Strażacy, policja i wydział zarządzania kryzysowego pracują na miejscu przy zabezpieczeniu wycieku, do którego doszło w sobotę, 28 czerwca przy ul. Elektrownianej. Wyciekającą substancję zauważyły dzieci, które powiadomiły służby.
Strażacy zostali powiadomieni około godziny 19.30 o tym, że przy ulicy Elektrownianej pojawił się wyciek substancji ropopochodnej, który zauważyła grupka bawiących się dzieci. Okazało, że nie jest to substancja ropopochodna, a substancja bliżej nieokreślona. Strażacy sprawdzili głębokość i ustalili, że to minimum 2,5 m. Zapadła decyzja, by powiadomić Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Nowej Sarzyny, której funkcjonariusze dotarli na miejsce. Została pobrana próbka do badań, ale wyników jeszcze nie znamy. Strażacy ustalają przyczyny znalezienia się substancji w tym miejscu.
Jak wyjaśnił nam na miejscu mł. kpt. Krzysztof Balicki, oficer operacyjny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jarosławiu, substancja ta ma bardzo dużą lepkość i gęstość, więc nie ma możliwości jej przepompowania. Jedyna metoda to przeładowanie jej do specjalnych pojemników przy pomocy łopaty i wiader.
– Czekamy na wsparcie koparki. Jesteśmy też w trakcie ustalania, kto jest właścicielem tej działki
– mówił nam przed północą mł. kpt. Krzysztof Balicki.
Na miejscu pracują oprócz strażaków także policjanci oraz Bartłomiej Zyzański z Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Jarosławia. Przyjechał również prezes PGKiM Andrzej Makar. Akcję obserwowali od kilku godzin mieszkańcy domów przy ul. Elektrownianej. Jak powiedziała nam jedna z mieszkających w tym miejscu kobiet, przed laty były tu kolejowe magazyny smoły. Być może jest to pozostałość z tamtych czasów.
Fot. Hubert Lewkowicz, EKZ
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A Może Ktoś To Podrzucił
Ja się bawiłem tam 40 lat temu i ropa była tam wylewana z cystern nagminnie
Z artykułu wynika że: 1. Nadal bawią się tam dzieci; 2. Nie była to substancja ropopochodna.
Dzień Dobry. Z wykształcenia jestem politologiem, zarejestrowanym w Powiatowym Urzędzie Pracy w Jarosławiu. "Jak powiedziała nam jedna z mieszkających w tym miejscu kobiet, przed laty były tu kolejowe magazyny smoły." Więc odpowiedzialność ponosi spółka kolejowa która swojego czasu zarządzała tymi magazynami... czyli dzisiaj prawdopodobnie nikt.
A te dzieci co to zgłosiły powinny zostać w należyty sposób wyróżnione za prawidłową postawę i umiejętne zachowanie
A Może Ktoś To Podrzucił
Ja się bawiłem tam 40 lat temu i ropa była tam wylewana z cystern nagminnie
Z artykułu wynika że: 1. Nadal bawią się tam dzieci; 2. Nie była to substancja ropopochodna.