Towarzystwo Jana Karskiego podjęło decyzję o przyznaniu Medalu Misji Jana Karskiego księżom Adrianowi Mantykiewiczowi i Markowi Pieńkowskiemu z Opactwa Jarosławskiego. Wyróżnienie jest wyrazem uznania dla ewangelicznej postawy przebaczenia i nawoływania do jedności po brutalnym ataku, do którego doszło w minionych dniach na terenie opactwa.
"Polska i międzynarodowa opinia poruszona została bestialskim mordem na kapłanie Opactwa Jarosławskiego księdzu Stanisławie Zbojniewiczu, jakiego dokonał obywatel ukraiński Ihor M. działając pod wpływem – jak wynika ze wstępnych ekspertyz medycznych – dysfunkcji psychotycznej. Inny duchowny, ksiądz Marek Pieńkowski walczy o życie w szpitalu. Poszkodowane zostały trzy inne osoby w tym jeszcze jeden kapłan, ksiądz Adrian Mantykiewicz” – czytamy w komunikacie Towarzystwo Jana Karskiego
Ksiądz Adrian wygłosił poruszjącą homilię, w której w imieniu księdza Stanisława, Marka i swoim własnym wybaczył sprawcy i wezwał do modlitwy za niego. Duchowny zaapelował również, by nie utożsamiać dramatycznego czynu jednostki z całym narodem ukraińskim:
– Zło, które się wydarzyło w naszym opactwie, musimy zwyciężyć miłością i przebaczeniem. Proszę was, abyście nie winili narodu, z którego był oprawca, bo zła dokonał konkretny człowiek. Nie odpowiadajmy nienawiścią, ale miłością, wsparciem, zrozumieniem i troską – apelował z ambony.
Reklama
W opinii Towarzystwa Jana Karskiego postawa ta stanowi echo historycznego gestu papieża Jana Pawła II po zamachu z 1981 roku.
"Ojciec Święty uznał wówczas, że podążając drogą Jezusa Chrystusa innej postawy być nie może. Niemal dokładnie takie same słowa skierował do wiernych ksiądz Adrian. Jako uczeń Jezusa, inaczej czynić nie może. W dobie narastających napięć i uprzedzeń narodowościowych reakcja jarosławskiego kapłana została uznana za wzór mądrej solidarności, nawiązujący bezpośrednio do dziedzictwa Jana Karskiego – symbolu walki z nienawiścią, pogardą i obojętnością" - czytamy w komunikacie.
W odpowiedzi na decyzję o przyznaniu wyróżnienia, ks. Adrian Mantykiewicz poprosił, aby medal został przyznany wspólnie z przebywającym w szpitalu ks. Markiem Pieńkowskim. Jak podkreślił, obaj kapłani od pierwszych dni wojny w Ukrainie solidarnie i bez ustanku niosą pomoc potrzebującym, a postawa ks. Marka w obliczu tej próby byłaby tożsama. Towarzystwo przychyliło się do tej prośby, honorując medalem obu duchownych i kierując życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla ks. Marka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze