielkanocy Sąd Okręgowy w Przemyślu rozstrzygnął jednak sprawę na korzyść Dymnickiego. Waldemar Paluch złożył zażalenie na tę decyzję, ale i w drugiej instancji niczego nie wskórał, ponieważ Sąd Apelacyjny w Rzeszowie także nie przychylił się do jego oczekiwań. – Uważam, że to było celowe działanie. Moim zdaniem miało to na celu wyciszenie mojej aktywności w mediach społecznościowych – mówi kandydat KWW Marcina Nazarewicza My Mieszkańcy.

HL

Reklama

 

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/04/2024 13:56
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2024-04-06 07:18:41

    Pani redaktor Zarzecka, czy prawdą jest że pracowała Pani w UG Wiązownica na fikcyjnym etacie, niczym siostra Morawieckiego ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • zenekblues - niezalogowany 2024-04-06 19:39:34

    Stefek, przestań walić freda bo ci całkowicie zanikną szare komórki

    • Zgłoś wpis
  • zenekblues - niezalogowany 2024-04-06 19:39:58

    Stefek, przestań walić freda bo ci całkowicie zanikną szare komórki

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo EkspresJaroslawski.pl




Reklama