Żołnierze 20. Przemyskiej Brygady Obrony Terytorialnej włączyli się w ogólnopolską kampanię honorowego krwiodawstwa z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego. W ramach akcji 34 ochotników przekazało łącznie blisko 14 litrów życiodajnego płynu.
Żołnierze po raz kolejny udowodnili, że pamięć historyczna ma dla nich wymiar nie tylko symboliczny, ale i praktyczny. W odpowiedzi na letnie niedobory w bankach krwi, terytorialsi z Przemyśla oddali 13 950 ml krwi oraz 1200 ml osocza, niosąc realną pomoc osobom potrzebującym.

– Jednym z podstawowych elementów kampanii jest akcje honorowego krwiodawstwa prowadzona w całej Polsce przez Wojska Obrony Terytorialnej, Stowarzyszenie Honorowych Dawców Krwi Legion, Polski Czerwony Krzyż, służby mundurowe oraz chętne organizacje pozarządowe. Akcje stanowią praktyczny wymiar wspólnego działania w imię pamięci o bohaterach Powstania Warszawskiego – podkreśla por. Rafał Laska, oficer prasowy 20. Przemyskiej Brygady Obrony Pogranicza.
Udział w ogólnopolskiej inicjatywie to symboliczne połączenie historii ze współczesną odpowiedzialnością za drugiego człowieka. Powstańcy Warszawscy walczyli o wolność i życie rodaków – dziś żołnierze oddają krew, by to życie ratować.
Gesty takie jak ten stanowią element służby i społecznego zaangażowania Terytorialsów. Tegoroczne hasło akcji – „Pamiętamy. Pomagamy” – po raz kolejny pokazało, że hołd bohaterom z 1944 roku można składać poprzez realny akt ratowania ludzkiego zdrowia i życia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzień Dobry. Moim zdaniem warto zauważyć że Powstanie Warszawskie zakończyło się klęską. Upadło w Październiku 1944 roku. Warszawa została wyzwolona dopiero w Styczniu 1945 roku przez idącą ze wschodu Armię Czerwoną, a więc trzy miesiące po upadku powstania. Ale - jak to mawiają - lepiej późno niż wcale.
Dzień Dobry. Moim zdaniem warto zauważyć że Powstanie Warszawskie zakończyło się klęską. Upadło w Październiku 1944 roku. Warszawa została wyzwolona dopiero w Styczniu 1945 roku przez idącą ze wschodu Armię Czerwoną, a więc trzy miesiące po upadku powstania. Ale - jak to mawiają - lepiej późno niż wcale.